Wyzwoliciele doczekali się należnych im honorów

flash Kultura

Minęły 104 lata od potyczki jaką w Końskich stoczyli podkomendni Władysława Beliny Prażmowskiego z 1 Szwadronu Ułanów 1 pułku Legionów Polskich, ze szwadronem 5 pułku dragonów rosyjskich. Dragonów odrzucili i miasto opanowali. Kilka dni temu, przy okazji wmurowania Kapsuły Niępodległości odsłonięto tablicę upamiętniającą tamte wydarzenia.

Podczas uroczystości wmurowania odsłonięto tablicę poświęconą potyczce jaką  podkomendni Władysława Beliny Prażmowskiego stoczyli ze szwadronem 5 pułku Dragonów rosyjskich. Zniszczyli  pomnik cara Aleksandra II, symbol podłości, obłudy, ciemiężenia Polaków. W tym momencie powiało wolnością.

 

Relacja świadka 

Andrzej Strug ( Tadeusz Gałecki) w swojej książce „Odznaka za wierną służbę”(wydanie z 1921 r.) pisze – ” Kielce, 4.IX.1914 r. W tych Końskich wpadliśmy na dragonów na samym rynku. Zgłupiałem, jakem przed nimi stanął o dwadzieścia kroków. A oni też i wszyscyśmy jednakowo zbaranieli. Wtedy oni w konie i w nogi. Strzelanina w kupę. Już za miastem dwóch nich zwaliło się z koni. Było tego cały szwadron, a naszych dwudziestu. Waliliśmy za nimi jeszcze kwadrans (…) Mniów 9.IX.1914 r. My znowu zrobiliśmy piękną wyprawę na Końskie.(…) Przed świtem osaczyliśmy miasteczko dookoła. We wszystkich wzbierała okrutna ochota do boju. Mieliśmy wybić do nogi lub zabrać do niewoli całą załogę. Przez całą noc szedłem w szpicy, trzymając na postronku chłopa przewodnika wziętego we wsi Sielpia. Wszystko było obmyślane i przeprowadzone po mistrzowsku. Cóż, kiedyśmy nie zastali nikogusieńko. Zajęliśmy wszystkie wyjścia z miasta i czekamy w ostrem pogotowiu. Wjeżdżał do miasta kto chciał, ale nikogo się nie wypuszczało. Czekaliśmy na nieprzyjaciela  z dziesięć godzin i nic.  Zwaliliśmy pomniczek cara Aleksandra II na skwerze  przed kościołem. Jeden z naszych szarpnął za postronek założony na najjaśniejszą szyję – cały biust carski spadł i rozbił się w kawałki. Miasto patrzało w zgrozie na ten czyn patriotyczny, a Żydzi nawet się wszyscy pochowali po domach ze strachu. Saperzy wysadzili mostek kolejowy…”

 

Dwie tablice

Na planowanej  w międzywojniu  tablicy wypisano nazwiska wszystkich, którzy w potyczce koneckiej  udział brali – podaje Końskie.org.pl

Tablicy poświęconej powiewowi wolności nie zarobiono. Teraz na skrzyżowaniu ul.16 Stycznia i Pocztowej, pod starym drzewem stanęła pamiątka o treści  – Pamięci Władysława Beliny Prażmowskiego i jego podkomendnych z 1 Szwadronu  Ułanów I Pułku Legionów Polskich, którzy 6 września 1914 r. na ulicach Końskich stoczyli walkę z wojskami rosyjskimi  oraz Legionistom Józefa Piłsudskiego, którzy 9 września 1914 r. wkroczyli do miasta,  w Stulecie Odrodzenia Państwa Polskiego, mieszkańcy Miasta i Gminy Końskie, 2018.

Należy dodać, że prawdopodobnie rozbieżności między faktycznym atakiem na Końskie, a jego zapisami w różnych notkach wynikały z ludzkiego błędu. Przyjmujemy, że Końskie zostało opanowane 9 września 1914 roku.

 

MARIAN KLUSEK

Dodaj komentarz