Ogień zabrał mi wszystko, co miałam

W jednej chwili całe życie pani Marianny przewróciło się do góry nogami. Spokojną jesień życia zakłócił pożar, który zabrał cały dorobek życia. Dom nie nadaje do mieszkania i wymaga kapitalnego remontu. Niestety, 74-letnia kobieta nie jest w stanie ponieść tak ogromnych kosztów.

Życie nigdy nie rozpieszczało pani Marianny. Mieszkanka powiatu starachowickiego, jak mówi, od zawsze miała ciężko i wiodła raczej biedny żywot. Wychowywana przez mamę, razem z rodzeństwem. Tylko czekali aż rodzicielka przyniesie kawałek chleba, żeby coś zjeść. A bywało, że głód doskwierał.  W dorosłym życiu kobieta nie liczyła na cudzą pomoc, sama sobie radziła, jak mogła. Przez lata pracowała jako woźna w miejscowej szkole. Szczęśliwie doczekała emerytury. Choć nie ma tego wiele – niespełna 1050 zł. miesięcznie – jakoś wiązała koniec z końcem.

Nieoczekiwanie przyszedł żywioł, który zamienił spokojną jesień życia w koszmar. W jednej chwili kobieta straciła dorobek życia i swój azyl na ziemi.
Przez sufit niebo widać…

– To było do południa, jeszcze przed świętami. Poszłam do sklepu. Dzwoni sąsiada i mówi: „pani Marysiu dom się pali”. Lecę a tu płomienie ponad dach. Straży jeszcze nie było, sąsiad ratował, co się dało. Gdyby nie on dom by doszczętnie spłonął. I tak nie nadaje się do mieszkania, prąd odłączono, dach się zawalił, przykryty jest plandeką, ale przez sufit niebo widać. Teraz jak deszcz pada, to się leje na głowę. Wszystko mokre, zatęchłe – mówi kobieta.

Seniorka boryka się z wieloma chorobami. Serce niedomaga, do tego zaćma. 8 maja miała mieć operację na oczy, ale w tej sytuacji musiała zrezygnować.

– Tak mi ciężko… Z rodziny w zasadzie sama zostałam. Jest pan, który przychodzi do pomocy, bo bliskich już nie mam, a starszej kobiecie trudno nawet koło domu zrobić. Przed pożarem zrobiłam remont, tak się cieszyłam, bo było ładnie, czyściutko. I to wszystko na marne. Nic nie ma, ogień zabrał w sekundę. Przykro mi, że mnie to spotkało. W życiu bym się nie spodziewała – opowiada.

Bez odszkodowania

Dom był ubezpieczony, ale kobiecie odmówiono odszkodowania. Ogień ponoć pojawił się przez to, że sadze zapaliły się w kominie. Tymczasem pani Marianna nie miała ważnych przeglądów kominiarskich.
– Ja tego dnia nie paliłam w ogóle w piecu. Ciepło było, mam gaz, to wodę na herbatę zagotuję. Po co miałam palić. A kominiarz chodził, ale akurat mnie w domu nie było, potem gdzie go miałam szukać? Poza tym wszystko kosztuje. Z tej mojej emerytury, to ciężko cokolwiek odłożyć – ubolewa kobieta. – Sąsiadka mówiła, że dym z dachu szedł. To jakie sadze w kominie?
Nie zmienia to faktu, że dom nie nadaje się do użytku. Kobieta śpi u sąsiadki, jak może próbuje zorganizować materiał potrzebny do remontu, ale wszystko niestety kosztuje. To przerasta jej możliwości finansowe. Najbardziej pilny do wyremontowania jest dach, bo się woda do domu leje. Meble również trudno będzie dosuszyć, bo wszystko było mokre. Strażacy rwali i wyrywali, co się dało, żeby jakoś ogień opanować.
Potrzebna jest blacha, krokwie, deski, listwy, regipsy by się też przydały, bo inaczej ściana nie da się odbudować, poza tym śruby, gwoździe, farby. Odbudować trzeba komin. Słowem wszystko, co do remontu niezbędne.

Wołanie o pomoc

– Całe życie pod górę, i jeszcze to teraz – mówi kobieta. Co na starość człowiek mógłby spokojnie pożyć, to jeszcze i to. Ciężko byłoby mi stąd iść, kiedy większość życia tu spędziłam – mówi kobieta prosząc o pomoc ludzi dobrej woli.

Z pomocą idzie miejscowa szkoła, która organizuje zbiórkę potrzebnych materiałów budowlanych.

Jest szansa, że remont dachu na swój koszt wykona prywatny przedsiębiorca, ale potrzebny jest materiał. Pani Marianna otrzyma na remont 3 tys. zł zapomogi bezzwrotnej z funduszu socjalnego szkoły, w której pracowała.

Kobieta przez całe życie z oddaniem pracowała na rzecz szkoły, chętnie pomagała innym. Dlatego warto jej teraz pomóc w potrzebie. Wszyscy, którzy mają taką możliwość proszeni są o kontakt z redakcją.

 

Dodaj komentarz

Wiadomości

Najnowsze komentarze

Galerie

Najbardziej popularne

Wiadomości

Strażacy opanowali pożar składowiska tak, że się nie powiększa. Załogi samochodów gaśniczych zmieniają się. Trwa walka z zarzewiami ognia, koparki rozgarniają pogorzelisko, a strażacy gaszą wodą. Akcja gaszenia trwa od godziny 4.00, 21 lipca 2019 roku (niedziela). Jak już informowaliśmy,...
Bajkowe lato dotarło do Końskich. W niedzielne popołudnie przed Miejsko Gminnym Domem Kultury zgromadzili się młodzi i dorośli mieszkańcy Końskich. Teatr Gry i Ludzie z Katowic zaprezentował spektakl "Kłopoty Kacperka góreckiego skrzata" Zofii Kossak. Potem były warsztaty z kukiełkami...
Przy płonących hałdach śmieci wciąż pracują strażacy. Najnowsze wiadomości! Jak już informowaliśmy w Fałkowie płonie jedna hałda odpadów komunalnych. Przy gaszeniu pożaru zmieniając się pracuje 13 jednostek JRG i 11 OSP i KSRG. Od rana strażakami dowodzi st.kpt. Ryszard Stańczak. W...

Ukradli pink floyd`a

Nieznani sprawcy odcięli przycumowanego do brzegu dmuchanego, różowego flaminga i skradli go. Ptak kosztował 1.013 złotych. W stanie spoczynku, czyli bez powietrza ważył ok. 28 kilogramów. Właściciel stracił element służący do zabawy, a Sielpia jeden z elementów wystroju zalewu. Takiego typu ...
W Wyszynie Rudzkiej na drodze krajowej K42, policjanci ustawili swój punkt kontrolny. W godzinę zatrzymali trzech kierowców, którym zabrali prawa jazdy, za przekroczenie o 50 km dozwolonej prędkości. Około godziny 18.40  policjanci zatrzymali hundaya, którym kierował 48-letni  mężczyzna. W terenie...

Ostatnio dodane

Najnowsze komentarze