Trzy osoby nie żyją! To było koszmarne zderzenie seata z ciężarówką

W niedzielę, 27 stycznia seat z czterema pasażerkami jadący drogą W 728 z Radoszyc do Sielpi, wpadł pod koła ciągnika siodłowego man, który drogą K74 zmierzał w kierunku Piotrkowa Trybunalskiego. Trzy pasażerki seata poniosły śmierć na miejscu, czwartą w ciężkim stanie przetransportowano na SOR do Końskich.

Około godziny 17.30 od Radoszyc w kierunku Sielpi jechał seat. W aucie, którym kierowała 20-latka podróżowały jeszcze trzy kobiety w wieku 41, 39, 27 –lat. W tym samym czasie od Kielc w kierunku Piotrkowa Trybunalskiego, drogą krajową K74, jechał ciągnik siodłowy z naczepą. Zestawem, który wiózł wyroby drewniane kierował 50-latek z Rzeszowa.

Potrójna śmierć

Z każdą upływającą chwilą auta zbliżały się do tzw. „krzyżówek radoszyckich”, czyli skrzyżowania drogi wojewódzkiej W728 z krajową K74. W pewnym momencie kierująca seatem wyjechała z podporządkowanej drogi wprost pod nadjeżdżający ciągnik siodłowy man z naczepą. Uderzenie było tragiczne w skutkach. Seat został niemal zmiażdżony i zmieciony z drogi. Man wpadł do rowu i przewrócił się na prawy bok –relacjonował nam tragiczne zdarzenie starszy sierżant Piotr Przygodzki, oficer prasowy KP KPP Końskie.

Po zderzeniu okazało się, że trzy kobiety z seata, pochodzące z województwa łódzkiego, w wieku 41, 39 i 20 lat  zmarły na miejscu. Przy życiu została 27 –latka i 50 –latek kierujący ciągnikiem man.

Ratownicy

Do akcji ratownictwa drogowego dotarły jednostki straży pożarnej: OSP KSRG Radoszyce dowodzona przez dh Adama Zajączkowskiego, zastępy JRG Końskie, którymi  dowodzili: asp. sztab. Rafał Kwapisz, st. kpt. Michał Krzeszowski, st. kpt. Ryszard Stańczak, zastępca kom.pow.PSP  i  st. asp. Tomasz Skowron do czasu zakończenia działań po godzinie 21,30. Dotarł „ratownik” z OSP KSRG Ruda Maleniecka i OSP KSRG z Dziebałtowa. Przybyły Zespoły Ratownictwa Medycznego, prokurator, patrole policji i zespół techników kryminalistyki.

Gdy strażacy z Radoszyc jako pierwsi dotarli na krzyżówki radoszyckie, opieką otoczyli kierowcę  ciężarówki. Udzielili mu kwalifikowanej pomocy przedlekarskiej, wsparcia psychicznego, ustabilizowali odcinka szyjnego kręgosłupa i okryli folią życia – informował nas st.kpt.Mariusz Czapelski, oficer prasowy koneckich strażaków PSP.

Cztery osoby we wraku

W zdeformowanym po zderzeniu seacie  pozostawały cztery nieprzytomne kobiety. Nie było z nimi kontaktu głosowego. Utrudniony był dostęp.

Strażacy oświetlili teren działania. Sprzętem hydraulicznym wycięli w karoserii dach i boczne elementy. Tym sposobem dotarli do poszkodowanych. W międzyczasie przekazali Zespołowi Ratownictwa Medycznego poszkodowanego kierowcę, który miał złamane żebra, obrażenia głowy i innych organów ciała.  Drugi ZRM zajmował się poszkodowanymi z osobówki.

Dochodziło kilka minut po godzinie 18, strażacy z tylnego siedzenia wydobyli dwie poszkodowane kobiety. Ratownik medyczny stwierdził, 27 –latka żyje, choć miała liczne obrażenia, złamania. Przeniesiono ją do ambulansu medycznego, który natychmiast odjechał  na Szpitalny Oddział Ratunkowy do Końskich.

Wydobyli z wraku drugą kobietę. Ratownik odstąpił od medycznych czynności ratunkowych ze względu na bardzo wielkie obrażenia ciała i brak funkcji życiowych. Podobnie odstąpił od udzielania pomocy od kolejnych dwóch  poszkodowanych kobiet.  A to  z uwagi na brak funkcji życiowych. O godzinie 18,20 przybył ZRM z lekarzem, dr Moniką Górą, która kilka minut później  stwierdziła zgon  trzech kobiet.

Ostatnie działania

Kwadrans po godzinie 19, przybyła prokurator z grupą dochodzeniową. W momencie, gdy czynności służbowych wykonywał technik kryminalistyki policji, przybył st.kpt. Ryszard Stańczak, zastępca  Komendanta Powiatowego PSP w Końskich. Po wykonaniu zadań i czynności śledczych na polecenie prokuratora z wraku seata wydobyto ciała kobiet.  Przedstawiciele zakładu pogrzebowego zabrali ciała do prosektorium w Końskich.

Fatum czy nieuwaga

Na tzw. krzyżówkach radoszyckich wydarza się dużo kolizji i wypadków, w tym śmiertelnych. Jakby nad tymi krzyżówkami wisiało fatum. Drogi dojazdowe do skrzyżowania tak od strony Sielpi i Radoszyc –W728, mają olbrzymie znaki STOP. Gdyby tylko kierujący zatrzymali się pod tymi „nakazami” żaden by nie wpadł pod nadjeżdżające drogą K74 auto.

Do tematu zaklętego skrzyżowania  W728 z K74 wrócimy.

MARIAN KLUSEK

Dodaj komentarz

Wiadomości

Najnowsze komentarze

Galerie

Najbardziej popularne

Wiadomości

Podczas gali w niedzielne popołudnie wręczono statuetki Koneckich Gloriett, czyli nagród burmistrza miasta i gminy Końskie dla wyróżniających się swoją działalnością mieszkańców i firm. Wręczenie...
Dzisiejsze derby powiatu koneckiego w IV lidze świętokrzyskiej, były bardzo emocjonujące. Pierwsze derby powiatu koneckiego w tym sezonie wzbudziły duże zainteresowanie. Na stadionie Neptuna pojawiło...

Ostatnio dodane

Najnowsze komentarze