home
RSS

Złoty medal Wiktorii Czyżewskiej!

  • Napisany przez:
  • Skomentuj

Wiktoria Czyżewska reprezentująca barwy koneckiej sekcji Kieleckiego Klubu Karate Koronea oraz Brawler Fight Club Końskie zdobyła złoty medal w konkurencji kumite w Wagowych Mistrzostwach Europy Karate Kyokushin.…

Zawody rozegrano w Rzeszowie. Mistrzostwa były otwarte dla wszystkich organizacji. Do udziału ostatecznie zgłosiło się 425 zawodników z 17 krajów: Polski, Węgier, Niemiec, Słowacji, Szwecji, Hiszpanii, Rumunii, Ukrainy, Białorusi, Grecji, Belgii, Rosji, Łotwy, Azerbejdżanu, Algierii, Iranu oraz… Nepalu. Z koneckiej sekcji Kieleckiego Klubu Karate Koronea oraz Brawler Fight Club Końskie (dziewczęta trenują w obydwu klubach) wystartowały dwie zawodniczki: Wiktoria Czyżewska (kat. 12-13 lat, pow. 45 kg) oraz Alicja Kośka (kat. 14-15 lat, pow. 60 kg).

Dwa dni zmagań

Pierwszego dniu mistrzostw w konkurencjach kata i kumite startowali seniorzy, oldboye i juniorzy 16-17 oraz 14-15 lat. W drugim dniu, 15 października, rywalizowali kadeci 12-13 lat oraz dzieci 8-9 i 10-11 lat. Obie nasze zawodniczki rywalizowały w konkurencji kumite (walka), bez ochraniaczy na tułów (hogo). –

Zarówno organizacja zawodów, jak i poziom walk były imponujące! Nie widziałam ani jednej słabej walki. Nawet wśród tych najmłodszych uczestników, można było zauważyć, poza niesamowitą sprawnością fizyczną, strategię walki, timing i ogromnego ducha walki – twierdzi Beata Kij, trener naszych dziewcząt w koneckiej sekcji KKK Koronea.

Utytułowane przeciwniczki

W kategorii Wiktorii Czyżewskiej znalazło się wiele utytułowanych zawodniczek z zagranicy. – W tym gronie były Ukrainki, Rumunki i Niemki oraz z Polki. Większość tych zawodniczek miała na swoim koncie już złote i srebrne medale Mistrzostw Europy w Berlinie i Barcelonie. Pierwszą walkę stoczyła z Ukrainką. Walka zakończyła się wygraną przez ippon po około 30 sekundach. Czas walki miał wynosić 1,5 minuty. Drugą walkę stoczyła z reprezentantką Polski, z klubu organizatora, z Rzeszowa. Również skończyła się przed czasem na korzyść Wiktorii. W trzeciej walce naprzeciwko Wiktorii stanęła Japonka reprezentująca Niemcy. Po ciężkim 1,5 min boju, decyzją międzynarodowego składu sędziowskiego jednogłośnie wygrała Wiktoria, co kwalifikowało ją do walki finałowej. W finale trafiła na bardzo silną i utytułowaną zawodniczkę z Katowic. Po pierwszej rundzie wszyscy sędziowie pokazali remis. Po dogrywce czterech z pięciu sędziów wskazało na Wiktorię, tylko jeden sędzia uznał walkę za remisową – cieszy się Beata Kij z wielkiego sukcesu swojej podopiecznej.

Alicja poza podium, ale…

Pomimo tego, że Alicja Kośka nie stanęła na podium, to sensei Kij była bardzo zadowolona z jej występu. – Alicja idzie mocno do przodu. Walkę o wejście do strefy medalowej przegrała dopiero po remisie. Dziewczyny walczyły zawzięcie do końca. Osobiście uważam, że ta walka była do wygrania, tylko Alicji zabrakło wiary w siebie. Niektórzy zawodnicy już tak mają, że stres i obawa przed porażką ich paraliżują pomimo tego, że są dobrze przygotowani. To nic dziwnego, przy takiej randze zawodów, mocnych przeciwnikach i setkach widzów na widowni. Każdemu z takich zawodników należą się brawa za pokonanie strachu i mimo wszystko wyjście do walki na matę – mówi Beata Kij.

Współpraca z mężem

Dziewczęta, poza karate, trenują również inne sporty walki pod okiem Marcina Kija, męża Beaty Kij. – Jego udział w tym zwycięstwie jest nieoceniony. Uzupełniamy się nawzajem w kwestiach trenerskich – mówi sensei Beata Kij. – Chciałabym także podziękować organizatorom mistrzostw za zaproszenie i świetną atmosferę. Pełen profesjonalizm objawiał się na każdym kroku. M.in. bardzo podobało mi się sprawiedliwe sędziowanie. Na każdej macie, co wcześniej z góry ustalono, siedziało pięciu sędziów i każdy z nich reprezentował inny kraj. Sędziowie reagowali na każdą niedozwoloną technikę, jednogłośnie i w sekundzie. To samo dotyczyło zdobywanych punktów wazari. Nie było żadnych wątpliwości, co do wyników walk i, jak to często na różnych zawodach bywa, nieporozumień na linii rodzic – trener – sędzia – kończy Beata Kij.

Gośćmi honorowymi ME byli m.in.: Kancho Pedro Roiz, prezydent World Karate Budokai, członkowie komitetu międzynarodowego WKB Sergiej Vsevolodov z Ukrainy i shihan Daniel Sanchez z Hiszpanii, a także Ewa Leniart, wojewoda podkarpacki, Władysław Ortyl, marszałek województwa podkarpackiego oraz Józef Jodłowski, starosta rzeszowski. Organizatorem zawodów było Stowarzyszenie World Kyokushin Budokai Poland we współpracy z Leżajskim Klubem Kyokushin Karate i Klubem Sportowym Prestige Rzeszów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

Advertisement

Sport

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Galeria

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Filmy

  • 1
  • 2