Kto gasi światło w Radoszycach?

flash Radoszyce

Początek kwietnia okazał się dość uciążliwy dla mieszkańców Radoszyc. Okazało się, że niemal każdego dnia wieczorem gasło oświetlenie uliczne. – Jest po prostu ciemno i niebezpiecznie poruszać się w Radoszycach. Tym bardziej, że nie było to jednorazowe, ale powtarzało się często – mówi pani Anna, interweniująca w redakcji TYGODNIKA.

Zdewastowana szafa sterowania

Z pytaniem o to, co dzieje się z oświetleniem zwróciliśmy się do wójta Michała Pękali. – Na pewno nie było działanie wynikające z zarządzenia zakładu energetycznego, ani Urzędu Gminy. Jak wynika z przeprowadzonej analizy ktoś celowo doprowadza do wyłączenia oświetlenia, nie zdając sobie sprawy z ryzyka i niebezpieczeństwa, jakie niosą za sobą takie działania – mówi wójt. –  Po oględzinach zauważyliśmy zdewastowaną szafę sterowania oświetleniem na ulicy Krakowskiej. Przypominamy, że uszkadzanie skrzynek energetycznych jest niszczeniem mienia za grozi kara więzienia  od 3 miesięcy do lat 5 – dodaje włodarz.

Apel do mieszkańców

To jednak nie wszystko. Władze apelują do mieszkańców o zachowanie czujności w związku z pojawiającymi się aktami wandalizmu. Jeśli ktokolwiek był świadkiem podejrzanych sytuacji lub posiada informacje na temat sprawcy wyżej wymienionych czynów, jak też wszelkich aktów wandalizmu może zgłaszać je na Komisariat Policji lub do Urzędu Gminy w Radoszycach.

Dodaj komentarz