To nie była łatwa decyzja

flash Oświata

Dorota Duda, radna powiatowa, z wykształcenia i wykonywanego zawodu polonistka i rusycystka Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 i II Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Skłodowskiej – Curie w Końskich. Od 1 lipca będzie etatowym członkiem Zarządu Powiatu. Podczas czwartkowej sesji Rady Powiatu za jej kandydaturą głosowali wszyscy obecni na sali radni.

TYGODNIK: Co sprawiło, że zdecydowała się pani porzucić pracę w szkolę i przyjąć na siebie obowiązki zarządzania powiatem koneckim?

Dorota Duda; To nie była łatwa decyzja. Propozycję, którą otrzymałam od starosty Bogdana Sobonia dokładnie przemyślałam i rozważałam wszystkie za i przeciw. Muszę przyznać, że trochę to trwało. Przeważyła jednak chęć zmierzenia się z zadaniem, jakiego dotychczas nie miałam możliwości realizować.

Mimo ukończonych studiów podyplomowych z zarządzania oświatą nie miała pani okazji kierować grupą ludzi. Czy to nie będzie przeszkodą na kierowniczym stanowisku?

Myślę, że nie. Będę mogła podejmować wiele decyzji w porozumieniu z Zarządem Powiatu i czerpać z ich doświadczenia. Jednym z zadań, które zostaną mi powierzone jest nadzorowanie pracy Wydziału Promocji.

Skoro mówimy już o promocji. Którą z imprez organizowanych przez Starostwo Powiatowe uważa pani za najciekawszą, ale i wymagającą największej promocji?

Na pewno są to Kuźnice Koneckie, w których uczestniczę już od 17 lat. Jak dotąd nie brałam udziału w Kaziukach Koneckich, bo zwykle odbywały się one w czasie, kiedy po prostu byłam w pracy. Muszę przyznać, że mam już pewien pomysł na obie imprezy, ale jest jeszcze za wcześnie, żeby o nim opowiadać. Z racji tego, że swoją pracę w starostwie rozpocznę od 1 lipca nie brałam udziału w przygotowaniu tegorocznych edycji Kuźnic i Kaziuków. Istotne jest dla mnie postawienie na promocję uzdolnionych osób związanych z regionem. Chodzi mi nie tylko o osoby śpiewające, ale również naszych innych artystów. Trzeba pokazać ich większemu grono osób.

Jak uczniowie zareagowali na wiadomość, że odchodzi pani z pracy w szkole?

Na początku nie wiedzieli.  Dopiero po artykule, który ukazał się w TYGODNIKU zaczęli dopytywać. Mamy ze sobą bardzo dobre relacje i mam nadzieję, że bliskość starostwa do mojej szkoły sprawi, że nie stracimy ze sobą kontaktu, a dzięki temu będę tu czuła się jak u siebie. Ja od zawsze byłam związana ze szkołą. Moja mama była nauczycielką przez co żartowałam, że w szkole czeka mnie dożywocie (śmiech).

 

Dorota Duda

Mężatka (mąż Mariusz pracuje w Wydziale Promocji koneckiego starostwa, po awansie żony zostanie przeniesiony do innego wydziału), córka Michalina, gimnazjalistka zdobywająca wiele nagród, stypendystka burmistrza Końskich. W zawodzie nauczycielki pracuje od 1991 roku, początkowo w Rudzie Malenieckiej, a od 1992 roku w ZSP nr 1 w Końskich. Wielbicielka twórczości Michaiła Lermontowa. Inicjatorka wielu charytatywnych akcji na terenie powiatu koneckiego. Wrażliwa na los zwierząt.

Dodaj komentarz