Traktorzysta z promilami uciekał w mrok

Paragraf

Wszystko zaczęło się około godziny 21.20 na drodze  W728 między Dziebałtowem Nowym, a Sielpią. Drogą  właśnie w kierunku Sieli jechał audi kierowany przez 26 –latka. W pewnym momencie przed auto  z ciemności wyłonił się jadący z przeciwka  traktor ferguson-ursus.  Podczas mijania, ciągnik nagle odbił w lewo i uderzył w tył audi. Uszkodził drzwi auta, nadkole i tylny zderzak. Traktor nawet się nie zatrzymał, lecz pojechał dalej.

 Uciekał traktorem

Uciekał z  miejsca, gdzie doszło do kolizji. W dodatku trafił w zupełną ciemność, bo  też i droga na tym odcinku nie miała żadnego oświetlenia. Kierujący audi zawrócił auto i pojechał za ciągnikiem. Tymczasem traktorzysta po przebyciu około 100 metrów uciekał z drogi głównej W728. Skręcił na drogę gruntową. Miał wyczucie, bo nie palił nawet świeczki, a na gruntowa drogę wjechał bez problemów. Przebył około 50 metrów i zatrzymał się. Właściwie to zatrzymało go drzewo, w które uderzył ciągnikiem.

 Pijany kierowca

Sierżant sztabowy Tomasz Kruszyna mówi nam, że gdy policjanci dojechali na miejsce zdarzenia kierujący ciągnikiem ledwo stał na nogach. Wcale nie był zszokowany, wystraszony, albo poturbowany. Sprawdzili jego stan trzeźwości. Okazało się, że ma w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Gdy funkcjonariusze poprosili o dokumenty, traktora i kierowcy, ten szczerze wyznał, że  traktor otrzymał w prezencie od nieżyjącego członka rodziny.

 Bez numerów, bez dokumentów

Maszyna nie posiadała nawet tablicy rejestracyjnej. Policjanci nie mogli się doszukać numeru seryjnego, jakim producent  oznacza kolejny traktor schodzący z taśmy w fabryce. Jakby ktoś go  wyciął  z ramy, karoserii albo go zeszlifował.  Traktor nie miał też ubezpieczenia ani dowodu rejestracyjnego. Teraz policjanci chcieli obejrzeć dokumenty 46 –letniego kierowcy. W tym momencie dokonali szokującego odkrycia. Okazało się, że na traktorzyście  ciąży sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów samochodowych, a nawet roweru. Zakaz rozpoczął swoje działanie w  2014 roku i trwa do  2021 roku. Dotyczył zarzutu, że  46 –latek  kierował pojazdami będąc pod wpływem alkoholu. Miał zakaz zatem nie posiadał już prawa jazdy. Traktor został zabezpieczony na parkingu, a jego kierowca trafił do policyjnego areszt. Teraz czeka go sądowa rozprawa.

Dodaj komentarz