Za pomoc w ujęciu oszusta kwiaty od komendanta

Gorące tematy Końskie

Inspektor doktor Waldemar Cisowski, komendant powiatowy policji w Końskich dziękował pani Barbarze, która nie poddała się atakowi i sugestii telefonicznych oszustów. Nie przekazała im 80 tysięcy złotych. Pomogła koneckim stróżom prawa zatrzymać fałszywego policjanta.

W miniony piątek w gabinecie inspektora dr Waldemara Cisowskiego komendanta Komendy Powiatowej Policji w Końskich  pojawiła się pani Barbara (na jej prośbę nazwiska nie podajemy).  Inspektor Cisowski zaprosił ją,  by wręczyć bukiet kwiatów i serdecznie podziękować za  jej wiele przymiotów, które doprowadziły do ujęcia fałszywego policjanta i  kuriera sądowego  w jednym.  Niezwykle sympatyczna, obyta w świecie i wielu życiowych sprawach, została telefonicznie zaatakowana hiobową wieścią, jakoby jej  syn, który przebywa w Anglii  spowodował wypadek drogowy. Dwoje starszych ludzi jest poszkodowanych.  Należy sprawę polubownie załatwić, zapłacić 80 tysięcy złotych. W przeciwnym przypadku syn pójdzie do więzienia – mówił angielski  policjant.

 

Na najwyższych obrotach

Podczas spotkania w gabinecie komendanta Cisowskiego, pani Barbara  na spokojnie, choć momentami ekspresyjnie opowiadała jak przeżyła, 15 minut, które zapamięta do końca życia. Oszuści uknuli wersję zdarzeń  mrożącą krew w żyłach. Zadzwonili do pani Barbary. Oświadczyli, że syn miał wypadek, trzeba załatwić sprawę, koniecznie trzeba zapłacić pieniądze, żeby sprawie łeb ukręcić! – Na początku nie wierzyłam rozmówcy, ale gdy  inny  głos powiedział do mnie słowami, które tylko mój syn znał, usiadłam z wrażenia. Uwierzyłam, że miał wypadek.  I kolejne polecenia wydawane przez telefon wykonywałam jak robot.  Gdy usłyszałam, że po pieniądze przyjedzie specjalny policjant, kurier sądowy, wywnioskowałam, że chyba mną sterują oszuści. Jak to wszystko błyskawicznie przebiegało. Dopiero co syn miał wypadek  w Anglii,  a już dzwonił do mnie  policjant. Już sąd wiedział, żeby wysłać kuriera po pieniądze. Niemniej podjęłam rękawicę i prowadziłam rozmowę.  Oświadczyłam, że pieniądze już  pakuję do dwóch kopert. Do jednej koperty włożyłam pocięty kalendarz, do drugiej podobnego formatu pocięte gazety – mówi.

 

Dwanaście minut

– Nie minęło około 15 minut od poinformowania mnie o wypadku, a na posesję wchodzi jakiś mężczyzna. Przypuszczałam, że to wysłannik policjant-kurier.   W jednej ręce mam telefon, przez który rozmawiam z oszustem, pod pachą koperty z „pieniędzmi”. Moja córka zrozumiała, że coś tu nie gra. Zadzwoniła do koneckich policjantów. Błyskawicznie pojawili się  „koledzy” kuriera, policjanci dzielnicowi z Komendy Powiatowej Policji w Końskich – opowiada. Zatrzymali, jak się okazało 71 –letniego mieszkańca województwa mazowieckiego, który odgrywał rolę funkcjonariusza policji i kuriera sądowego. 20 kwietnia br., 71 –latek  został doprowadzony do Sądu Rejonowego w Końskich, którzy po analizie zgromadzonego przez policjantów materiału dowodowego zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące.

 

Dziękuję za obywatelską postawę

– Podziwiam panią i dziękuję za znakomite rozwiązanie sprawy, że nie straciła zimnej krwi, nie poddała się sugestii oszusta, zawiadomiła  policjantów, którzy ujęli jedno z ogniw tego łańcucha przestępców. Prowadzimy postępowanie w tej sprawie. Pojawiają się inni ludzie, których  oszuści, niemal  w ten sam sposób zdołali ograbić z ostatnich groszy. A nadto poszarpali  im nerwy, nadwątlili zdrowie – mówił inspektor Waldemar Cisowski.- Gdyby ktoś znalazł się w takiej sytuacji jak ja, nie ulegajcie sugestiom, naciskom oszustów. Trzeba z nimi walczyć ! – dodaje pani Barbara.

MARIAN KLUSEK

Dodaj komentarz