28 szczytów Gór Świętokrzyskich w trzy lata (zdjęcia)

Końskie Oświata

Nie było łatwo, ale w większym gronie zawsze raźniej. – Pomysł organizacji wycieczek szlakiem szczytów Gór Świętokrzyskich pojawił się po jednym z rajdów. Szybko okazało się, że jest bardzo wiele chętnych osób, które chciałaby zdobyć odznakę  „Korona Gór Świętokrzyskich”, a co za tym idzie wejść na 28 szczytów – opowiada Lucyna Jakubowska, prezes Klubu Turystyki Aktywnej PTTK PASAT Końskie. Wraz ze swoją zastępczynią Magdaleną Weber przygotowały wyjazdy na trasy prowadzące do szczytów. Organizowane były one przez minione trzy lata.

 Przyjazne Góry Świętokrzyskie

Jak przyznaje Grażyna Pluta, przewodnicząca koneckiej Sekcji Emerytów i Rencistów ZNP zdobywanie gór było…przyjemnością. – Nie mogę powiedzieć, że było szczególnie trudno. Oczywiście były góry, na które prowadziło strome podejście, ale przy tak dobrej atmosferze, jaka panowała podczas wspólnego zdobywania wszystkie trudności znikały – mówi z uśmiechem pani Grażyna. W wielu wyprawach towarzyszyły jej koleżanki, które jednak na kolejnych etapach wypraw zrezygnowały z ubiegania się o otrzymania odznaki. Dobrą atmosferę na szlakach potwierdza Krzysztof Wiatr, przewodnik świętokrzyski, zapalony piechur i zdobywca Korony Gór Polski. – W grupie góry zdobywa się zawsze lepiej. Tym bardziej, że Góry Świętokrzyskie są przychylne dla naszych piechurów – zaznacza. Krzysztof Wiatr jest aktywnym członkiem PTTK, a od 2009 roku przewodzi Kołu Miejskiemu w Końskich. Jak przyznaje wędrówki górskie to jego pasja. Uczestniczy w niemal wszystkich wydarzeniach organizowanych przez PTTK.  – Zdobycie Korony Gór Polskich zajęło mi 17 lat, z Górami Świętokrzyskimi było znacznie łatwiej, bo wszystkie szczyty zdobywaliśmy wspólnie przez trzy lata – zaznacza.

Podwójne wspinanie

W gronie odznaczonych piechurów znalazła się również Katarzyna Sorn, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Stąporkowie. – Bardzo lubię ruch na świeżym powietrzu, ale też górskie wyzwania. Nie mogłam uczestniczyć we wszystkich wyjazdach, więc część szczytów zdobywałam organizując sobie sama wyprawy, tak by móc otrzymać odznakę wraz z członkami naszej grupy – opowiada pani dyrektor, która wolny czas spędza na wędrówkach z kijami do nordic walking lub jeżdżąc na rowerze. Satysfakcję z otrzymania odznaki, ale również organizacji wydarzenia ma Magdalena Weber, wiceprezes Klubu Pasat. – Za nami trzy lata opracowywania tras, niejednokrotnie podwójnego wspinania się na szczyty, ale było warto. Dziękuję za uśmiechy, zasłyszane dobre słowo, czas planować kolejne turystyczne wyprawy – opowiada. – Wiadomo już, że ruszymy z projektem „Zostań Turystą Ziemi Koneckiej” promującym naszą lokalną odznakę oraz przejdziemy Główny Szlak Świętokrzyski z Gołoszyc do Kuźniaków  – zapowiada Magdalena Weber.

 Wsparcie też ważne

Uroczyście odznaki wręczono podczas sobotniego spotkania w Klubie Kaesemek w Końskich. Przekazywała je Beata Milewicz, wiceprezes PTTK Kielce. Co ważne wyróżniono też osoby, które brały udział w wyjazdach, ale nie zdobyły wszystkich szczytów. Pretendentów do odznaki nagrodzono okolicznościowymi koszulkami. Otrzymali je: Danuta i Bogdan Kwietniowie, Jolanta Weber, Aneta Ambroziak, Daniel Rąbalski, Krystyna Kowalska.

Wojciech Purtak