Modlili się za pomordowanych mieszkańców Piekła, Nieba i pobliskich wsi [zdjęcia]

0
8

Siódmy raz z kolei, pod pomnikiem w miejscu zamordowania przez hitlerowców mieszkańców Piekła, Nieba i pobliskich wsi, 18 maja została odprawiona msza święta koncelebrowana. Pod pomnikiem złożono kwiaty, a dziewczęta z Zespołu Placówek Oświatowych w Stadnickiej Woli zaprezentowały spektakl słowno muzyczny o patriotycznym wydźwięku.

 

 

Od siedmiu lat mieszkańcy Piekła, Nieba, Stadnickiej Woli,  Sielpi, Końskich i pobliskich miejscowości gromadzą się pod pomnikiem w Piekle.  Na kamiennej tablicy wyryto nazwiska ludzi zabitych przez hitlerowców. Unicestwianie mieszkańców odbyło się 6 kwietnia 1940 roku. Kilka dni wcześniej przeszedł tędy Oddział Wydzielony Wojska Polskiego mjr „Hubala”Henryka Dobrzańskiego.

Za polskimi żołnierzami podążały  Specjalne Oddziały  Einsatzgruppen. Żołdacy z podwiniętymi rękawami mundurów o rozpalonych twarzach, naszprycowani metaamfetaminą, bez krzty empatii, ludzkich odruchów brali odwet na ludności cywilnej. 6 kwietnia 1940 roku zbrodnicza kolumna przeszła przez wsie: Stadnicka Wola, Jelenia Góra, Niebo, Piekło, rozstrzeliwując po drodze 24 polskich mężczyzn. 7 kwietnia esesmani zamordowali kolejnych pięć osób, w tym dwoje dzieci.  Ten wyczyn Einsatzgruppen nazwany pacyfikacje „hubalowskie” były pierwszą tego typu akcją represyjną przeprowadzoną przez Niemców w okupowanej Polsce i Europie.

 

Na ołtarzu polowym mszę świętą koncelebrowaną sprawowali ks.Tomasz Janicki proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy i diakon Damian Janiszewski.

Przybyły władze miasta i gminy z Krzysztofem Obratańskim i Marcinem Zielińskim, poczet JS 2160 Końskie ze sztandarem ŚZŻAK Końskie. Przybyli kombatanci Janina Śliwińska, por. Zdzisław Kowalski i kpt.Jan Langer, Andrzej Kosma, prezes ŚZŻAK O/Końskie, przedstawiciele Nadleśnictwa Barycz i jak zawsze mieszkańcy wsi, potomkowie pomordowanych ojców, braci. Homilii wygłaszanej przez ks.Tomasza Janickiego słuchało ponad 120 osób.  Ksiądz  mówił o szatanie, który przez wieki wędruje i kieruje wieloma ludźmi, narodami, jak choćby III Rzeszą, która bez skrupułów w czyn wprowadziła ludobójstwo.

 

Inspiratorem  i organizatorem tej patriotycznej uroczystości jest od momentu poświęcenia pomnika,  sołtys Stadnickiej Woli Jan Lachowski, wspomagany przez sołtys Nieba i Piekła, Elżbietę Kuletę, Rycerzy Kolumba, wielu ludzi dobrej woli. Mszy świętej towarzyszy śpiew znakomitej scholi parafialnej MBNP. A na zakończenie uroczystości program słowno muzyczny wykonany przez: Maję Kos, Lilianę Sak,  Zuzię Wąsik, Maję Bartosik i Olę Pikuła, a przygotowany przez Anetę Karbownik i Lilianę Sak.

Sołtys Jan Lachowski przypomniał zgromadzonym o ostatnim dniu życia ludzi:  Władysław Dziurdź, Roman i Antoni Gadulski, Jan Kaczmarek, Antoni Kuleta,  Edward i Józef Wąsik, Józef Łyczek, Teodor Plaskota, Tomasz Serek, Józef Szejna, Franciszek Szmit, Józef Woźniak, Stanisław Zagdański, Wincenty Zbroja. Ich pamięta tablica pomnika. Niemcy mścili się na bezbronnych, niewinnych mieszkańcach wsi.

 

Ryszard Kuleta liczy sobie 85 lat. Mieszka w Piekle.  Pamięta tamten straszliwy dzień. Z młodszym bratem Jurkiem i mamą stali przed lufami niemieckich karabinów.  Rozdygotani, wtuleni w matczyną spódnicę czekali na śmierć – opowiada ze szczegółami, bo jako sześciolatek zapamiętał obraz na całe życie. – Ratunek przyniosła sąsiadka. Przed wojną pracowała na saksach, znała język niemiecki. Coś Niemcom powiedziała i kazali nam uciekać. Biegliśmy do domu z przeświadczeniem, że dosięgną nas pociski. Nie strzelali. Otrzymaliśmy wielki dar, życie – mówił przysłaniając rękami łzawiące ze wzruszenia  oczy. – Przeszedłem na mszę świętą, bo niemal wszystkich  pomordowanych pamiętam.  Tak musimy robić, żeby o nich nikt nie zapomniał – zakończył.

MARIAN KLUSEK

 

Fot. Marian Klusek

Dodaj komentarz