Najlepsze scenariusze pisze życie

flash Stąporków

Sara Kurp wyjechała ze Stąporkowa, by spełniać swoje marzenia o realizacji filmów. Pracowała jako operator kamery, montażysta, reżyser, ale najlepiej czuje się w roli producenta filmowego. Mieszka w Londynie, gdzie już za kilka dni rozpoczną się zdjęcia do jej najnowszego filmu „Lula”, opowiadającego historię jej prababci Luli czyli Reginy Jakubowskiej, mieszkanki Stąporkowa.

To na pewno będzie niezwykły film. „Lula” powstaje z miłości do rodziny, ale również do kamery. Sara Kurp postanowiła opowiedzieć historię prababci Luli czyli Reginy Jakubowskiej. W 1944 roku jej maz został aresztowany i zabity przez Niemców za działalność w partyzantce. Lula cudem ocalała. kazano jej uciekać z domu. Historia ze Stąporkowa z czasów II wojny światowej nie tylko będzie wzruszać widzów, ale również przekazywać wojenne realia widzom poza granicami kraju. Film powstaje bowiem w Wielkiej Brytanii, bo tam od kilku lat mieszka i pracuje Sara Kurp, z którą rozmawiamy tuż przed rozpoczęciem produkcji krótkometrażowego filmu fabularnego „Lula”.

TYGODNIK: Skąd pomysł na zrealizowanie filmu o historii babci Luli?

Sara Kurp: Musiałam zastanowić się, co będę robić na zaliczenie. Specjalizuję się teraz w Produkcji Filmowej na Goldsmiths Univeristy w Londynie. Usiadłam z moją reżyserką  Aoife O`Kelly i rozmawiałyśmy o różnych historiach, które znamy i mogłybyśmy zaadaptować. Nagle przypomniała mi się historia mojej babci Luli, którą opowiedziała mi, kiedy miałam 12 lat. Powiedziałam o tym,  mojej reżyserce, która zakochała się w tej historii.  Zawsze wiedziałam, że takie historie trzeba opowiadać i wspominać. Myślę ze to bardzo ważna historia do opowiedzenia. Rzadko się słyszy o przeżyciach kobiet podczas II wojny światowej.Nic na wojnie nie jest czarno białe. Polak, sąsiad powiadomił Gestapo ze mój pradziadek, który działał w oddziale partyzanckim wrócił do domu. Było już za późno na ucieczkę. Pradziadek został aresztowany i zamordowany. Spoczywa na cmentarzu w Czarnej. Później jeden z niemieckich żołnierzy uratował życie mojej babci, kazał jej uciekać. Dzięki niemu przeżyła. Lula była wtedy w ciąży z moją babcia wiec jeśli ten niemiecki żołnierz, by jej nie uratował to by mnie tu nie było więc jako producent filmowy i wnuczka Luli muszę się tą historia podzielić ze światem.

Film powstaje również dzięki wsparciu wszystkich, którzy chcą dołożyć do niego dowolną kwotę.

Uruchomiliśmy zbiórkę na portalu www.indiegogo.com, gdzie można wpłacać funty i złotówki. Wkrótce powstanie również polski odpowiednik. Na bieżąco wszystkie informacje pojawią się na profilu na Facebooku pod adresem: www.facebook.com/LULAshortfilm

Kiedy zaczęła się u Pani filmowa pasja?

Zaczęłam robić filmy w wieku 16 lat i od tamtej pory nie przestałam. Pracowałam jako operator kamery, montażysta, reżyser . Najbardziej jednak pasjonuje mnie produkcja filmowa i najlepiej odnajduje się w roli producenta. Uwielbiam proces odnajdywania niesamowitych historii i później realizowania tych pomysłów od początku do końca. Niedługo po skończeniu XXXIV Liceum Cervantesa w Warszawie dostałam się na kierunek Film Studies na Queen Mary University of London. Skończyłam z wyróżnieniem, a mój film końcowy wygrał nagrodę na najlepszy film na roku. Po skończeniu tego kierunku pracowałam jako Nauczyciel Filmu I wicedyrektor w szkole z dziećmi ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi -The Complete Works. W 2014 mieliśmy wielki pokaz filmów które zrobiłam z moimi uczniami. Na pokaz przyszli przedstawiciele Hackney Council i Channel 4. W 2015 roku zaczęłam mój nowy kurs na Goldsmiths University MA Produkcja filmowa. Od rozpoczęcia tego kursu pracuje z ta sama ekipa I wyprodukowałam 4 filmy krótkometrażowe. Jeden z nich YANA – film sci-fi będzie na jednym z największych festiwali filmów sci-fi w Wielkiej Brytanii.

Jak często wraca Pani do Stąporkowa?

Co trzy miesiące.

Prababcia Lula wie, że stanie się filmową bohaterką?

Tak. Kiedy jej o tym powiedziałam bardzo się wzruszyła. Później nie rozumiała, dlaczego ktoś chciałby słuchać takiej opowieści. Teraz już wie, bo opowiedziałam jej dlaczego, ta historia jest dla mnie taka ważna.

Lula to imię?

Babcia nazywa się Regina Jakubowska, mieszka w Stąporkowie, ale wszyscy nazywają ją Lula. Kiedy była mała, jej braciszek nie umiał wypowiedzieć imienia Regina i nazywał ją Lula. Tak się przyjęło i zostało do dziś. Chyba do 15 roku życia myślałam, że Lula to prawdziwe imię babci.

Kiedy ruszają zdjęcia?

Na plan wchodzimy 29 kwietnia. Mamy już skompletowaną ekipę i odtwórców głównych ról. Lulę zagra Marta Kane, a Zygmunta Mateusz Mirek. Film będzie gotowy już w czerwcu. Ci wszyscy, którzy będą chcieli wspomóc realizację poprzez wpłaty, zobaczą go wcześniej. Planuję również zorganizowanie pokazu w Stąporkowie, tak by babcia Lula mogła przyjść i go zobaczyć. Mamy nadzieję, że będziemy go pokazywać na wielu festiwalach. Wiemy na pewno, że projekcja odbędzie się też na pokazie filmów Bafta w ramach współpracy z naszym uniwersytetem.

Dodaj komentarz