Trzy lata więzienia dla „kolekcjonera” materiałów wybuchowych

flash Gorące tematy Paragraf

Sąd Rejonowy w Końskich na trzy lata pozbawienia wolności skazał 42-letniego konecczanina, oskarżonego o nielegalne posiadanie, gromadzenie amunicji i materiałów wybuchowych. Ponadto ma do zapłacenia 18 tysięcy złotych kosztów sądowych. Wyrok nie jest prawomocny.

Jak  informowaliśmy 2 stycznia 2018 roku, około godziny 12,30 mieszkańcy bloku przy ul. Zamkowej  prawdopodobnie słyszeli jakiś wybuch.  W zasadzie eksplozja nikogo zbytnio nie  zaskoczyła, początek nowego roku, ludzie rakiety odpalają. Kilka minut przed godziną 13, ranny mężczyzna pojawił się na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Lewą dłoń miał  zbroczoną krwią. Wymagał pomocy medycznej.  Doktor obejrzał  poranioną  dłoń. Stwierdził, że zdarte są opuszki trzech palców. Poszkodowany  mężczyzna utrzymywał,  że w ręku  eksplodowała mu raca. Doktor  jakoś nie wierzył w jego opowiadanie, by fajerwerk spowodował, aż takie rany. Powiadomił koneckich policjantów – relacjonował nam wówczas st. sierżant Piotr Przygodzki, oficer prasowy KPP Końskie.

W mieszkaniu, piwnicy i garażu

I ruszyła machina bezpieczeństwa. Do akcji  rozpoczynającej się ok. godziny 14, przystąpili koneccy policjanci, dwa zastępy strażaków  JRG Końskie  oraz zastęp druhów  OSP Końskie. Z bloku ewakuowano 90 mieszkańców. Policjanci i saperzy z Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych  przeszukiwali mieszkanie –wówczas – 41 –latka w bloku przy ul. Zamkowej i należącej do niego piwnicy. Podczas sprawdzania różnych zakamarków  saperzy znaleźli m.in.:  5 pocisków przeciwlotniczych, 3 pociski artyleryjskie kalibru 45 i 37 mm,  5 zapalników, 5 granatników nasadkowych, 56 łusek z amunicji strzeleckiej, 559 sztuk amunicji strzeleckiej,  200 gramów substancji chemicznej i 28 sztuk pocisków karabinowych z okresu II wojny. Około godziny 23, policjanci poprosili strażaków o  pomoc w otwarciu garaży, które należały do  mężczyzny. Pirotechnicy i saperzy z Kielc  znaleźli 4 karabiny, w tym dwie wiatrówki, pistolet, proch strzelniczy, ładunki rurowe, naboje karabinowe, pociski artyleryjskie przeciwlotnicze  kalibru 37, 45mm, przeciwlotnicze i  przeciwpancerne  76, 88 mm,  pięść pancerną. Wynosili słoiki, w  których był aceton, kwas akumulatorowy, substancje  chemiczne, kruszący materiał wybuchowy,  bawełnę strzelniczą.

Około godziny 5 po północy, do mieszkań w bloku powrócili lokatorzy, a pirotechnicy pracowali do godziny 15,30 następnego dnia.

Tymczasowe aresztowanie

Prokuratora wystąpiła do Sądu Rejonowego w Końskich o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Sąd podzielił zdanie prokuratury i aresztował mężczyznę na trzy miesiące. Prokurator postawił mu zarzuty o nielegalnym  wyrobieniu i posiadaniu broni oraz amunicji, przechowywania materiałów wybuchowych. Ponadto  posiadania substancji oraz przyrządów wybuchowych mogących sprowadzić niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia.

W śledztwie konecczanin  przyznał się częściowo do popełnienia zarzucanych mu czynów. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Rejonowego w Końskich. Po zakończeniu okresu tymczasowego aresztowania  41-, a teraz już 42-letni mężczyzna zaczął pracę. To było okolicznością łagodzącą w procesie, który odbywał się 12 kwietnia br.,  – ujął sędzia Sądu Rejonowego w Końskich.

Trzy lata pozbawienia wolności

12 kwietnia br., Sąd Rejonowy w Końskich rozpatrzył sprawę 42-latka. Sędzia podkreślił, że stopień winy i społecznej szkodliwości czynów jest znaczny.

Zlekceważył zasady bezpieczeństwa, za co zasługuje na negatywną ocenę.  Oskarżony częściowo przyznał się do popełnionych czynów. Ale jak zaznaczył, gromadził różne materiały, bo był kolekcjonerem. Zagrożenie życia nie sprowadzał. Gdyby wybuchło, najwyżej jemu coś by się stało.

Wyrok jest nieprawomocny. Obrońca 42-latka zapowiedział apelację.

MARIAN KLUSEK

Dodaj komentarz