Filmowcy przyjadą do Maleńca. Za kamerą stanie mąż Joanny Kulig! [zdjęcia]

1
0

Była pilnie strzeżona wiadomość. Teraz można już o niej mówić głośno. To pewne, że we wrześniu Maleniec zmieni się w plan filmowy. Przez dwa tygodnie będzie tu pracować ekipa pod kierunkiem Macieja Bochniaka, reżysera m.in. filmu „Disco polo”, czy trzeciego sezonu serialu „Diagnoza”.

To bardzo dobra wiadomość dla wszystkich wielbicieli polskiego kina i tych, którzy cenią sobie muzeum w Maleńcu. W miniony czwartek w Zabytkowym Zakładzie Hutniczym gościli Anna Chruścicka, kierownik produkcji oraz Marek Warszewski, scenograf, którzy będą pracować w przy realizacji filmu Macieja Bochniaka. Cześć zdjęć zostanie nakręcona właśnie w Maleńcu!
– Bardzo cieszymy się z tego wyboru, bo to dla nas świetna promocja. Filmowcom spodobał się zarówno sam zakład i jego wnętrze, ale też tereny wokół, które stwarzają wiele możliwości i rozwiązań scenograficznych. Według pierwszych planów zbudowane zostaną u nas dodatkowe zabudowania, które posłużą m.in. za stajnie – opowiada Maciej Chłopek, dyrektor Zabytkowego Zakładu Hutniczego w Maleńcu.
Tytuł filmu na razie jest pilnie strzeżony. Jak ujawniła Anna Chruśnicka będzie to produkcja historyczna przenosząca widzów w początek XX wieku. Obsada filmu na razie nie została ujawniona, ale możemy być pewni, że do Maleńca zjadą się gwiazdy polskiego filmu.
Za kamerą zostanie Maciej Bochniak, reżyser kasowego „Disco polo”, czy znakomitego trzeciego sezonu serialu „Diagnoza”, czy kilku odcinków „Belfra”. Bochniak ma na swoim koncie współpracę z największymi polskimi gwiazdami: Mają Ostaszewską, Maciejem Stuhrem, Tomaszem Kotem, czy Joanną Kulig, prywatnie swoją żoną.
Marek Warszewski, który stworzy scenografię do filmu uznawany jest za jego z najlepszych polskich scenografów. Ma na swoim koncie Orła 2015, najważniejszą polską nagrodę filmową, za „Miasto 44” i nagrodę podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 2017 roku za film „Najlepszy”. Stworzył scenografię m.in. do „Powidoków” Andrzeja Wajdy, czy „Pitbull. Ostatni pies” Władysława Pasikowskiego.
Anna Chruścicka pracowała na planie takich filmów jak „Ostatnia rodzina”, „Ciemno, prawie noc”, czy „Gotowi na wszystko. Exterminator”.

fot. Katarzyna Matysiak

fot. arch. Starostwo Powiatowe w Końskich

1 KOMENTARZ

  1. Być może chodzi o braci ŁOPIEŃSKICH ? Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego dla Muzeum Narodowego w Warszawie zakupiło kolekcję fotografii oraz albumów fotograficznych dokumentujących działalność warszawskiej firmy brązowniczej „Bracia Łopieńscy”. Kolekcja zawiera ponad 600 oryginalnych, fotografii archiwalnych oraz 11 albumów, w których znajduje się łącznie 1125 zdjęć. Zespół ten ma ogromną wartość dla badań nad polską sztuką dekoracyjną XIX-XX w.
    Zakład braci Łopieńskich jest najsłynniejszą polską firmą brązowniczą pierwszej połowy XX w. Pracownia założona została w 1884 r. w Warszawie przez Grzegorza Łopieńskiego, do którego wkrótce dołączyli dwaj bracia: Feliks i Ignacy. Pod szyldem „Bracia Łopieńscy” firma funkcjonowała od 1900 r. Zakład szybko zdobył dużą renomę nie tylko w środowisku warszawskim, ale także w całej Polsce. Wyroby braci Łopieńskich charakteryzowała wysoka jakość techniczna i artystyczna. Firma działała nieprzerwanie do 1950 r., gdy została upaństwowiona i przekształcona w spółdzielnię „Brąz dekoracyjny”.
    Fotografie, przedstawiające różnorodne wyroby firmy „Bracia Łopieńscy”, w większości pochodzą z lat ok. 1884-1915, a więc dokumentują najwcześniejszy okres działalności zakładu. Fotografie, wykonane na zamówienie pracowni, pełniły pierwotnie funkcję katalogu firmowego, co potwierdza fakt opatrzenia zdjęć w wielu przypadkach polskimi i rosyjskimi napisami, łącznie z ceną prezentowanego przedmiotu. Ze źródeł archiwalnych wiadomo, że tego typu fotograficzne katalogi firmowe wykonywało wiele warszawskich wytwórni metalowych, ale żaden z przykładów nie zachował się. Albumy braci Łopieńskich byłyby zatem jedynymi tego typu zabytkami zachowanymi w Polsce.
    Mimo, iż prace Łopieńskich są, pod względem ilościowym, stosunkowo dobrze reprezentowane w zbiorach publicznych, większość z ogromnej liczby wyrobów firmy przepadła, a część jest trudna do identyfikacji. Wartość zespołu fotografii jest zatem tym większa, że pozwala badaczom – poprzez analizę archiwalnych zdjęć – na uzupełnienie dotychczasowej wiedzy o działalności firmy.
    Zakupiona kolekcja fotografii stanowi uzupełnienie materiałów archiwalnych dotyczących firmy „Bracia Łopieńscy” już wcześniej zgromadzonych w Muzeum Narodowym w Warszawie. W zbiorach MNW znajduje się obecnie kolekcja ponad 130 oryginalnych projektów rysunkowych oraz zespół 600 szklanych negatywów dokumentujących wyroby zakładu.

Dodaj komentarz