Jednolity Rynek Cyfrowy wśród tegorocznych priorytetów UE. Polska mocno promuje swobodę przepływu danych w Europie

biznes

Jednolity Rynek Cyfrowy ma pobudzić innowacje i unijne PKB, a także stworzyć setki tysięcy miejsc pracy i nowe możliwości rozwoju dla biznesu. Obok likwidacji barier legislacyjnych do wdrożenia JRC wymagane są też wielomiliardowe inwestycji, np. w utworzenie szybkiej sieci 5G. Na forum europejskim Polska awansowała już do miana lidera w promowaniu zagadnienia JRC i swobody przepływu danych.

– W obszarze Jednolitego Rynku Cyfrowego w UE mamy kilka działań legislacyjnych, mocno merytorycznych i technicznych. Są to działania związane z budową sieci 5G i potrzebnych do tego elementów. Mamy cały obszar tzw. kodeksu telekomunikacyjnego, nad którym będziemy pracować, rozporządzenie RODO o ochronie danych osobowych oraz e-privacy. Najważniejszym elementem – z punktu widzenia obywateli, biznesu i zrównoważonego rozwoju UE – jest natomiast obszar swobodnego przepływu danych – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Krzysztof Szubert, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji, pełnomocnik rządu ds. Jednolitego Rynku Cyfrowego.

Europejska gospodarka jest w fazie cyfrowej transformacji – przechodzi z modelu opartego o geopolitykę i zasoby naturalne na bardziej nowoczesny, bazujący na wykorzystaniu danych (tzw. Data Economy). Znaczenie danych – jako głównego surowca przyszłości – podkreślają Komisja Europejska, ONZ czy OECD.

Według raportu „Data Utilization Intensity 2017”, opracowanego na zlecenie resortu cyfryzacji, dostęp, analiza i wykorzystanie danych już w tej chwili wpływają w 48 proc. na produktywność polskiej gospodarki i w 46 proc. na PKB UE. Dlatego cyfrowa transformacja to jeden z najważniejszych punktów polityki gospodarczej UE realizowany m.in. w ramach Jednolitego Rynku Cyfrowego.

– Jednolity Rynek Cyfrowy jest wyceniany na 415 mld euro rocznie przepływów finansowych związanych z jego implementacją. To duże pieniądze, które będą inwestowane przez państwa członkowskie, biznes i szeroko rozumianą UE. Najważniejsze jest to, żeby w miarę szybko implementować współpracę między państwami w ramach Jednolitego Rynku Cyfrowego, bo duże gospodarki światowe – jak USA, Indie czy Chiny – nie czekają. Musimy maksymalnie przyspieszyć prace. Stąd temat Jednolitego Rynku Cyfrowego na ostatniej Radzie Europejskiej – mówi Krzysztof Szubert.

W połowie grudnia przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani oraz Jüri Ratas, premier Estonii (która sprawowała rotacyjną prezydencję), podpisali nową deklarację dotycząca priorytetów legislacyjnych UE na lata 2018–2019. Rada i PE będą traktować je priorytetowo. Wśród siedmiu kluczowych zagadnień – obok migracji, unii energetycznej, zatrudnienia i wzrostu inwestycji oraz szeroko rozumianego bezpieczeństwa, także w kontekście cybernetycznym – znalazł się również Jednolity Rynek Cyfrowy.

– Polska, jako szósta gospodarka w Europie, ma tutaj zdecydowanie dużą rolę do odegrania. Tym bardziej że w obszarze cyfryzacji i Jednolitego Rynku Cyfrowego jesteśmy bardzo aktywnym graczem, pozytywnie postrzeganym w UE jako lider. Mamy pozytywną agendę przyszłościową dla UE, bardzo dobrze odbieraną przez komisarzy odpowiedzialnych za tematy cyfrowe – podkreśla sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji.

Na forum europejskim Polska aspiruje do roli lidera grupy państw podobnie myślących w kwestiach cyfrowych (tzw. Digital Like Minded Group). Poprzednio to miejsce zajmowała Wielka Brytania. W grudniu 2016 roku z inicjatywy Polski czternaście państw przyjęło wspólne stanowisko dotyczące swobodnego przepływu danych, wzywając Komisję Europejska do działania. Z kolei we wrześniu 2017 roku w Tallinie odbył się pierwszy w historii szczyt Rady Europejskiej poświęcony wyłącznie kwestiom cyfrowym, którego inicjatorem była Polska.

– Nie jest to już obszar informatyzacji, czyli kupowania sprzętu i oprogramowania. To zupełne przedefiniowanie prowadzenia biznesu, budowy ekonomii, funkcjonowania gospodarek europejskich i światowych. Proces transformacji jest ogromny, dotyka wielu elementów, za które odpowiadają różne resorty w różnych państwach. Obszar skutecznego zarządzania tą transformacją jest jednym z topowych tematów, o których dyskutujemy teraz na forum europejskim – mówi Krzysztof Szubert.

Pełnomocnik rządu ds. Jednolitego Rynku Cyfrowego podkreśla, że pierwszym krokiem do realizacji tego projektu jest uporządkowanie dwudziestu ośmiu różnych porządków prawnych, które obowiązują w poszczególnych państwach UE. Usunięcie barier legislacyjnych w obszarze cyfrowym umożliwi stworzenie wspólnego rynku, stworzy setki tysięcy miejsc pracy, nowe możliwość rozwoju dla biznesu oraz zapewni europejskim konsumentom nieograniczony dostęp do towarów i usług. Co najważniejsze, swoboda przepływu danych pobudzi innowacje, start-upy i wzrost gospodarczy.

Jednolity Rynek Cyfrowy – w ramach którego zagwarantowany będzie swobodny przepływ towarów, osób, usług, kapitału i danych – wymaga też szeregu inicjatyw technologicznych i wielomiliardowych inwestycji (np. w utworzenie sieci 5G).

– Będziemy przesyłać coraz więcej danych. Teraz rozmawiamy o sieci 5G, a może w przyszłości pojawią się kolejne prędkości. Poza samym dostępem do internetu chcemy coraz szybciej z tego korzystać. Dużo rozmów, które prowadzimy, dotyczy obszaru bezpieczeństwa oraz platform internetowych i ich wpływu na naszą rzeczywistość. Patrząc na największe platformy, widzimy ich przełożenie na politykę, więc dyskutujemy o tym, jak je traktować. Generalnie większość obywateli UE jest za, ale jednocześnie mamy dyskusję o bezpieczeństwie dostępu do takich wrażliwych danych – mówi Krzysztof Szubert.

Źródło: Jednolity Rynek Cyfrowy wśród tegorocznych priorytetów UE. Polska mocno promuje swobodę przepływu danych w Europie