Zaginiony kangur nie żyje. Został potrącony przez samochód!

9
10

To już koniec poszukiwań kangurka, który w czwartkowy poranek uciekł z działki w Czarnieckiej Górze. Dziś w nocy został znaleziony przy drodze w Koziej Woli. Zwierzę nie żyło.

O tragicznym finale poszukiwań poinformowali nas właściciele kangurka. – Niestety nie udało się nam uratować zwierzątka. Dzisiaj w nocy dostaliśmy telefon, że nie żyje. Potrącił go samochód – czytamy w wiadomości.  Tę smutną informację potwierdzili nam koneccy policjanci.

Około godziny 1.30 dyżurny otrzymał informację, że przy drodze krajowej 42 w rejonie Koziej Woli leży potrącony kangur. Policjanci udali się na miejsce. Nie zastali tam osoby, która potrąciła zwierzę. O fakcie powiadomili właściciela zwierzęcia i zarządcę drogi – informuje nas st. sierż. Piotr Przygodzki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Końskich.

Poszukiwania kangura trwały od czwartku. Informowały o nim ogólnopolskie media. Właścicielom nie udało się wygrać wyścigu z czasem i znaleźć weterynarza z odpowiednimi uprawnieniami, który podjąłby się udziału w akcji i podał zwierzęciu środek usypiający, tak by spokojnie mógł wrócić do właścicieli.

9 KOMENTARZE

  1. Nagle żaden weterynarz nie mógł pomóc w złapaniu zwierzęcia… Gdy potrzeba nigdy nikt nic „nie może” zrobić w tym kraju.
    Bardzo szkoda mi tego zwierzaka, bo został uratowany w Australii przez Polaka, by zginąć w Polsce przez ludzką głupotę. Współczuję właścicielowi, bo jego trud poszedł na marne i tak skończyło się tragedią kangurka.

  2. Ten kangur był przynętą dla krokodyla. Przywiązany łańcuchem czy sznurem piszczal ze strachu. Ten widok wzbudził litość u tego Pana i wykupił zwierzę. Więc jak można pisać, że to był jakiś kaprys,czy widzimisię. Proces sprowadzenia dzikiego zwierzęcia wiążę się naprawdę z ogromnymi trudnościami. Niech ktos spróbuje zrobic jak ten właściciel ,by pozniej komentować w ten sposób.

  3. To nie do końca zamknięta sprawa, raczej początek.
    Jest wiele pytań:
    – czy policja ustaliła osobę winną wypuszczenia kangura – czy podjęła jakieś kroki by ustalić sprawcę ?
    – czy Urzędnicy z miasta Staporków oraz miasta Końskie udzielą odpowiedzi na pytanie dlaczego nie podjęli żadnych kroków by pomóc w schwytaniu kangura ?
    – czy policja ustaliła mordercę i uciekiniera jadącego autem który zabił kangura na drodze numer 42 Kozia Wola ? Na tej drodze znajduje się znak A-18b „dzikie zwierzęta”.
    – co z nagroda 10 tyś zł ? czy zostanie przekazana na inne cele charytatywne ?

    O zaginięciu kangura informowały największe media w kraju.
    1 – Nieznana osoba wypuszcza kangura.
    2 – Policja dostaje zgłoszenie.
    3 – Do mediów trafia apel o pomoc w odnalezieniu kangura
    4 – Zwierzę widzą kierowcy i okoliczni mieszkańcy drogi nr 42 (dystans do 3 kilometrów)
    5 – Pomimo nagłośnieniu sprawy na cały kraj w sieci, radiu i telewizji
    urzędnicy, burmistrz, inne służby leśne, weterynaryjne itd nie reagują.
    6 – kangurek zostaje zabity przez nieznanego sprawcę w tym samym miejscu gdzie przesiadywał kilka dni.

  4. Właściciel jak by dobrze pilnował to by się nic nie stał i zwierzak by był jak by dobrze szukał to by go uratował a takto czekał aż ludzie przywiozą na posesję

  5. To zwierzątko było uratowanie od śmierci przez tego pana . Zapłacił za to napewno dużo .
    Trzeba czytać artykuł ze zrozumieniem, żeby nie wypisywać głupot !

  6. Przyjechał z Australii by zginąć w Polsce. Przykre. 🙁 Wg mnie nie powinno się pozwalać na hodowle zwierząt egzotycznych. Za takie widzimisię właściciela, zwierzę poniosło śmierć, w międzyczasie narażone na ogromny stres.

Dodaj komentarz