Najwspanialszy sezon „Herkulesów”

flash Sport

Miniony rok był niewątpliwie najlepszy w dotychczasowej historii Międzyszkolnego Uczniowskiego Klubu Sportowego Herkules Modliszewice.

Wszyscy podopieczni Edwarda „Herkulesa” Rożnowskiego, cała piątka reprezentantów Polski startujących w zawodach międzynarodowych, zdobyła medale. – Pod tym względem MUKS Herkules Modliszewice jako klub nie ma sobie równych nie tylko w Polsce, ale i na świecie – cieszy się trener i założyciel MUKS Edward Rożnowski.

Wielkie osiągnięcia naszych siłaczy

Oto w wielkim skrócie osiągnięcia poszczególnych zawodników Herkulesa:

Tomasz Janas – 3 miejsce w Pucharze Świata juniorów do lat 18 w trójboju siłowym w kategorii do 67,5 kg

Dawid Stachurski – tytuł mistrza Europy juniorów do lat 19 w trójboju siłowym w kategorii do 67,5 kg, 2 miejsce w Pucharze Świata juniorów do lat 18 w trójboju siłowym w kategorii do 67,5 kg

Jakub Stachurski – mistrz i rekordzista świata juniorów do lat 17 w trójboju siłowym w kat. do 75 kg, 3 miejsce w Pucharze Świata juniorów do lat 18 w trójboju siłowym w kategorii do 75 kg

Michał Rożnowski – mistrz Europy w trójboju siłowym w kat. do 82,5 kg, 4 miejsce w Pucharze Świata w trójboju siłowym w kat. do 82,5 kg

Edward Rożnowski – 3 miejsce w mistrzostwach Europy w trójboju siłowym w kat. do 100 kg Open, 3 miejsce w mistrzostwach świata w trójboju siłowym w kat. do 90 kg Open, 3 miejsce w Pucharze Świata w trójboju siłowym w kat. do 90 kg Open.

Czy starosta to przewidział?

To niesamowite osiągnięcia „Herkulesów”! – Zastanawiam się, czy wpisujący do ewidencji nasz klub ówczesny i obecny starosta Andrzej Marek Lenart przewidział, że podbijemy świat? – pyta Edward Rożnowski. – Nadal będziemy go podbijać swoją ciężką, codzienną pracą na treningach mimo zerowego wsparcia z zewnątrz, nie licząc wyjątków – dodaje.

Wszyscy zasłużyli na pochwały

Trener Edward Rożnowski nie chce wyróżniać żadnego ze swoich wychowanków. – Wszyscy bez wyjątku ciężko pracują na treningach, a za nich mówią osiągnięcia i medale zdobywane na arenach międzynarodowych – twierdzi „Herkules”. – Niewątpliwie cieszy mnie powrót do drużyny Tomka Janasa, a medal zdobyty w Pucharze Świata potwierdził, że to wielki talent – uzupełnia trener Rożnowski.

„Herkules” przeszczęśliwy

Na podkreślenie zasługują także ubiegłoroczne osiągnięcia Edwarda Rożnowskiego. – Mimo ogromnych problemów zdrowotnych, trzech poważnych operacji w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy, zdobycie przeze mnie trzech medali, tj. mistrzostw świata, Europy i Pucharu Świata, to wyczyn nie lada. Jestem przeszczęśliwy! – stwierdza Rożnowski. – Trzeba jednak dodać i powiedzieć prawdę, że gdyby nie lekarze z koneckiego szpitala z Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej dr Sławomir Rowiński i dr Marek Figiel, mój powrót na pomost byłby niemożliwy! To dzięki nim mogę nadal walczyć o medale z najsilniejszymi ludźmi świata. Rywale mogliby być moimi synami, a mimo to zmuszam ich na pomoście do największego wysiłku w walce o złoto – mówi Rożnowski.

Gdzie są granice ludzkich możliwości?

W związku z tym nasuwa się pytanie, gdzie są granice ludzkich możliwości? – Dr Cezary Struzikpowiedział, że mój przypadek to niewątpliwie sprawa genetyki i talentu, ale do tego niezbędny jest ciężki, codzienny trening. Dr Struzik nie tylko bezpłatnie opiekuje się moimi podopiecznymi, ale jak trzeba to pomaga przy wyjazdach. Z kolei dr Bogdan Dzierzgwa, który również sprawuje bezpłatną opiekę lekarską nad zawodnikami, krótko i dobitnie komentuje moje wyczyny: niezniszczalny. A może trzeba powtórzyć kolejny raz słowa mojego syna Michała: Tacy jak mój ojciec już się teraz nie rodzą – opowiada „Herkules”.

– Tradycyjnie chciałbym podziękować panu prezesowi Tomaszowi Gierczyńskiemu i pani Dorocie Walkiewicz, zarządowi firmy Forbuild za bezpłatny transport na wszystkie zawody oraz niezawodnemu Leszkowi Januszowi. Myślę, że nadchodzący sezon będzie jeszcze lepszy – kończy Edward Rożnowski.

Dariusz Kosma

Dodaj komentarz