Kto wystartuje w wyborach na burmistrza Końskich?

flash Gorące tematy Końskie

Już jesienią wybory samorządowe. Przedstawiamy pierwszą wyborczą giełdę związaną z Końskimi. Już dziś wiadomo, że będzie to bardzo ciekawa kampania o głosy i zaufanie mieszkańców.

Choć do wyborów samorządowych jeszcze pół roku, już rozpoczęły się przygotowania do wyborczej potyczki. Powstają pierwsze zarysy list wyborczych, tworzą się struktury nowych stowarzyszeń, a w szeregach partii trwają już niemal gorączkowe ustalenia, kogo wystawić do boju, by odnieść sukces i przekuć go później w pięcioletni plan działań. Zapowiadane na październik wybory samorządowe odbędą się według nowej ordynacji wyborczej. Oznacza to, że od tych wyborów wójtowie, burmistrzowie i prezydenci będą mogli rządzić maksymalnie przez dwie kadencje. Okres rządów został jednak podniesiony i kadencja trwać będzie od jesieni nie cztery, a pięć lat. Jest więc o co się starać.

 O reelekcję

Wiadomo już, że ciekawie wybory zapowiadają się w Końskich. Jak na razie żaden z potencjalnych kandydatów nie zadeklarował chęci udziału w wyborach, ale jest na to jeszcze czas. Pewniakiem o walce o zachowanie stanowiska jest Krzysztof Obratański, który po kadencyjnej przerwie powrócił na fotel burmistrza Końskich. Ostatnie miesiące nie są jednak szczęśliwe dla włodarza i coraz głośniej mówi się, że utrzymać stanowisko nie będzie łatwo. Dwie flagowe inwestycje, jakie planowano w tej kadencji stanęły pod wielkim znakiem zapytania. Wiadomo już, że w planowanej formie nie będzie rewitalizacji centrum Końskich. Przygotowania do niej zaczęto już w minionym roku przeprowadzając ekshumację niemieckich grobów na placu przed kolegiatą św. Mikołaja. Gmina Końskie nie otrzymała jednak blisko 20 mln zł dotacji na rewitalizację, o którą starała się w Urzędzie Marszałkowskim. Na włosku wisi rewitalizacja zbiornika w Sielpi, która została oddalona w czasie. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił elementy postępowania środowiskowego: decyzję środowiskową, rozstrzygnięcie Samorządowego Kolegium Odwoławczego i postanowienie uzgadniające Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Do tego dochodzi ciągła niewiadoma, czy Gmina otrzyma obiecaną dotację na inwestycję, co związane jest z decyzjami Komisji Europejskiej oraz polskiego rządu.

Pożywka dla kontrkandydatów

Na plus dla obecnego burmistrza nie działa również odkładanie w czasie obiecywanej od lat budowy hali widowiskowej, która ma powstać przy budynku dawnego Gimnazjum nr 2, czy zastój w obiecywanej budowie parkingu przy skrzyżowaniu Warszawskiej i Spółdzielczej w Końskich. Opozycja na pewno w kampanii wyborczej odwoływać będzie się do sprawy związanej ze sprzedażą hałdy, która mimo że bezpośrednio nie dotknęła burmistrza to położyła się cieniem na przetargu i zakończyła się aresztowaniem prezesa spółki odpowiedzialnej za rozbiórkę hałdy.

 Poruszenie w sołectwach

Być może wyborców przekonają inwestycje szykowane przy zbiornikach na Browarach i Starym Młynie, na które pozyskano ponad 11 mln zł z Narodowego Funduszy Ochrony Środowiska. Oba zbiorniki mają zmienić się nie do poznania i stać miejscem relaksu. Ruszyć mają inwestycje w sołectwach. W Pomykowie zostanie wybudowane nowe przedszkole, a świetlice wiejskie w Brodach, Młynku Nieświńskim, Trzemosznie, Jeżowie.

Chęć na powrót

W wyborach wystartować ma Michał Cichocki, były burmistrz Końskich, radny Rady Powiatu, pracujący obecnie w Urzędzie Marszałkowskim w Kielcach. Obecna kadencja jest spokojna w wydaniu radnego Cichockiego. Należy on do grona radnych zgłaszających najwięcej zapytań i interpelacji, w odpowiedzi na pytania mieszkańców Końskich. Mimo że oficjalnej deklaracji jeszcze nie złożył, wiadomo że głośno myśli o powrocie do magistratu. Do wyborów Cichocki pójdzie z poparciem Platformy Obywatelskiej, do lat jest bowiem jej powiatowym szefem.

Jeszcze raz

Pod ocenę wyborców zapewne podda się wiceburmistrz Krzysztof Jasiński. To właśnie poparcie zwycięzców w drugiej turze, w dwóch wyborczych ostatecznych starciach dało mu aż osiem lat pracy w koneckim magistracie. Wiadomo już, że nie może liczyć na poparcie SLD, z którego szeregów startował w minionych wyborach. Jest to wynikiem tego, że w poprzednich wyborach wbrew partyjnym kolegom udzielił poparcia Krzysztofowi Obratańskiemu, a nie Michałowi Cichockiemu, który powołał go na stanowisko wiceburmistrza.  Jeśli Jasiński pójdzie to wyborów, to najpewniej będzie to własny komitet wyborczy.

 Duże oczekiwania

Już dziś za faworyta wyborów na burmistrza wymienia się Roberta Plecha, koneckiego przedsiębiorcę, społecznika, sponsora wielu m.in. sportowych inicjatyw. Plech doskonale znany jest nie tylko w powiecie koneckim. Od lat związany z lewicą. Jest szefem powiatowych struktur i wiceprzewodniczącym wojewódzkich struktur Sojuszu Lewicy Demokratycznej. I choć Plech nie złożył żadnej deklaracji odnośnie swojego startu, to oczekiwania wielu środowisk wobec jego osoby są duże.  Mówi się, że skuteczne zarządzanie swoimi firmami ma przełożyć się na menadżerski zmysł również w koneckim magistracie. Plech dał się poznać jako aktywny radny Rady Powiatu w poprzedniej kadencji. Kontrkandydaci mogą mu jednak wypominać wpadkę kierowanej przez niego partii zakończoną brakiem rejestracji list SLD do Rady Powiatu w kilku okręgach. Wiadomo już, że jeśli Plech zdecyduje się na walkę o fotel burmistrza może liczyć na poparcie różnych środowisk m.in. przedsiębiorców, sportowców oraz młodych mieszkańców.

 Kobieta przedsiębiorcza

Kandydatkę wystawi PSL. Początkowo mówiło się, że powalczy Dorota Duda, członkini Zarządu Powiatu, teraz jednak pewniakiem jest Beata Jakubowska, dyrektor ZSP nr 1 w Końskich. Komentarze po ujawnieniu tej kandydatury mówią, że choć PSL nie ma większych szans na przejęcie władzy w Końskich, to Jakubowska jest dobrym kandydatem. Przemawiają za nią sukcesy w zarządzeniu szkołą m.in. pozyskanie w ostatnich latach blisko trzech milionów złotych na projekty realizowane w ZSP nr 1, wprowadzenie innowacyjnych klas i kierunków kształcenia, które mają zapewnić absolwentom sukces na polu zawodowym. Walka będzie więc o dobry wynik i oczywiście poparcie w drugiej turze.

 Wspólny kandydat prawicy

Największą niewiadomą pozostaje jak na razie kandydat PiS. Niemal pewne, że nie będzie nim Kamil Kubicki, pracownik Nadleśnictwa Barycz, którego nazwisko na giełdzie pojawiało się jeszcze kilka miesięcy temu. Jak się dowiedzieliśmy PiS wystawi swojego kandydata wspólnie z Solidarną Polską i na pewno nie udzieli poparcia Krzysztofowi Obratańskiemu. Na liście kandydatów pojawiają się dwa nazwiska: Dariusz Banasik, wiceszef świętokrzyskich struktur Solidarnej Polski oraz Mateusz Misztal, młody ceniony prawnik, który w minionych wyborach samorządowych startował na wójta gminy Smyków uzyskując bardzo dobry wynik. W tym gronie wiele wskazuje na to, że to właśnie Misztal zostanie kandydatem na stanowisko burmistrza.

Czas na młodych

Niemal pewne jest to, że na liście nie zabraknie również młodych aspirujących do samorządowej kariery. Swój pomysł na Końskie ma Damian Milczuszek ze Stowarzyszenia Libera ResPublica, który kandydował na burmistrza w minionych wyborach. Być może o stanowisko powalczy również Łukasz Kubka, prezes Koła Porozumienie Jarosława Gowina w Końskich. Partia właśnie założyła struktury w powiecie i zamierza zaznaczyć swoją obecność na samorządowej scenie.

Wojciech Purtak

6 thoughts on “Kto wystartuje w wyborach na burmistrza Końskich?

  1. Nie spodziewałem sie tak słabej kadencji Obratańskiego. Afera z hałda i utracone szanse na rewitalizację. Szkoda naszego miasta. W mojej ocenie tylko trzy osoby mogą wnieść coś dobrego. To Pan Misztal, Plech młodzi energiczni , wykształceni oraz najlepiej przygotowany i z niezwykłym darem jednoczenia ludzi Cichocki.

  2. Jak sprawdzisz co działo się w finansach gminy to dowiesz się ,że zadłużenie to efekt nieprzemyślanych decyzji Obratańskiego. Cichocki to uratował gminę przed zapaścią finansową i pozyskał ponad 120 milionów dla gminy z funduszy UE.

Dodaj komentarz