home
RSS

Wygrali z bramkarzem gości

  • Napisany przez:
  • Skomentuj

W 3 kolejce gier I ligi szczypiornistów, KSSPR Końskie pokonał dotychczasowego lidera rozgrywek ŚKPR Świdnica 27:24, choć do przerwy konecczanie przegrywali 12:14.…

Przeciwko drużynie ze Świdnicy, byłemu już liderowi grupy B I ligi, nie zagrali: Piotr Gasin, Krzysztof Słonicki i Patryk Mastalerz. Z tej trójki najszybciej na parkiet ma szansę wrócić Piotr Gasin. Jest szansa, że będzie do dyspozycji trenera Roberta Napierały już w najbliższą sobotę podczas meczu z Anilaną w Łodzi.

Wasilewicz zamurował bramkę

Na początku ciężar gry i rzucania bramek dla naszej ekipy wziął na siebie Sebastian Smołuch. Ten doświadczony rozgrywający zanotował cztery z sześciu pierwszych goli KSSPR-u, a cały pojedynek zakończy z siedmioma bramkami na koncie. Wynik oscylował wokół remisu. W 20 minucie, po trzech trafieniach z rzędu, gospodarze wyszli na dwubramkowe prowadzenie (12:10). Niestety, do końca pierwszej połowy do siatki trafiali tylko przyjezdni i to oni zeszli na przerwę z dwoma „oczkami” zaliczki (12:14).

Źle zaczęli…

Druga odsłona zaczęła się fatalnie. W 34 minucie goście prowadzili 17:13. Kapitalnie w ich bramce spisywał się Tomasz Wasilewicz, który w sumie wybronił cztery rzuty karne i wiele sytuacji sam na sam oraz rzutów z dystansu. Trener Napierała zarządził zmianę systemu obrony na 5-1, co przyniosło wymierne efekty. Goście zaczęli się gubić, a nasza drużyna po serii czterech bramek z rzędu wyrównała stan meczu (40 minuta – 17:17). Kolejna seria trafień wysforowała KSSPR na 2-bramkowe prowadzenie. Smołuch był zagrożeniem dla rywali z drugiej linii. Akcje z sukcesem kończył Przemysław Matyjasik, a dużo sytuacji wziął na siebie Bartosz Sękowski.

… ale dobrze skończyli

Pomiędzy 39 a 48 minutą gry trzy dwuminutowe kary otrzymał Piotr Kijek, główny rozgrywający przyjezdnych. Bez swojego lidera świdnickiej drużynie grało się o wiele gorzej. Ostatni kwadrans meczu przebiegł pod dyktando gospodarzy. Najwyższą przewagę KSSPR-u zanotowano w 57 minucie, kiedy tablica pokazywała wynik 27:22. Ostatecznie zakończyło się trzybramkowym triumfem konecczan, a to zasłużone zwycięstwo byłoby bardziej okazałe przy lepszej skuteczności w sytuacjach sam na sam oraz przy rzutach karnych. – Dziękuję całej drużynie za podjęcie walki z rywalem, a szczególnie z bramkarzem Wasilewiczem – podsumował trener Robert Napierała. Kolejny ligowy mecz KSSPR zagra w sobotę, 30 września o godz. 18 w Łodzi z tamtejszą Politechniką Anilaną.

Pozostałe wyniki 3 kolejki: Olimpia Piekary Śl. – KSZO Ostrowiec Św. 21:22, Siódemka Legnica – ASPR Zawadzkie 40:31, Politechnika Anilana Łódź – MTS Chrzanów 26:23, AZS AWF Biała Podlaska – SPR Tarnów 33:32, Czuwaj Przemyśl – Viret Zawiercie 39:30, MKS Wieluń – Moto-Jelcz Oława 31:24, Uniwersytet Radom – Ostrovia Ostrów Wlkp. 30:38.

1.AZS AWF BP 3 9 90:84

2.Świdnica 3 6 85:68

3.Czuwaj 3 6 110:98

4.Olimpia 3 6 87:77

4.Tarnów 3 6 87:77

6.Ostrovia 3 6 99:94

7.KSSPR 3 6 69:69

8.Moto-Jelcz 3 6 84:89

9.Siódemka 3 3 91:86

10.Wieluń 3 3 82:83

11.Uniwersytet 3 3 87:89

12.KSZO 3 3 63:71

13.Chrzanów 3 3 73:83

14.Viret 3 3 86:98

15.Politechnika Anilana 3 3 70:82

16.ASPR 3 0 90:105

KSSPR – ŚKPR
27:24 (12:14)
KSSPR: Wnuk, Szot – Smołuch 7, Matyjasik 7/0, Maleszak 5, Jakubowski 5/0, Sękowski 1, Rurarz 1, T. Napierała 1/1, Bernacki, M. Napierała. Trenerzy Robert Napierała, Piotr Obrusiewicz. Karne: 5/1. Kary: 6 minut.
ŚKPR: Prus, Wasilewicz – Cegłowski 6, Borszowski 6/2, K. Rogaczewski 4/1, Brygier 3/1, Piędziak 2, P. Kijek 1, W. Makowiejew 1, P. Rogaczewski 1, Chaber, Lasak, D. Kijek. Trener Grzegorz Garbacz. Karne: 4/4. Kary: 14 minut. Czerwona kartka – P. Kijek (48 minuta – gradacja kar).
Sędziowali: Andrzej Jarzynka (Klementowice) – Bartosz Słowiński (Warszawa). Widzów: 420.
Przebieg meczu: 2:2, 6:6, 8:8, 12:10, 12:12, 12:14; 14:17, 17:17, 19:18, 21:20, 25:22, 27:22, 27:24.

 

Powiedział po meczu
Robert Napierała, trener KSSPR: Mecz na początku toczył się wokół remisu. Do czasu, gdy na parkiecie pojawił się bramkarz gości Tomasz Wasilewicz, który zgodnie z naszymi przewidywaniami rozegrał świetny mecz. Druga połowa zaczęła się dla nas źle. Zmiana ustawienia przyniosła efekty. Odrabialiśmy straty i w pewnym momencie wyszliśmy na 5 bramek przewagi. Mecz powinniśmy wygrać spokojnie, ale szwankowała skuteczność. Trzeba jednak cieszyć się z trzech punktów. Za kilka tygodni nikt nie będzie pamiętał stylu, w jakim zwyciężyliśmy. Mam nadzieję, że za tydzień w Łodzi, gdzie powalczymy o pełną pulę, zagra już Piotr Gasin.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

Advertisement

Sport

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Galeria

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Filmy

  • 1
  • 2