Prawdziwa plaga pijanych kierowców

Paragraf

Chcieli się przejechać

Ok. godz. 18 w Odrowążu policjanci zatrzymali seata, którym kierował 42 -letni mężczyzna. Jego stan trzeźwości policjanci zbadali alcotestem. W organizmie kierowcy było 2,22 promile alkoholu. Został zatrzymany w areszcie KPP lecz po przesłuchaniu zwolniony do domu. Po godz. 21 ktoś zawiadomił policję, że koło Nieświnia, przy drodze W749, w rowie znalazł się audi. Gdy policjanci dotarli na miejsce zdarzenia, kierowca o własnych siłach opuścił auto, ale miał trudności z zachowaniem równowagi. Zbadali jego trzeźwość. Okazało się, ze ma w organizmie nieco ponad 2 promile. Wówczas 40-letni kierowca wyznał policjantom, że prawa jazdy nie posiada, bo…zginęło. Zespół Ratownictwa Medycznego przetransportował go na Szpitalny Oddział Ratunkowy  w Końskich. Po badaniach został zwolniony do domu. Ok. godz.23, w Rudzie Białaczowskiej  policjanci zatrzymali audi. Autem kierował 21 –latek. Po badaniu jego stanu trzeźwości alkomat wykazał,  że w organizmie ma 1,88 promila alkoholu.

Trzy promile

Rekordzistą  w spożyciu ilości alkoholu znów okazali się  rowerzyści. Podczas akcji policjanci z „drogówki” ok. godz. 16.50 zatrzymali 38 –letniego mężczyznę. Po przebadaniu alkomatem wyszło, że ma w organizmie  3 promile alkoholu. Na otrzeźwienie otrzymał mandat w wysokości 500 zł. 10 minut później, w tym  samym miejscu zatrzymali rowerzystkę. 42-letnia kobieta też z trudem pokonywała drogę pedałując na rowerze. Badanie wykazało, że w organizmie ma 1,34 promila. Wspomniani tu kierowcy, którzy popełnili drogowe przestępstwo, trafią do sądu. I to właśnie sąd będzie wyrokował o wysokości kary, a zatem również o przyszłości pijanych szoferów – podsumowuje  mł.asp.Kruszyna.

MARIAN KLUSEK