Staram się angażować w każdą formę wolontariatu

Rozmaitości

Barbara Więcław w miniony piątek zdobyła tytuł najsympatyczniej wolontariuszki Szlachetnej Paczki w Polsce. Z konecczanką rozmawiamy o jej sukcesie i pracy w wolontariacie.

TYGODNIK: Jakie znaczenie ma dla Ciebie tytuł najfajniejszego i najsympatyczniejszego wolontariusza Szlachetnej Paczki w Polsce?

Barbara Więcław: Jest dla mnie wyróżnieniem i niespodzianką, ponieważ w Szlachetnej Paczce jestem pierwszy raz. Myślę, że taki tytuł zobowiązuje do dalszej pracy. Nawet, gdybym nie otrzymała tego wyróżnienia, nadal robiłabym swoje.

Jak przyjęłaś wiadomość, że znalazłaś się w gronie kilkunastu wolontariuszy z całego kraju, tych których praca została wyjątkowo dostrzeżona?

Najpierw drogą głosowania zostałam wybrana wśród wolontariuszy koneckiej Szlachetnej Paczki, następnie moja liderka Natalia Brzozowicz zgłosiła mnie do dalszego wojewódzkiego etapu. Wiadomość o tym, że zostałam finalistką było dla mnie zaskoczeniem. W sumie w szoku jestem do dziś.

Co było dla ciebie największą niespodzianką, sam tytuł przyznany przez internautów, czy udział w wielkiej gali w Krakowie prowadzonej przez Ewę Drzyzgę, Tomasza Kammela i Krzysztofa Ibisza?

Największą niespodzianką był tytuł. Wszystkie dziewczyny były fantastyczne. Samego wręczenia praktycznie nie pamiętam. Wiem, że nie potrafiłam ze stresu złożyć poprawnie zdania.

W nagrodę otrzymałaś piękny pierścień. Zdecydowałaś jednak, że nie zachowasz go dla siebie. Co się z nim stanie?

Będę chciała uzyskać pieniądze za ten pierścionek i całą kwotę przekazać rodzinie z Modliszewic, która w wyniku wybuchu gazu straciła dom.

Pamiętasz moment, kiedy zdecydowałaś się pomagać innym?

Odkąd pamiętam. Lepsze jest życie, jak można coś zrobić dla drugiego człowieka. Bardzo wspierają mnie w tym moje dwie córki: Maja i Jagoda, rodzice, rodzeństwo i przyjaciele, którym jestem wdzięczna i w tym miejscu im za to bardzo dziękuję.

Która z akcji, w jakie byłaś zaangażowana jest ci najbardziej bliska?

Staram się angażować w każdą formę wolontariatu. Jednak najbardziej w akcje w poszukiwaniu dawcy dla pana Damiana Wydry i pani Magdaleny Kamińskiej, ale Szlachetna Paczka uczy uważności na drugiego człowieka, ogromnej pokory a przede wszystkim wdzięczności za to co się ma, bo patrząc na rodziny, które odwiedzamy, na ich tragedie i warunki w których żyją, nawet nie zdajemy sobie sprawy jak wiele mamy. Mamy jedno życie, możemy je przeżyć dając trochę siebie. Czy to będzie krew, komórki macierzyste czy trochę otwartości dla drugiego człowieka.

Rozmawiał Wojciech Purtak