Fałszywy syn wyłudził pieniądze od starszej pani

flash Paragraf

85 –letnia mieszkanka Końskich przekazała 14 tysięcy złotych posłańcowi syna, jak się później okazało – fałszywego, który nagle potrzebował pieniędzy, na załatwienie skutków wypadku drogowego, jaki spowodował. Okazało się, że została oszukana, znaną wszystkim metodą „na wnuczka, syna, córkę”.

 

Jak podało nam biuro rzecznika prasowego świętokrzyskiego komendanta wojewódzkiego policji w Kielcach  – „Mieszkanka Końskich 85-letnia kobieta odebrała telefon od mężczyzny podającego się za jej syna, który oświadczył, że jest sprawcą wypadku i potrzebuję pieniędzy na tzw. załatwienie sprawy. Następnie telefon przekazał kolejnemu mężczyźnie podającemu się za policjanta. Ostatecznie kobieta przekazała n/n mężczyźnie 14 000 złotych”.

 

Oszukana

Sierżant Izabela Supernat, rzecznik prasowy KPP Końskie powiedziała nam, jak oszuści realizowali to  zadanie. W minioną środę 20 stycznia mężczyzna zadzwonił do starszej pani, powiedział, że jest jej synem. Spowodował wypadek drogowy. Gdy zapłaci pieniądze poszkodowanemu, o skutkach wypadku nikt się nie dowie, a on nie będzie ukarany. Teraz znajduje się w komendzie policji. Przekazał telefon policjantowi, a ten potwierdził wersję syna. Tak przygotowana przez oszustów  wersja zdarzenia trafiła na podatny grunt. Ujęła za serce starszą panią. Po uzgodnieniach momentu i miejsca, gdzie zostaną przekazane pieniądze, gotówkę odebrał  kolejny oszust – wysłannik fałszywego syna.  Wtedy kobietę coś zaniepokoiło. Oddała oszczędności wielu lat, jakie miała na  tzw.”czarną godzinę”. Wydało się jej, ze chyba została oszukana i zadzwoniła do KPP Końskie, opowiedziała o zdarzeniu.

Łatwy łup

Legenda o wypadku drogowym, który spowodowała bliska osoba, a także o możliwościach cichego załatwienia konsekwencji prawnych od kilku lat stosowana jest przez oszustów. Metodologia postępowania oszustów jest ta sama. Ci oszukują głównie starsze osoby, nie  bacząc na ich stan zdrowia ani zamożność. Wiedzą, że tylko tym sposobem, z przytoczonym dramatycznym wypadkiem zagrożonym karą więzienia,  uda się im wyłudzić pieniądze.  Oszuści wiedzą, że starsi ludzie  z całego serca będą pomagać potrzebującym.  Tym bardziej członkom rodziny. I ulegają sugestiom, a potem przekazaniu  pieniędzy zostaje  płacz i lament ! Policjanci prowadzą akcje informacyjne, by w takich i podobnych przypadkach nie dać się zwodzić telefonującym, którzy hiobową wieścią wymuszają nawet ostatnie grosze. Ponadto policjanci nigdy nie przyjmują pieniędzy od ludzi. Nigdy też nie wysyłają posłańców.

 

 

 

Dodaj komentarz