Najważniejsze jest godne pożegnanie

Końskie

TYGODNIK: Jeden na pięć pochówków w Polsce to kremacje. Czy tak jest też w Końskich?

Beata Milcarz: Rzeczywiście można zauważyć nieco większe zainteresowanie kremacją niż w ostatnich latach. W naszym powiecie nie jest ona jeszcze jednak tak bardzo popularna jak np. w większych miastach. Nie oznacza to, że nie ma ich wcale. Wszystko zależy od woli zmarłego, a później oczywiście jego rodziny.  Najbliższe krematoria znajdują się w Skarżysku-Kamiennej i Radomiu. Skraca się więc czas oczekiwania na tę formę pochówku. Inną również ważną okolicznością, w której stosowana jest kremacja to stan zwłok. Jest najczęściej wybierana, kiedy ich stan nie pozwala np. na wprowadzenie do kaplicy np. ze względu na dużą fazę rozkładu, w przypadku osób odnalezionych w długim okresie czasu od momentu zgonu.

Który element pożegnania ze zmarłym jest najważniejszy z punktu widzenia właścicielki zakładu pogrzebowego?

Trudno jest wskazać jeden konkretny. Na każdym etapie przygotowań do pogrzebu dbamy, by rodzina została otoczona przez nas najlepszą opieką i pomocą związaną z organizacją pogrzebu i innymi formalnościami. W odpowiedzi na zapotrzebowanie postanowiliśmy wyjść na przeciw rodzinom i utworzyliśmy salę pożegnań, która znajduje się w naszym budynku. To tu tuż przed pogrzebem najbliżsi żegnają się ze zmarłym. Mają zapewnioną pełną dyskrecję i komfort. Zapraszani są tylko członkowie najbliższej rodziny i przyjaciele, by w skupieniu przeżywać swoją żałobę. Co ważne mają tyle czasu na pożegnanie, ile jest im potrzebne.

Wróćmy jeszcze do chwili przygotowania zmarłego do pochówku. Wiele mitów powstało wokół strojów, w których zmarły jest układany w trumnie.

To rzeczywiście mity. U nas nas nie ma czegoś takiego, jak np. garnitury bez pleców. Oferujemy pełnowartościowe stroje zarówno dla kobiet jak i mężczyzn i to one są najczęściej wybierane. Dominują eleganckie garsonki oraz garnitury. Rzadko zdarza się, że zmarły chowany jest w codziennym stroju, choć czasami rodzina decyduje np. o pochówku w dżinsach, w których zmarły chodził ubrany, bo miał taki styl.

Ostatnie lata to również moda na pożegnanie zmarłego na cmentarzu muzyką.

To już stała praktyka. W odróżnieniu od innych firm, na pogrzebach obsługiwanych przez naszą firmę obecny jest wykształcony muzyk. Ubrany jest on w elegancki strój. Utarło się już, że podczas wprowadzania trumny do grobu muzyk gra na trąbce, choć wiem, że inni proponują odtwarzanie muzyki z nośnika. Uważam, że muzyka na żywo to godna forma pożegnania. Nowością, jaką wprowadziliśmy niedawno jest rytuał sypania ziemią. Służy do tego specjalnie przygotowana misa. Po tym, kiedy ksiądz kończy modlitwę i sypie ziemię na trumnę, mogą z tego gestu skorzystać uczestnicy pogrzebu. Dbamy o to, by każdy element pożegnania był przygotowany perfekcyjnie z pełnym poszanowaniem tych szczególnie trudnych chwil.

Dodaj komentarz