Pijany wypadł z czwartego piętra. W ciężkim stanie jest w szpitalu

flash Gorące tematy Paragraf

Prawdopodobnie poszkodowany będący najprawdopodobniej pod wpływem środków psychoaktywnych, paląc papierosa na balkonie mieszkania na czwartym piętrze nadmiernie się wychylił, stracił równowagę i wypadł przez barierkę. Spadł na trawnik.

W minioną niedzielę, 3 czerwca br., kilka minut po godzinie 20, przechodnie zobaczyli, że na trawniku pod blokiem przy ul.Armii Krajowej leży mężczyzna. Jęczał,  co też ludzie odczytali, że najprawdopodobniej wypadł z piętra. Zaalarmowali Zespół Ratownictwa Medycznego, koneckich policjantów i Stanowisko Kierowania PSP w Końskich. Kilka minut później wszystkie trzy służby przybyły we wskazane miejsce.

Ciężki stan trzydziestolatka

Podkomisarz Sylwia Sobczyńska z Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Końskich  mówi nam, że prawdopodobnie mężczyzna wyszedł na balkon  mieszkania  na czwartym piętrze. Oparł się o sznurki, jakie były rozwieszane do suszenia pranych rzeczy. Sznurki się pozrywały, a 30-latek wyleciał, wypadł  z balkonu. Upadł na trawnik z południowej tej strony bloku. Zespół Ratownictwa Medycznego, który nim się zajmował stwierdził, że w wyniku upadku poszkodowany  potłukł sobie głowę, ma krwiaka opłucnej, złamał żebra. Ma otwarte złamanie podudzia nogi i urwaną panewkę stawową.  A ponadto złamane kręgi lędźwiowe. W stanie ciężkim został przetransportowany na Szpitalny Oddział Ratunkowy Szpitala Specjalistycznego w Końskich. Policjanci, po skontrolowaniu jego stanu trzeźwości stwierdzili, że w organizmie miał 3,59 promila alkoholu.

Pomagali strażacy

Dwa zastępy JRG dowodzone przez  asp. sztab. Arkadiusza Wnukowskiego przyjechały pod budynek przy Armii Krajowej.  Strażacy zastali leżącego na trawniku  poszkodowanego mężczyznę, który zajmował się Zespół Ratownictwa Medycznego. Swoje służbowe zadania wykonywali policjanci z KPP Końskie. Strażacy pomogli ZRM w przetransportowaniu rannego na noszach do ambulansu – powiedział nam st.kpt.Mariusz Czapelski, oficer prasowy koneckich strażaków PSP.

MARIAN KLUSEK

Dodaj komentarz