Konecki Wrzesień 2015: Wśród kwater bohaterów

flash Końskie

Podczas uroczystości na cmentarzu, przywodzi się fakt, jak to w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1943 r. 96 żołnierzy AK z oddziału ppor. cc. Waldemara Szwieca „Robota” opanowało Końskie. W mieście i pobliskiej Baryczy stacjonowało 1740 żołnierzy niemieckich różnych formacji. Żaden Niemiec nie wychylił nosa. Partyzanci zlikwidowali czterech Niemców i pięciu konfidentów. Strat własnych nie odnotowali i 2 godziny po północy, już 1 września 1943 r. wymaszerowali z miasta. Skok na Końskie odbił się echem nie tylko w okupowanej Polsce, ale i Europie. Konecki Wrzesień zainaugurowali w 1984 r. weterani, dawni żołnierze AK podkomendni „Ponurego” i „Robota”. Natomiast 25 lat temu organizowanie uroczystości przejął samorząd miasta i gminy Końskie.

Na partyzanckich kwaterach

W tym roku uroczystości Koneckiego Września odbyły się 5 i 6 września. Na parkingu przed cmentarzem uformowała się kolumna. Za Miejską Orkiestrą Dętą znakomicie kierowaną przez Józefa Świerczyńskiego, ze swoim sztandarem maszerowała kompania honorowa WP z CPdMZ w Kielcach. Za nimi szła kompania uczniów klas mundurowych ZDZ Końskie. Następnie 25 pocztów sztandarowych Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, szkół, policji, straży pożarnych, organizacji społecznych i politycznych. W kolumnie szli samorządowcy powiatowi, gminni, posłowie i mieszkańcy Końskich. Poczty sztandarowe stanęły przy Pomniku Partyzantów. Wartę zaciągnęli żołnierze WP. Wszyscy w pozycji na baczność wysłuchali hymnu państwowego, który zagrała miejska orkiestra, a hymn żołnierzy AK „O Panie któryś jest na Niebie” zaśpiewały uczennice ZS w Stadnickiej Woli. Wiceminister MON Beata Oczkowicz przyjęła meldunek od mjr Tadeusza Banaszka.

Odsłonięcie tablicy

Uroczystość prowadził wiceburmistrz Krzysztof Jasiński. Witał gości, a w szczególności kombatantów. Ksiądz prałat Andrzej Zapart odmówił modlitwę i poświęcił tablicę upamiętniająca Jana Zbigniewa Wroniszewskiego „Znicza”, żołnierza mjr. Hubala, konspiratora koneckiego, żołnierza AK, więźnia obozu koncentracyjnego, reżysera, wreszcie inspiratora i współorganizatora Koneckiego Września, honorowego obywatela miasta Końskie. Odszedł na wieczną służbę rok po swoim bracie Józefie „Konradzie” Wroniszewskim. Tablicę odsłaniali Mirosława – żona bohatera, synowie Jaromir i Jan Kazimierz Wroniszewscy i burmistrz Krzysztof Obratański oraz prezes koneckiego Koła ŚZŻAK Franciszek Telecki. W uroczystości brał także udział wnuk „Znicza” Jan Wroniszewski z żoną. Aktor Teatru Starego w Krakowie, notabene pochodzący z Końskich Bogdan Brzyski, recytował wiersz „Ojczyzna”.

Stańcie do apelu

Apel pamięci, który przed laty napisał zmarły 28 sierpnia 2014 r. Jan Zbigniew Wroniszewski prowadził major Tadeusz Banaszek. Jak zawsze zaczął od przyzywania, do stawienia się na apelu rycerzy Odrowążów, żołnierzy powstania styczniowego, żołnierzy „Hubala”, wojny obronnej z 1939 r” konecczan zamordowanych w Katyniu i obozach koncentracyjnych. Wzywał wszystkich znanych i nieznanych mieszkańców powiatu koneckiego, którzy polegli w obronie czci, honoru ludzi, wiary i ojczyzny. Żołnierze odpowiadali – Cześć ich Pamięci! Zwieńczeniem apelu była karabinowa salwa honorowa. Burmistrz Krzysztof Obratański mówił o historii. W niej to przenoszona jest nasza tożsamość. Odwołujmy się do pamięci, do historii – apelował. Pani minister obrony narodowej Beata Oczkowicz podkreśliła ważność Koneckiego Września, święta rozpamiętującego o patriotyzmie, bohaterach tej ziemi od zamierzchłych czasów. „Ta ziemia to matka moja, dla niej warto żyć” – zakończyła cytatem homilii Jana Pawła II, którą wygłosił podczas mszy świętej na lotnisku w Masłowie. Podobne rozważania wygłaszali wicestarosta konecki Andrzej Marek Lenart i posłanka Halina Olendzka. Złożono kwiaty i zapalono znicze na wszystkich kwaterach żołnierzy.

W alei dębów i bibliotece

Z cmentarza kolumna przemaszerowała w aleję Dębów Katyńskich. Zapalono znicze, mundurowi z ZDZ podnieśli flagę państwową. Pokłoniły się sztandary. Dr Marek Jedynak z IPN wygłosił w Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy znakomity referat o powojennych losach niektórych koneckich partyzantów z AK. Wspomniał o Mieczysławie Zasadzie, który trzy dni po niby wyzwoleniu został zatrzymany i wywieziony do ZSRR. Przypomniał konecki rodowód Janusza Skalskiego – „Lina”, Jerzym Sęku – „Świstaku”, Michale Okoniewskim, mjr Jerzym Czerwińskim. Wielu do Ojczyzny, o którą walczyli, nie wróciło nigdy.

Dodaj komentarz