Grzegorz Tkaczyk o sporcie i swojej książce

Rozmaitości

W Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy im. Cezarego Chlebowskiego z Grzegorzem Tkaczykiem, byłym szczypiornistą spotkali się czytelnicy, piłkarze ręczni, koneccy trenerzy i kibice. Nie zabrakło opowieści o karierze jak i wspomnień związanych z Końskimi.

Sala w bibliotece wypełniona po brzegi. Jak zawsze na spotkaniach z arcyciekawymi ludźmi brakuje miejsc, toteż goście na stojąco w sąsiedniej sali słuchali opowieści. Mistrz prezentował swoją książkę „Niedokończona gra”, którą eksperci uznali za najlepszą sportową biografię 2017 roku. Odpowiadał na pytania, wspominał o kontaktach z koneckimi piłkarzami ręcznymi.

Z Polski do Niemiec

Grzegorz Tkaczyk przyjechał do koneckiej biblioteki za sprawą Jana Nowaka, prawnika i działacza społecznego. Gości powitał dyrektor Dariusz Kowalczyk. A później to właśnie Jan Nowak zadawał pytania bohaterowi spotkania. A sportowiec ze swadą  i humorem opowiadał o swoich przeżyciach, drodze do kariery, z której wyeliminowały go kontuzje. Wspominał pierwsze dni na parkiecie Warszawianki i karierę w niemieckich klubach SC Magdeburg i Rhein-Neckar Löwen. Z Gladiatorami sięgnął po Puchar EHF. W 2011 r. wrócił do Polski i związał się z zespołem Vive Targi Kielce.

Rewolucja szczypiorniaka

W książce „Niedokończona gra”, którą z opowiadań jej bohatera napisali dziennikarze sportowi Onetu Dariusz Faron Wojciech Demusiak, pokazał trudną drogę do szczytów kariery. Twierdził, że jako reprezentant Polski rozegrał wiele spotkań nie tylko piłkarskich. Do mistrzostwa droga była usłana upokorzeniami, awanturami nie tylko na boisku, ale i pokojach działaczy. – Z Bogdanem Wentą, trenerem Vive Targi Kielce staliśmy się kumplami już na pierwszym spotkaniu. Nakazał wszystkim piłkarzom mówić sobie po imieniu. A dotychczas trenerowi mówiło się „panie trenerze”. Nowa komunikacja z trenerem przełamała bariery i droga piłki ręcznej potoczyła się sprawniej, odważniej i z sukcesami. To była rewolucja szczypiorniaka w Polsce – dodał. Grzegorz Tkaczyk mówił o zdobyciu wicemistrzostwa świata i przyczynach olimpijskiej porażki w Pekinie. I do dziś tego nie jest w stanie ogarnąć.

Konecki epizod

Andrzej Suskiewicz, znany konecki nauczyciel wychowania fizycznego, znakomity trener młodych sportowców przypomniał Grzegorzowi Tkaczykowi mecz, jaki Warszawianka rozegrała w Końskich z ówczesnym pierwszoligowcem z MKS-u. – Po zakończeniu spotkania pan został na parkiecie, dyskutował z konecczanami o różnych problemach. Chwalił konecką publiczność, jaka pojawiła się na tym meczu – mówił Suskiewicz. Tkaczyk przypomniał sobie ten ważny mecz. Wówczas był z koneckich piłkarzy zadowolony, a później z wieloma grał w kieleckim klubie. Pytań do Tkaczyka było wiele. Odpowiadał na wszystkie. Dodawał, że wszystkie odpowiedzi są zawarte w treści książki, którą podpisywał po spotkaniu. To była wspaniała uczta nie tylko dla czytelników, ale głównie dla szczypiornistów i kibiców.

Grzegorz Tkaczyk

Polski piłkarz ręczny, kapitan reprezentacji prowadzonej przez Bogdana Wentę. Wielokrotny reprezentant Polski i jeden z najlepszych strzelców w historii. Srebrny medalista mistrzostw świata 2007 r., olimpijczyk z Pekinu. Występował w Warszawiance, a także w niemieckich klubach. W 2011 r. wrócił do Polski i związał się z Vive Targi Kielce. Od tego czasu pięciokrotnie zdobywał tytuł mistrza kraju oraz Puchar Polski, a zwieńczeniem był triumf w Lidze Mistrzów. Karierę zakończył w 2016 r. Prywatnie mąż Kingi i ojciec trojga dzieci: Mateusza, Mai i Tristana.

MARIAN KLUSEK