Płonie składowisko odpadów komunalnych

Między Fałkowem, a Pląskowicami na terenie Zakładu Polskich Odpadów Komunalnych płonie olbrzymia hałda nieczystości.

21 lipca (niedziela), od godziny 4 w akcji gaszenia uczestniczy 68 strażaków i druhów strażaków z powiatu koneckiego, Kielc i Włoszczowy. Prawdopodobną przyczyną pożaru było podpalenie.

 

Chmurę czarnego, gęstego dymu widać z drogi K42, gdy dojeżdżamy do Fałkowa. Między stolicą gminy, a Pląskowicami  mieści się zakład Polskich Odpadów Komunalnych. Na kilku olbrzymich  hałdach składowane są tzw. odpady komunalne. Widać jak ogień pożera wszelkiego rodzaju tworzywa sztuczne, wyroby gumowe, różnego rodzaju opakowania, tekstylia, włókniny i drewno.  Przy ziemi w  powietrzu unosi się smród, który zwala z nóg. Przenika w ubrania, dusi.

 

Z akcji do akcji

Strażacy ratownicy JRG przyjechali do Fałkowa po zagaszeniu pożaru  dwóch domów  w Gatnikach  k.Końskic.  Kilka minut po godzinie 4, dotarli na składowisko i przystąpili do gaszenia – mówi  nam st. asp. Norbert Trela, dowodzący zastępem JRG. – Pali się składowisko o wymiarach 100 na 80 metrów i 10 metrów wysokości.

Teraz ogień objął jedną z hałd, która z jednej strony styka się z zagajnikiem. Po drugiej stronie płonie  front hałdy. Wiadomo, że wewnątrz jest żywy  ogień. Powoli jednak wydostaje się na zewnątrz, by „zaczerpnąć” powietrza koniecznego  do podtrzymywania płomienia.

 

Dowodzący akcją

Starszy kapitan Robert Stańczyk,  zastępca komendanta powiatowego PSP w Końskich, który dowodzi strażakami podczas  gaszenia pożaru mówi, że w akcji uczestniczą jednostki JRG Końskie, JRG Włoszczowa i JRG Kielce. Ponadto OSP KSRG: Ruda Maleniecka, Czermno, Jakimowice,  Radoszyce, Krasna oraz OSP: Fałków, Lipa, Końskie. JRG Końskie i JRG Włoszczowa dysponowało do akcji podnośniki hydrauliczne. Będą używane, gdy trzeba będzie gasić hałdę z wysokości. Wówczas do kosza podnośnika wejdą strażacy podłączą węże i  ogień zaczną polewać z góry. JRG Kielce przysłało samochód z aparaturą do napełniania butli powietrzem, przeznaczonych do aparatów ochrony dróg oddechowych strażaków. Cysterny i samochody  gaśnicze OSP dostarczają wodę do gaszenia. Pobierają z hydrantów w Fałkowie i przywożą na składowisko.

Brygadier Adam Zieliński,  dowódca JRG Końskie mówi, że gdy ogień zostanie ugaszony, wówczas ciężkim sprzętem budowlanym będziemy musieli resztki hałdy rozgarnąć, przelać wodą, by całkowicie stłumić resztki pożaru. To może trwać kilka dni.

 

Pamiętny pożar trwał miesiąc

Druh Grzegorz Zganiacz, komendant OSP gminy Fałków informuje, że kilka minut po godzinie 4,  do gaszenia ognia szalejącego na składowisku przybyły zastępy OSP Fałków i OSP KSRG z Czermna. – Przypomnę, że  kilka lat temu płonącą hałdę nieczystości, różnego rodzaju odpadów, prawie miesiąc gasili strażacy z powiatu koneckiego, a w końcowej fazie czuwali nad pogorzeliskiem druhowie z Fałkowa i Czermna. Baczyli, by zarzewia ognia wiatr nie porozwiewał na okolicę. Teraz znów w powietrze powędrował dym, smród, szkodliwe opary jakie wytworzyły się w czasie pożaru. Na razie nie wiemy jak długo będziemy na składowisku pracować.

 

Z pozwoleniami?

Na miejscu pożaru pojawił się Krzysztof Bajor, zastępca wójta Fałkowa. Poirytowany mówi, że  gmina walczy z firmą składującą odpady, by w jakiś inny sposób je zabezpieczała. Żeby nie były narażone na  łatwi dostęp no, na przykład podpalaczy. Monitujemy w starostwie koneckim, żeby zajęło stanowisko w tej sprawie. Okazuje się, ze Zakład POK ma zezwolenie jeszcze na dwa lata pracy. A zezwolenie na zbieranie i przerabianie odpadów właśnie wydało starostwo koneckie – twierdzi wicewójt..

Komisarz Jarosław Smołuch, komendant Komisariatu Policji w Radoszycach mówi nam, że funkcjonariusze prowadzą postępowanie w sprawie  pożaru składowiska nieczystości.

 

Podpalenie ?

Składowisko zaczęło się palić prawdopodobnie  w nocy z 20, na 21 lipca br. Gdy około godziny 2,30, ludzie zobaczyli  ogień alarmowali strażaków. Minionej nocy burzy z piorunami nie było, samozapłon prawdopodobnie można wykluczyć, choć ten element pozostaje zagadkowy…

MARIAN KLUSEK

2 KOMENTARZE

  1. najgorsze to to co dostaje się do wód które potem spożywamy…. w gminie Smyków o tym się nie mówi i blokuje moje komenty na portalu Gminy Smyków…

  2. tak sie utylizuje odpady w Polsce, własciciel zarobił krocie, teraz strażacy. Inters się kręci, a ludzie niech zdychają od smrodu

Dodaj komentarz

Wiadomości

Zapomnieli o znaku STOP?

Na oświetlonych ulicach zderzają się samochody, bo niektórzy kierowcy nie przestrzegają przepisów. Nie zatrzymują się przed znakiem STOP. W efekcie trzeba będzie klepać połamane...
  • Ministerstwo 300x250

Najnowsze komentarze

Galerie

Najbardziej popularne

Wiadomości

Na oświetlonych ulicach zderzają się samochody, bo niektórzy kierowcy nie przestrzegają przepisów. Nie zatrzymują się przed znakiem STOP. W efekcie trzeba będzie klepać połamane...

Ostatnio dodane

Najnowsze komentarze