Podkomendni św. Floriana przeszli na emeryturę

Końskie

Po odprawie zmian dyżurnych na placu Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej strażacy ratownicy, pracownicy KP z mł.bryg. Grzegorzem Zielińskim, komendantem powiatowym pożegnali odchodzących ze służby asp. Pawła Wiadernego i sek. Rafała Krzyważnię.

Koneccy  strażacy ratownicy pożegnali dwóch kolegów odchodzących na zasłużoną emeryturę. W 25 roku służby z mundurem strażaka ratownika zawodowego żegnał się aspirantPaweł Wiaderny. A po 20 latach służby odchodzi z szeregów rycerzy św. Floriana sekcyjny Rafał Krzyważnia.

Trudny zawód

W kilku zdaniach można opisać to, na co funkcjonariusze PSP muszą być przygotowani i co robią  podczas wielu, wielu akcji ratowniczych i gaśniczych. Dzwonek alarmowy rozbrzmiewający w pomieszczeniach JRG wyznacza im rytm dnia. I tak właśnie przez swój czas na służbie realizowali aspirant Paweł Wiaderny i sekcyjny Rafał Krzyważnia, bo zawód jaki przez lata wykonywali, to ciągłe stany napięć emocjonalnych, stres traumatyczny. Udział w akcjach ratowniczych i gaśniczych w każdych warunkach atmosferycznych. Dniem i nocą. Narażanie się na  promieniowanie cieplne, jak też na  szkodliwe dla organizmu produkty spalania –  tlenek węgla, dwutlenek węgla, chlor czy dwutlenek siarki. To tylko niektóre elementy z jakimi człowiek w mundurze ratownika, zawodowego funkcjonariusza Państwowej Straży Pożarnej musi się mierzyć, zmagać. Służba, jaką przez wiele lat pełnili odchodzący na emeryturę Paweł Wiaderny i Rafał Krzyważnia  wymagała sprawności fizycznej, dyspozycyjności, znakomitego słuchu i wzroku. Posiadali  stosowne predyspozycje  psychiczne, ponieważ niektóre zadania wymagały natychmiastowego  podejmowania decyzji i precyzyjnego wykonania.

Czas na służbie

Aspirant Paweł Wiaderny służbę w dawnej  Komendzie Rejonowej Państwowej Straży Pożarnej w Końskich rozpoczął 1 listopada 1994 r. Po zakończeniu służby przygotowawczej,  został mianowany na  młodszego ratownika, a z dniem 20 grudnia 1998 r. na ratownika.  Był dyspozytorem, a od 1 stycznia 2001 r. objął stanowisko starszego inspektora. Dyżurnym operacyjnym został 1 lutego 2009 r. Ich komendantami rejonowymi i powiatowymi byli: st. bryg. Tadeusz Gad, st. bryg. Roman Boruń, st. bryg. Grzegorz Młynarczyk, mł. bryg. Grzegorz Zieliński. Aspirant Paweł Wiaderny jako operacyjny odbierał telefony alarmowe, które zazwyczaj niosły informacje o tragediach, dramatach ludzi, bo… wybuchł gaz, dom w ogniu, człowiek w studni, itd. I dysponował zastępy do akcji ratowniczych, kierował w potrzebne miejsca także druhów OSP. Szybko, sprawnie, szybko, by zdążyć na czas. Uratować ludzi, uratować ich mienie.  A w zastępach strażaków Jednostki Ratowniczo Gaśniczej do akcji wyruszał ratownik, sekcyjny  Rafał Krzyważnia. Bezpośrednio walczył z tragediami, dramatami ludzi. Gasił ogień, wchodził do wypalonych pomieszczeń. Ciął urządzeniami hydraulicznymi rozbite samochody, wydobywał rannych i ciała zabitych. Takie akcje nie przechodzą bez echa.

Pożegnanie

Koledzy asp. Pawła Wiadernego i sekcyjnego Rafała Krzyważni zorganizowali kilkunastominutowe pożegnanie. Mł. bryg. Grzegorz Zieliński, komendant powiatowy PSP podziękował im za pracę, za służbę dla dobra ludzi ojczyzny. Wręczył piątkowe grawertony. Koledzy pożegnali odchodzących statuetkami, gdzie najważniejszym elementem jest strażacki toporek, na którym wisi alarmowy dzwon.

MARIAN KLUSEK