Wreszcie komplet punktów!

flash Sport

Po fatalnej serii pięciu porażek KSSPR Końskie nareszcie zainkasował komplet punktów. Podopieczni Michała Przybylskiego, po horrorze, pokonali w niedzielę na własnym parkiecie Olimpię Piekary Śl. 28:27.

Pojedynki obu drużyn zawsze należały do grupy „podwyższającej ciśnienie”, nie dla ludzi o słabszych nerwach. Niedzielny mecz nie wyłamał się od tej reguły. Pierwsze minuty to gra bramka za bramkę. Okres lepszej i skuteczniejszej gry konecczan w okresie pomiędzy 9. a 16. minutą dał im premię w postaci 4-bramkowe przewagi (9:5).

Wziął czas

Trener rywali Sławomir Szenkel wziął czas. To poskutkowało. Goście zdobyli pięć bramek z rzędu wychodząc na 1-bramkowe prowadzenie. I już do końca pierwszej połowy trwała zażarta walka, a efektem remis 13:13. Po powrocie z szatni obraz gry niewiele się zmienił. Walczyli trwała na całego. W 48. minucie naszym szczypiornistom udało się jednak ponownie wypracować 4-bramkowe prowadzenie po celnym rzucie Przemysława Matyjasika. Wszystko wydawało się zmierzać do spokojnej końcówki będącej pod kontrolą gospodarzy. Nic bardziej mylnego.

Horror na koniec

Gracze Olimpii bowiem znów wzięli się do roboty i wykorzystując niemoc rzutową miejscowych stopniowo zaczęli odrabiać stratę. W 59. minucie doprowadzili do wyrównania 27:27. Na szczęście w tej samej minucie nasi zdobyli zwycięskie, jak się później okazało, trafienie. – Należy docenić ostatnią zdobytą przez nas bramkę autorstwa Kacpra Szczepanika, który nie wystraszył się odpowiedzialności. Jego trafienie po udanej kontrze na ponad minutę przed końcem dało nam zwycięstwo – cieszy się trener Michał Przybylski.

Teraz na jego podopiecznych czekają dwa wyjazdowe mecze. Najpierw wyjątkowo w piątek, 23 października zagrają z Czuwajem Przemyśl, a 31 października z MOSiR-em Bochnia. Zapowiadają się pasjonujące pojedynki!

KSSPR – Olimpia
28:27 (13:13)
KSSPR: Wnuk, Szot – Smołuch 5, Jamioł 5, Matyjasik 5/1, T. Napierała 4/3, Bąk 4, Pilarski 2, Szczepanik 2, Rurarz 1, M. Napierała, Mastalerz, Słonicki. Trener Michał Przybylski. Kary: 4 minuty. Karne: 4/7.
Olimpia: Kot, Zemelka – Chromy 6, Kowalski 5, Rosół 5, Kempys 5/2, Płonka 3, Fidyt 2, Włoka 1, Cieślik, Gogola, Miłek. Trener Sławomir Szenkel. Kary: 6 minut. Karne: 2/2.
Sędziowali: Miłosz Lubecki – Mateusz Pieczonka (Rzeszów). Delegat ZPRP: Baum Mirosław (Warszawa). Widzów: 200.
Przebieg meczu: 2:2, 5:3, 6:4, 7:5, 9:5, 9:10, 13:13; 16:16, 18:18, 23:19, 24:21, 27:24, 27:27, 28:27.

 

Po meczu powiedział
Michał Przybylski, trener KSSPR: W ostatnich latach oba zespoły przyzwyczaiły do tego, że mecze pomiędzy naszymi teamami były bardzo zacięte. Nie inaczej było dziś. Żaden z zespołów nie uzyskał większej przewagi. Raz wyszliśmy na 4-bramkowe prowadzenie, ale przeciwnik szybko nas doszedł. Mamy młody zespół, któremu przytrafiają się błędy typu rzuty z nieprzygotowanych pozycji. Doświadczonych zawodników ubywa nam z roku na rok. Cieszy zwycięstwo, to buduje. Mam nadzieję, że chłopcy dzięki temu podniosą się po poprzednich porażkach, bo to jednak w głowach im siedziało. To zwycięstw jest na wagę złota, gdyż teraz czekają nas dwa mecze wyjazdowe do Przemyśla i do Bochni.

 

Dodaj komentarz