Dziura na dziurze! Kiedy remont obejmie te odcinki?

Gorące tematy Rozmaitości

Stan dróg powiatowych w gminie Słupia Konecka pozostawia wiele do życzenia. Wielkie dziury i fragmenty niemal zupełnie nieprzejezdne spotkamy np. w Mninie Bani. – Czekamy na te remonty już bardzo długo, robi się coraz niebezpieczniej – mówi wójt Robert Wielgopolan. – Dobrą wolą możemy wiele zdziałać – zapewnia starosta Bogdan Soboń.

Gmina Słupia Konecka od lat kojarzona jest z fatalnymi drogami. – To efekt wieloletnich zaniedbań, których nie da się nadrobić w niedługim czasie. Robimy, co możemy. Remontujemy swoje drogi gminne, których stan jest coraz lepszy, czego nie można powiedzieć o drogach starostwa – mówi wójt Robert Wielgopolan. Solą w oku są drogi powiatowe, mimo w miarę regularnych działań podejmowanych przez Zarząd Dróg Powiatowych.  – W minionym roku zrobiliśmy wspólnie ok. 6 km dróg powiatowych, ale w tym roku jeszcze żadnego, choć deklarowaliśmy wsparcie – mówi wójt Robert Wielgopolan.

Niebezpieczne odcinki

Kilka z dróg jest w bardzo złym stanie. Tak jest na przykład na odcinku Czerwona Wola – Hucisko, gdzie droga usłana jest dziurami. W zależności od miejsca są one mniejsze lub większe. Po opadach deszczu tworzą się niebezpieczne kałuże, a w trakcie suszy kurz unosi się nad przejeżdżającymi samochodami. Fatalny odcinek znajduje się w Bani w kierunku Mnina. Tak podziurawionej drogi w powiecie nie widzieliśmy już dawno! Źle jeździ się również po drodze Długi Kąt w kierunku Mnina. Tu połatane odcinki nie wytrzymują już kolejnych warunków sprzyjających niszczeniu. Podobnie jest na trasie do Zaostrowa.

Dobra wola
Jestem otwarty na współpracę. Dobrą wolą możemy dużo zdziałać. Na część z dróg już mamy deklarację gminy o współfinansowaniu i zostaną one wykonane jeszcze w tym roku – mówi starosta Bogdan Soboń. Nie ukrywa, że jest nieco zdziwiony drogową interwencją. – Do tej pory współpraca układała nam się dobrze, wspólnie przecinaliśmy wstęgę na skrzyżowaniu wspólnie remontowanych dróg jeszcze podczas ubiegłorocznych dożynek – dodaje. Jak przypomina Gmina Słupia Konecka wycofała się z remontu drogi Łopuszno – Mnin – Przedbórz. – To było na nas priorytetem, by zgłosić kilka odcinków tej drogi do tzw. rządowego programu dawnych „schetynówek”, ale radni gminni nie wyrazili zgody na to – dodaje. Chodziło o odcinki w Wólce, Mninie, Pilczycy.
Tego lata

O feralne odcinki, ale też start planowanych remontów zapytaliśmy Stanisława Mościńskiego, dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych. – Mamy już przygotowaną dokumentację, jesteśmy po przetargu na 990 metrów od Bani w kierunku Mnina,  gdzie zostanie położony asfalt. Podobnie jak na 990 metrów od Mnina do Długiego Kąta, gdzie droga nie była przebudowywana od 40 lat. Będziemy remontować również odcinek 500 metrów od Czerwonej Woli do Huciska oraz w kierunku Zaostrowa na odcinku 810 metrów – informuje dyrektor Mościński. Na te działania złożą się pieniądze zarówno ze Starostwa Powiatowego jak i Gmina Słupia Konecka na zasadzie pół na pół. -Nie mamy opóźnień. Zawsze wykonujemy remonty latem. Prace powinny się rozpocząć już w najbliższym czasie, bo ich zakończenie planujemy do końca września – deklaruje dyrektor. – Starostwo nie ma prawa do dysponowania tym gruntem, a prawo samoistne, co może okazać się przeszkodą, czekamy jednak na rozpoczęcie prac – mówi wójt Robert Wielgopolan. – Mamy prawo do dysponowania tymi drogami jako zarząd. Wszystko jest zgodnie z prawem budowlanym. Za kilka dni podpisujemy umowę – zapewnia dyrektor Mościński.

Wojciech Purtak

Dodaj komentarz