Odwołana dyrektor idzie do sądu

flash Stąporków

Wiesława Grzywacz nie jest już dyrektorem Publicznego Przedszkola w Stąporkowie. – Nie będę bronić się medialnie tylko sądowo – mówi krótko odwołana pani dyrektor i odmawia dalszego komentarza.

Zmiany w stąporkowskiej oświacie. W miniony czwartek ze stanowiskiem dyrektora Samorządowego Przedszkola w Stąporkowie pożegnała się Wiesława Grzywacz. Może to być zaskoczenie, bo opinie, które w ostatnich tygodniach otrzymała m.in. ze  Świętokrzyskiego Kuratorium Oświaty jak i od Rady Rodziców były pozytywne. Nie jest tajemnicą, że część pracowników przedszkola była skonfliktowana z panią dyrektor. Nieporozumienia istniały również na linii dyrekcja – Urząd Miejski, skąd w minionych tygodniach wyszła negatywna ocena pracy Wiesławy Grzywacz. Była już dyrektor nie zgodziła się z tym i przygotowała skargę na działalność burmistrza, którą skierowała do Rady Miejskiej. Podczas sesji 14 z 15 radnych uznało skargę na niezasadną, jeden radny nie wziął udziału w głosowaniu.

Pozostaje w przedszkolu

– Powodem odwołania dyrektor Grzywacz była negatywna ocena jej pracy w zakresie zadań związanych z dysponowaniem przyznawanymi przedszkolu środkami finansowymi. Odwołana dyrektor pozostaje w przedszkolu, gdzie będzie nauczycielką – czytamy w krótkim oświadczeniu przesłanym mediom z Urzędu Miejskiego w Stąporkowie. O komentarz w sprawie poprosiliśmy odwołaną panią dyrektor. – Nie będę bronić się medialnie tylko sądowo – usłyszeliśmy. Wiesława Grzywacz odmówiła jakiegokolwiek komentarza do zaistniałej sytuacji zapowiadając jednocześnie skierowanie sprawy do Sądu Pracy. Od minionego piątku obowiązki dyrektora pełni Jagoda Widulińska, która była już dyrektorem stąporkowskiego przedszkola. Na stanowisku pozostanie do lutego przyszłego roku, później magistrat planuje ogłosić konkurs.

Dodaj komentarz