Burza spowodowała wielkie straty

flash Końskie

We wtorek 6 czerwca ok. godz. 18 nad zachodnią część powiatu koneckiego nadciągnęły potężne, burzowe chmury. Wiał silny, huraganowy wiatr. Ulewny deszcz paraliżował ruch samochodów, bowiem drogi zamieniły się w rzeki. W Modliszewicach na dwóch zakrętach drogi W746 wody było tak dużo, że wlewała się na podwórka posesji. Rowy przydrożne już jej nie mieściły. Podobnie na ul. Piłsudskiego w Końskich, która jest również drogą W736, od wjazdu do Końskich od strony Modliszewic do ronda woda przelewała się ponad krawężnikami. Około godz. 17.30 wichura porwała część zadaszenia budynku Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. W jednym z domów przy ul. Piłsudskiego runął mur szczytowy. Prawdopodobnie woda podmyła fundamenty, ściana pękła i mur się rozsypał. Kilka minut po tym fakcie na miejsce przybył wiceburmistrz Krzysztof Jasiński. Poszkodowanym oferował pomoc, nocleg w innym lokalu. Niedaleko wspomnianego domu, przy ul. Stoińskiego, wiatr zerwał część pokrycia papy zgrzewalnej z dachu na hali sportowej.

Akcja trwała całą dobę

Najwięcej pracy mieli strażacy z JRG PSP, jak też druhowie bez wyjątku – z OSP Krajowego Systemu Ratowniczno Gaśniczego, czy Ochotniczej Straży Pożarnej. Pierwsze wezwania o pomoc rozpoczęły się już o godz. 16,50. W Rudzie Malenieckiej drogę tarasowało powalone przez wiatr drzewo. Kilka minut później kolejny wyjazd do blokującego drogę konaru. Ludzie z Dęby prosili strażaków po pomoc, bowiem zalewała ich woda.  Kolejni poszkodowani z ul. PCK czekali na pomoc strażaków, bo wiatr zerwał dach z garażu. Na ul. Spacerowej huraganowy wiatr powalił drzewo. W Końskich do zdarzeń jakie spowodowała burza, jeździli strażacy ratownicy z JRG. – Około godz. 18.12 wezwani zostali do Piły, by zdjąć drzewo wiszące na linii energetycznej średniego napięcia. Nieco później zdejmowali drzewo powalone na budynek przy ul. Krakowskiej. Druhowie OSP KSRG Modliszewice wypompowywali wodę z zalanych posesji. JRG usuwało konary drzew, tarasujących drogi. Pocięli i zdjęli drzewo z ul. Ks. Granata. Usuwali drzewa z ulic: Towarowej, Spacerowej, Kieleckiej.

Ciężka służba

Druhowie z OSP wypompowali wodę z garaży w Koliszowach. W Koczwarze na częściowo uszkodzonym dachu rozłożyli plandekę. Usuwali kolejne drzewa jakie tarasowały wejście do przedszkola w Końskich, leżące na budynku gospodarczym w Modliszewicach, nadłamane koło kościoła św. Mikołaja w Końskich, na posesji w Koczwarze, na elewacji sklepu w Końskich, na drodze w Kazanowie, na jezdni w Krasnej itd. Ostatnia pracę naprawiającą wybryki pogodowe usuwali następnego dnia około godz. 16.30 – tak kapitan Mariusz Czapelski, oficer prasowy KP PSP podsumował ciężką służbę i ogromną fizyczną pracę strażaków, jaką wykonali w niecałą dobę.

Dodaj komentarz