Lekarze czekają na podwyżki. Będą o nich dyskutować radni

flash Końskie

Podwyżki pensji, jakie mają otrzymać lekarze specjaliści z koneckiego Szpitala Specjalistycznego św. Łukasza są już niemal przesądzone. Decyzje mają zapaść do końca tego tygodnia, a wiążąca ma się okazać nadzwyczajna sesja Rady Powiatu zwołana na czwartek.

Przypomnijmy, że po tym jak 59 lekarzy specjalistów wywiedziało umowy kontraktowe widmo paraliżu zawisło nad lecznicą. Lekarze specjaliści nie chcą pracować więcej niż zakłada ich etat oraz ustawowe 48 godzin dyżurów tygodniowo za taką samą pensję. W praktyce oznaczałoby to zmniejszenie ich dyżurów, znaczne utrudnienia nie tylko dla większości oddziałów, ale również całodobowego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.

 

Deklaracja wysokich podwyżek wynagrodzenia zasadniczego z 4 906 zł brutto na 9 000 zł brutto miesięcznie spowodowała, że dyrektor Wojciech Przybylski i wicestarosta Andrzej Marek Lenart szukali pomocy w świętokrzyskim oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia. – Usłyszeliśmy, że nie ma takiej możliwości, żebyśmy otrzymali dodatkowe pieniądze, które mogłoby zostać wykorzystane na podwyżki dla lekarzy, bo NFZ takich środków po prostu nie ma – informuje wicestarosta Lenart. Chodziło o dodatkowe 25 mln zł powiększenia kontraktu koneckiego szpitala.

 

Okazuje, że jak na razie głośne podwyżki istnieją jedynie w fazie ustaleń, bo nie podpisano jeszcze żadnych wiążących dokumentów. Lekarze specjaliści poinformowali, że jeśli do minionego poniedziałku (12 lutego) nie zostanie podpisane z nimi porozumienie nie będą pracować na dodatkowych dyżurach. Tego samego dnia obradował Zarząd Powiatu, który jest organem nadzorującym pracę szpitala. – Postanowiliśmy, że na najbliższy czwartek zwołamy nadzwyczajną sesję Rady Powiatu, na której przestawimy sytuację radnym. Dyrektor szpitala zobowiązał się do przedstawienia wyliczeń i planu finansowego w kontekście planowanych podwyżek – informuje Andrzej Marek Lenart.

 

Okazuje się, że czwartkowa sesja będzie miała jedynie charakter informacyjny. – Ani Zarząd Powiatu, ani Rada Powiatu nie decydują o wysokości podwyżek. To decyzja dyrektora szpitala, w gestii zarządu może być za to odwołanie dyrektora. Podwyżki zostały ustalone i mam zamiar podpisać z lekarzami porozumienie, choć uważam, że są one wysokie i do proponowanego poziomu, mogłyby dojść w ciągu roku – mówi Wojciech Przybylski, dyrektor Szpitala Specjalistycznego św. Łukasza. – Nie mogę jednak dopuścić do tego, że lekarzy zabranie na dyżurach, a Szpitalny Oddział Ratunkowy przestanie działać – dodaje.

 

Wiadomo już, że na wydłużenie czasu podpisania porozumienia zgodzili się lekarze specjaliści. Dali staroście i radnym czas do piątku 16 lutego. Nieoficjalnie mówi się, że to najtrudniejsza w tej kadencji sytuacja, z jaką przyszło się mierzyć Zarządowi Powiatu jak i radnym powiatowym. Starostwo pieniędzy na podwyżki nie ma, bo nie były planowane. Jeśli starostwo zgodzi się na wysokość podwyżek proponowanych przez lekarzy, rocznie oznaczać będzie to dodatkowe ok. 10 mln zł i konieczność zaciągnięcia kredytu przez Starostwo Powiatowe.  – To patowa sytuacja, bo nie możemy pozwolić na to, by pacjenci pozostali bez opieki – dodaje wicestarosta Lenart.  Medycy nie zamierzają odchodzić od wysokości ustalonych podwyżek.