Ugrzązł w błocie czyszczonego stawu

Okolice

Mężczyzna ugrzązł w błocie czyszczonego zbiornika wodnego przy ul. Fabrycznej w Starym Młynie. W tym miejscu koparki wybierają błoto z dna całego zbiornika i gromadzą do wywózki.

Kilka minut po godz. 14 zawiadomiono Państwową Straż Pożarną, że do rewitalizowanego stawu na Starym Młynie wszedł człowiek. Mężczyzna z pobliskiej wsi ugrzązł w błocie i nie może wyjść. Tam właśnie koparki zdejmują warstwę błota i mułu z dna, ładują na samochody. I tym sposobem czyszczą zbiornik. Nikt nie wiedział dlaczego mężczyzna wszedł właśnie w zgarniane z  dnia błoto. Śmierdzące mazidło, które powstało na dnie przez zbutwiałą roślinność. Prawdopodobnie tę trasę wybrał jako skrót drogi ze Starego Młyna do Koczwary.

Gdy do dawnego stawu w Starym Młynie dotarły dwa zastępy Jednostki Ratowniczo Gaśniczej mężczyzna miał nogi do kolan zanurzone w błocie i siedział w tej śmierdzącej mazi, jakieś cztery, pięć metrów od brzegu. Był przytomny, rozmawiał ze strażakami.

 

Wyciąganie z błota

Strażacy dowodzeni przez kpt.Adriana Kowalika założyli wodery. Zabrali linki ratownicze, przęsło drabiny i udali się do zanurzającego się w błocie mężczyzny. Co prawda żadnych obrażeń nie odniósł, ale jego stan psychiczny wymagał wsparcia, co też uczynili ratownicy strażaccy. Z pomocą wspomnianej  drabiny, linek wyciągnęli mężczyznę z błotnistej mazi. Doprowadzili na brzeg. Niemal cały był w błotnistej masie.  Przybył Zespół Ratownictwa Medycznego więc strażacy przekazali go ratownikom medycznym. Po przebadaniu przez ratowników ZRM, mężczyzna pozostał na miejscu. Nie wymagał hospitalizacji.  Powiedział, że sam  dojdzie  do domu opowiedział nam  st.kpt.Mariusz Czapelski, oficer prasowy koneckich strażaków PSP.

 

Ogrodzili

Strażacy taśmą ogrodzili kilkunastometrowy odcinek linii brzegowej głównie miejsce gdzie mężczyzna wpakował się w błoto.  Żeby kolejny odważny, albo przypadkowy przechodzień  nie pakował się w czarne mazidło. O  tym incydencie, strażacy  poinformowali policjantów koneckich. Ponadto o zdarzeniu powiadomili  Krzysztofa Jasińskiego, zastępcę burmistrza Końskich  i  zalecili skontaktowanie się  z prowadzącym roboty rewitalizacyjne, by należycie i właściwie zabezpieczył prace na tym obszarze.

MARIAN KLUSEK

Dodaj komentarz