A okazji żal…

Sport

Ponownie nieskuteczność podopiecznych Jarosława Komisarskiego zadecydowała, że Partyzant tylko bezbramkowo zremisował u siebie z Klimontowanką Klimontów 0:0.

– Pierwsze minuty należały do gości. Potem dominowaliśmy. Po dośrodkowaniu Andrija Korola, piłka dotarła do na 5 metr Damiana Kopycińskiego, a ten nie trafił czysto piłkę. Goście mieli jeszcze doskonałą sytuację, ale na szczęście napastnik przyjezdnych nie trafił do pustej bramki z ostrego kąta. Po zmianie stron nasza dominacja już nie podlegała żadnej dyskusji. M.in. w słupek trafił Jaśkiewicz, w poprzeczkę Maciej Mazur, dwa razy Kuba Hajduk nie wykorzystał okazji sam na sam. Nic nie chciało wpaść. Szkoda niewykorzystanych sytuacji, gdyż byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym. Po raz kolejny nieskuteczność zaważyła, że tylko zremisowaliśmy – mówi Jarosław Komisarski, trener Partyzanta.

W sobotę 6 kwietnia, godz. 16 Partyzant zagra na wyjeździe z Lubrzanką Kajetanów.

Partyzant – Klimontowianka
0:0
Partyzant: Mateusz Mazur – Papros, Miśtal, Idzikowski, Zagdan, Gołuch (46 Maciej Mazur), Opara, Samburski, Korol, Jaśkiewicz, Kopyciński (46 Hajduk). Trener Jarosław Komisarski.

 

Dodaj komentarz