Ktoś podpalił garaż i wiatę. Eksplodowała butla z oparami gazu! [zdjęcia]

flash Galeria Paragraf

Dwie minuty po godzinie 16, w minioną sobotę w Niekłaniu Wielkim w garażu i pod wiatą wybuchł pożar. Gasiły go jeden zastęp JRG Końskie i dwa zastępy OSP KSRG Niekłań. Nikt nie ucierpiał, lecz ogień strawił cenne rzeczy. Prawdopodobną przyczyną pożaru, było podpalenie – uznali prowadzący działania gaśnicze strażacy.

Dwie minuty po godzinie 16, do pożaru przybył zastęp OSP KSRG Niekłań. Kilkanaście minut później przybyła JRG Końskie i OSP KSRG Odrowąż. W akcji gaśniczej udział brały trzy zastępy, 17 strażaków i druhów strażaków, którymi dowodzili: dh Grzegorz Domagała i asp. sztab. Michał Bukowski.

 

Wybuchła butla

Gdy strażacy przybyli na miejsce palił się drewniany garaż i przylegająca do niego wiata, pokryte blachą. Nim strażacy dotarli do pożaru, pod wiatą ogień dogrzał pustą butlę 3 kg, po gazie LPG. W wyniku rozszerzenia się oparów gazów, butla została rozerwana na kawałki. Całe szczęście, że szczątki blachy z rozszarpanej butli nikogo nie ugodziły.

 

Wynieśli kolejną butlę

Strażacy odcięli zasilanie energetyczne od objętych ogniem obiektów i rozpoczęli gaszenie dwoma strumieniami wody. Gdy dotarła kolejna jednostka straży, do gaszenia wprowadzono trzeci strumień. Strażacy pożar ugasili i rozpoczęli przeszukiwania zgliszcz.  Z  garażu wynieśli 11 kg butlę propan butan. Po czym ją schładzali, kontrolując kamerą termowizyjną. Dodać należy, że butla po wyniesieniu miała temperaturę około 45 stopni C,  i obniżono ją do temperatury otoczenia około 7 stopni C.  Rozpoczęto  prace przy rozbiórce nadpalonych elementów konstrukcji budynków, jednocześnie dogaszając ukryte zarzewia ognia. Kamerą termowizyjną sprawdzono pogorzelisko.

 

Podpalenie ?!

Starszy kapitan Mariusz Czapelski, oficer prasowy koneckich strażaków PSP powiedział, że po rozmowie ze świadkami, którzy zauważyli zdarzenie i po oględzinach pogorzeliska ustalono,że najbardziej prawdopodobną przyczyną powstania zdarzenia mogło być podpalenie. Wskazywały na to pierwsze oznaki pożaru zauważone w tylnej części obiektu, oraz największe zniszczenia w konstrukcji drewnianej szopy na jej tylnej ścianie w miejscu gdzie zgromadzone było drewno opałowe. Dodatkowo mieszkańcy twierdzili, że w samym obiekcie i jego bezpośrednim otoczeniu nie prowadzono żadnych prac, a tym bardziej z otwartym ogniem.

 

Spaliły się

Częściowo spalił się  drewniany garaż, drewniana szopa, około 3 metrów sześciennych drewna opałowego, drobny sprzęt gospodarski, jak kosiarka elektryczna do trawy, agregat prądotwórczy, odkurzacz przemysłowy, podkaszarka elektryczna do trawy, rower, dwie  butle gazowe,  dwa komplety opon samochodowych i inne rzeczy.

MARIAN KLUSEK

Dodaj komentarz