Czas szczególnej uwagi na drogach

Paragraf

Około godziny 9 na ulicy Dolnej w Końskich doszło do wydarzenia z udziałem samochodu i 85 -letniej kobiety. Kierujący audi nie ustąpił pierwszeństwa idącej chodnikiem 85 -letniej mieszkanki Końskich. W wyniku złamania przepisów ruchu drogowego przez kierującego,  kobieta przewróciła się i doznała urazu kości twarzy. Zespół ratownictwa medycznego udzielił jej pomocy. Następnie przetransportował ją do Szpitala Specjalistycznego w Końskich, gdzie starsza pani pozostała na leczeniu. Kierujący audi był trzeźwy.

Pieszy potrącony na przejściu

Około godziny 9 ulicą  Piłsudskiego w Stąporkowie jechał seat toledo. Kilka minut później kierujący seatem nie ustąpił pierwszeństwa mężczyźnie, który znalazł się na przejściu dla pieszych. Całe szczęście, że nie został potrącony przez auto. O skutkach takiego zdarzenia lepiej nawet nie myśleć. Kierowcę zatrzymali policjanci, zaproponowali mandat. Kierowca grzywny nie przyjął.  Tę kwestię  będzie rozstrzygał sąd, niemniej dodać trzeba, że za wymuszenie pierwszeństwa kierowcy zostanie odpisane 10 punktów karnych.

Wjechał na czerwonym

Około godziny 13.30 ulicą Targową w Końskich w kierunku ulicy Piłsudskiego jechało audi. Nie zatrzymało się na czerwonym świetle. Choć kierowca nie miał zezwolenia przedarł się przez przejście dla pieszych  wjechał na ul. Piłsudskiego i zderzył się prawidłowo jadącym volkswagenem. Żaden pieszy nie ucierpiał, bo nikogo w tym czasie na przejściu nie było. I ten problem też będzie rozstrzygał sąd.

Nieostrożność użytkowników dróg

Często się zdarza, że piesi również nie zwracają uwagi na sygnalizację świetlną na skrzyżowaniach. Na czerwonym świetle pakują się pod koła samochodów.  W warunkach niedostatecznej widoczności, jaka teraz  często występuje, ważnym staje się zachowanie przez wszystkich uczestników ruchu drogowego podwyższonej ostrożności. Podkreślenia wymaga fakt, że przyczyny wypadków są zarówno w nieprawidłowym zachowaniu kierujących pojazdami w stosunku do  pieszych, jak i niefrasobliwości samych pieszych. Złudne poczucie bezpieczeństwa pieszych skłania ich do wchodzenia na jezdnię nawet w bezpośredniej bliskości nadjeżdżającego pojazdu – przestrzega st.post.Izabela Supernat – oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Końskich. Podstawowym błędem kierowców, jaki przejawiają  w rejonach przejść dla pieszych, jest niezachowanie szczególnej ostrożności. W efekcie tego przeświadczenia pojawienie się pieszego na przejściu jest dla kierującego zaskoczeniem. W wielu przypadkach bezpieczeństwo pieszych zależy od nich samych. A szybka jazda prowadzi wprost do dramatycznych wydarzeń.

Prawa i obowiązki

Każdy pieszy ma prawa, ale również jakie obowiązki. Pieszemu między innymi  zabrania się wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściach dla pieszych,  przebiegania przez jezdnię, wchodzenia na jezdnię spoza pojazdu – podkreśla Iza Supernat i dodaje, że fatalna widoczność na drodze musi  skłaniać, a nawet zmuszać  pieszych do używania elementów odblaskowych i to nie tylko poza obszarem zabudowanym.

Ostre hamowanie
Na mokrej, śliskiej nawierzchni szanse na uniknięcie wypadku są jeszcze mniejsze. Przy prędkościach kolizyjnych rzędu 20 – 30 km/h, zderzenie z pieszym może spowodować ciężkie obrażenia ciała, a nawet śmierć. Przy prędkości 50 km/h pieszy ma około 50 proc. szans na przeżycie, ale już przy prędkości około 80 km/h jego szanse na przeżycie są bliskie zeru. Dwukrotne zwiększenie prędkości jazdy czterokrotnie wydłuża drogę hamowania.

 

Dodaj komentarz