home
RSS

Był dyrektorem, został specjalistą

  • Napisany przez:
  • Skomentuj

Marian Gąszcz, były dyrektor Miejskiego Zarządu Obiektami Sportowymi w Końskich wrócił do pracy w Pływalni Miejskiej. Kielecki sąd utrzymał w mocy wyrok Sądu Pracy w Skarżysku-Kamiennej.

 

To już finał głośnej sprawy z Marianem Gąszczem, radnym powiatowym, w roli głównej.  Przypomnijmy, że został on zwolniony ze stanowiska dyrektora Miejskiego Zarządu Obiektami Sportowymi w październiku minionego roku. Wypowiedzenie z pracy przywieźli mu do domu strażnicy miejscy. Wcześniej przez ponad rok przebywał na zwolnieniach lekarskich. Kilka tygodni później wojewoda świętokrzyski stwierdził nieważność uchwały Rady Powiatu, która wyraziła zgodę na zwolnienie go z pracy. Była to już druga uchwała w tej sprawie, która została unieważniona.

Wyrok utrzymany w mocy

Gąszcz odwołał się od tej decyzji do Sądu Pracy w Skarżysku-Kamiennej. W lutym tego roku zapadał wyrok nakazujący przywrócenie go do pracy. Od decyzji sądu konecki magistrat odwołał się do Sądu Okręgowego w Kielcach. Kilka dni temu sprawą zajął się sąd, który utrzymał w mocy wyrok skarżyskiego sądu. Wskazano, że przy zwolnieniu Gąszcza nie zostały dochowane procedury.  Sąd wskazał na dwie uchwały Rady Powiatu wyrażające zgodę zwolnienie, które zostały uchylone przez wojewodę oraz na brak opinii związków zawodowych przy podjęciu kolejnej próby zwolnienia.

Zgłosił akces

Oznacza to, że Marian Gąszcz może wrócić do pracy, ale jego stanowiska już nie ma. W wyniku zmian organizacyjnych Miejski Zarząd Obiektami Sportowymi został podzielony na Pływalnię Miejską i Zarząd Obiektami Sportowymi i Rekreacyjnymi. – Złożyłem już akces związany z chęcią powrotu do pracy, bez tego wyrok nie ma mocy prawnej. Jestem gotowy do podjęcia pracy i czekam na decyzję burmistrza i dyrektora pływalni – mówił jeszcze kilka dni temu radny Gąszcz. Oprócz przywrócenia do pracy były dyrektor wywalczył w sądzie również odszkodowanie w wysokości dwóch pensji czyli 5200 zł brutto miesięcznie.

 Polityczny charakter

Jak informuje burmistrz Krzysztof Obratański, nie zamierza dyskutować z wyrokiem sądu. Podkreśla jednak, że Marian Gąszcz przez ponad rok chorował. – Na podstawie przedstawianych zwolnień lekarskich można stwierdzić, że pan Gąszcz jest poważnie chory i można mieć wątpliwości, czy będzie w stanie pracować, bo były to zwolnienia do różnych lekarzy wystawiane w różnych miejscach – zaznacza.  – Kariera pana Gąszcza miała tylko polityczny charakter, nie wiązała się z jego umiejętnościami w zarządzaniu – zaznacza.

O regulaminach

Marian Gąszcz widziałby się na stanowisku dyrektora Pływalni Miejskiej, rzeczywistość okazała się jednak inna. – Od poniedziałku 6 listopada zostałem oddelegowany przez burmistrza na stanowisko specjalisty do spraw przestrzegania regulaminów, procedur i organizacji pracy w Pływalni Miejskiej. Burmistrz skorzystał z możliwości oddelegowania mnie na trzy miesiące na inne stanowisko pracy niż to, które zajmowałem wcześnie. Co będzie po tym okresie jeszcze nie wiem. Cieszę się, że wróciłem do pracy – informuje Gąszcz. Na nowym stanowisku pobierać będzie jednak dyrektorską pensję.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

Końskie

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Galeria

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Filmy