Nowa droga pod starymi mostami

Końskie

Nie od dziś wiadomo,  że pod mostami kolejowymi jest droga gruntowa i choć  nie ma zezwolenia, tamtędy jeżdżą samochody głównie  osobowe i dostawcze. Taki stan rzeczy jest ze względu na wiadukty kolejowe, jakie są nad wydeptaną uliczką. Jeden  jest za wąski dla samochodów ciężarowych, a drugi za niski. Niemniej pewnie ciężarówki tamtędy próbowały skracać sobie drogę od wysepki na wspomnianym skrzyżowaniu do ulicy Zielonej. Na betonie szerszego wiaduktu widać mocne zarysowania, jakby z to pozostawił ładunek, na skrzyni ładunkowej wystający ponad dopuszczalną choć nieopisaną w tym miejscu wysokość. Trzeba dodać, że wiadukt kolejowy linii 25 relacji Koluszki – Bodzechów został wybudowany nieco wcześniej niż w 1885 roku, bowiem od tej daty kursowały tędy pociągi. Drugi wiadukt z torami bocznicy kolejowej wiodącej do odlewni wybudowano w latach  sześćdziesiątych, czasie rozkwitu koneckiego odlewnictwa żeliwnego. Wagony z surowcem, a potem z wyrobami miały swobodny dostęp do odlewni. I prawdopodobnie ówcześni budowniczowie tej dziwacznej konstrukcji nigdy nie przypuszczali, że kiedyś będzie przydatny, bo przebiegnie pod nim ruchliwa droga, także dla ciężarówek.

Ulica z przewężeniem

Krzysztof Obratański, burmistrz Końskich powiedział nam, że od wielu lat Urząd Miasta w Końskich próbuje dogadać się z PKP, żeby ich wiadukt przebudować i poszerzyć. Teraz ten problem urósł do niebotycznych rozmiarów, bowiem PKP podzieliła się na setki spółek rożnych specjalności. Nawet trudno trafić do dyrekcji PKP, której podlegają budowle w Końskich. Mieściła się w Lublinie, Skarżysku, Rzeszowie. – Choćby na razie, musimy pominąć PKP w planach przebudowy uliczki.  Niemniej w tym roku  powstanie droga. Z przewężeniem pod starym  mostem.  Wtedy z pierwszeństwa skorzystają   auta nadjeżdżające z przeciwka i problem zostanie  prostym sposobem  rozwiązany – mówi burmistrz. Skróci się droga od ul.Wojska Polskiego do ul. Zielonej. Budowa drogi rozwiąże kwestie. Nie będzie takiej sytuacji, że po deszczu, gdy pod mostami stoją olbrzymie kałuże, samochody dostawcze i osobówki musiały jeździć do ul. Lipowej, 1 Maja, a za przejazdem i torami kolejowymi włączały się do Zielonej.

Dodaj komentarz