home
RSS

Prawnik, historyk, patriota…

  • Napisany przez:
  • Skomentuj

Fundacja Pamięć i Niepodległość ustanowiona przez Jana Nowaka uczy patriotyzmu w oparciu o wartościowych ludzi, których ukształtowała wojna, życie powojenne, walka z bronią w ręku jak i walka umysłami o wolną Polskę. Bez infekowania jej przeróbkami potrzebnymi na chwilę, bez ideologizowania historii.…

Jan Nowak, z zawodu prawnik z zamiłowania miłośnik historii ustanowił w Końskich Fundację Pamięć i Niepodległość. Jego życie  naładowane jest pamięcią przeszłości, z kontaktów, rozmów, rozważań, z ludźmi  chwały. Ze znakomitych lektur opisujących harcerską walkę z Niemcami. Z kontaktów z żołnierzami Armii Krajowej, która wiele trudu poniosła i krwi przelała na Ziemi Koneckiej. Wreszcie z  korzeni rodzinnych, które umocowane są w wartościowych ludziach broniących ojczyzny.

Patriotyzm w korzeniach

– Moja babcia Eleonora Nowak była łączniczką u kapitana  Jana Stoińskiego, odznaczona „Srebrnym krzyżem  zasługi z mieczami”, mój teść Marian Szczepanik- „Świerk”, żołnierzem AK od „Szarego” Antoniego Hedy, mój dziadek Mikołaj Śliwiński był podkomendnym Józefa Piłsudskiego, brat Anieli Śliwińskiej oficer WP, stał się  ofiarą zbrodni katyńskiej, zamordowany w Charkowie – mówi nam  Jan Nowak. Przy każdym nazwisku może przytaczać  różne zdarzenia, w jakich się znaleźli, gdzie ich duch był związany z walką o ojczyznę. – Ja również część tego dorobku przodków przejąłem. Nie do walki zbrojnej, ale walki, wręcz wojny o  odideologizowanie historii. To jest poniekąd moje życiowe credo, by pamięć stanowiła pamięć. Chcę młodym ludziom przekazywać wiedzę zasłyszaną, spisaną od uczestników zdarzeń. Czasami jeszcze mi się to udaje.  Uczestnicy walk, różnych ważnych zdarzeń odchodzą na druga stronę, na wieczną służbę. I niekiedy nic, dosłownie nic po nich nie pozostaje. Tak nie wolno czynić, bohater znaczy bohater, partyzant niech partyzantem zostanie – opowiada.

Fundacja

Jan Nowak jest prezesem fundacji. W jej radzie znaleźli się: Barbara Wojciechowska, Tadeusz Grajpel, Marek Jedynak, Andrzej Kosma, Marian Wikiera. Fundacja postawiła sobie szczytne a zarazem trudnie do realizowania zadania. Jej celem jest popieranie wszechstronnego rozwoju społeczeństwa polskiego poprzez prowadzenie i wspieranie działalności oświatowej, kulturalnej i społecznej na rzecz rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, instytucji, demokratycznego państwa prawa, wolnego rynku oraz rozwoju  wspólnot i społeczności lokalnych. Ochrony i popularyzacji  historycznego i kulturalnego dziedzictwa narodowego, prowadzenia i wspierania działalności badawczej i edukacyjnej dotyczącej historii Polski. Podtrzymania tradycji narodowej, niepodległościowej i solidarnościowej, pielęgnowania polskości oraz rozwoju świadomości narodowej, obywatelskiej i kulturalnej w Polsce oraz na ziemiach wchodzących w przeszłości w skład Rzeczpospolitej, a w szczególności przywracanie i utrwalanie na ziemi koneckiej pamięci oraz historii.

Trwałe patriotyczne ślady

W przypadku Ziemi Koneckiej kwestie historyczne  odnoszą się do walk o niepodległość we wrześniu 1939 roku, działalność oddziału mjr. Hubala – Henryka Dobrzańskiego, czynu zbrojnego Polskiego Państwa Podziemnego, działalności podziemia antykomunistycznego. Ważnym elementem pracy fundacji jest promocja polskiego dziedzictwa narodowego, tradycji niepodległościowej i solidarnościowej kraju im poza granicami. – Należałoby czyny spisane przez braci Józefa Kazimierza Wroniszewskiego i  Jana Zbigniewa Wroniszewskiego wnieść do obowiązkowych rozdziałów naszej, lokalnej  historii Ziemi Koneckiej. Gdzie pokolenie „rocznik 20” pozostawiło po sobie trwałe, patriotyczne ślady. Młode pokolenie ludzi Konecczyzny należy zapoznawać,  uświadamiać  o wielkiej wartości tych, którzy nie tylko za nią walczyli i umierali, ale tworzyli nową po złamaniu komunizmu – podkreśla Jan Nowak.

O rodzinie Bytnarów

Przy różnych okazjach, jak też bez znaczących okazji Jan Nowak organizuje, pomaga w zorganizowaniu spotkań z wartościowymi postaciami historii. Już kilka takich  spotkań ze znaczącymi ludźmi odbyło się koneckiej Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy, koneckich gimnazjach. Jak choćby spotkanie z Julianem Borkowskim, siostrzeńcem Janka Bytnara, „Rudego”. Rodzice Janka Bytnara późniejszego „Rudego” byli nauczycielami. Były żołnierz Legionów Polskich Stanisław Bytnar i Zdzisława Bytnarowa, w latach 1921–1926 pracowali w szkole w Niekłaniu Wielkim. Im należy się trwałe upamiętnienie, bo w tamtych latach z dwuklasowej szkoły zorganizowali siedmioklasową.  Może to będzie nadanie szkole ich imienia, a może ulicy – rozważa Nowak. Przez takie „koligacje” Jan Nowak prezentuje młodym ludziom historię zapisaną w pamięci świadków. W Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy odbyło się spotkanie z Aleksandrem Tarnawskim – „Upłazem”, ostatnim z żyjących „Cichociemnych”. Godzinę wcześniej  „Upłaz” przecinał wstęgę na rondzie w Końskich, które nosi imię „Cichociemnych”.

Koligacje

Jan Nowak jest członkiem Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Kieleckiej Rodziny Katyńskiej, Społecznego Komitetu Opieki  nad Grobami Poległych z Batalionu „Zośka”, które znajdują się na warszawskich Powązkach. Wszystkie znajomości prywatne, rzec można swoje „koligacje” ze znanymi historii ludźmi próbuje przenieść w środowisko młodych  konecczan. Nie chce dopuścić do ideologizowania historii, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Wypacza umysły, zmienia zdarzenia, obrzydza przeszłość. Historia zapisała wszystko co się odbywało, więc wielkim grzechem jest zmienianie  czynów, niszczenie wartościowych ludzi tamtych czasów. I mam nadzieję, że nasza fundacja Pamięć i Niepodległość  stoi na straży historii, by dotrzeć do młodych ludzi, skierować ich spojrzenie na swoich rówieśników z tamtych okupacyjnych lat i przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

Końskie

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Galeria

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Filmy