W pogoni za kierowcami z promilami

Po naszych drogach nieustannie jeżdżą kierowcy, którzy w swoich organizmach transportują alkohol. Nie liczony w litrach ale promilach, równie zabójczy dla szarych komórek jak inne używki.

 Zacznijmy od niewielkich dawek, dziesiątków promili alkoholu, którzy kierujący samochodami, rowerami wlewają do organizmu i jadą na wycieczki. Potem dokładnie wiadomo ileż tej chemii w sobie mieli, bo policjanci zmierzyli stężenie.

Rowerowa eskapada

Na drodze K42 w Rudzie Malenieckiej stróże prawa zatrzymali rowerzystę. 37-letni mistrz jednośladu miał w organizmie 0,36 promila alkoholu. Zapłacił 300 złotych i do domu poszedł pieszo. Policjanci z Oddziału Patrolowo-Interwencyjnego w Radoszycach zatrzymali 45-latka, który poruszał się rowerem. Wybadali, że również na wycieczkę po okolicy zabrał w sobie 0,44 promila alkoholu. I mężczyzna rower musiał zostawić, do domu iść na piechotę, ale wcześniej zapłacił 300 złoty kary.

Samochodowy wypad

W Modliszewicach na drodze W746 policjanci z koneckiej „drogówki” zatrzymali osobowe audi, którym kierował 52-letni szofer. Po badaniu trzeźwości, które wykazało, że organizmie wcale nie młodego mężczyzny jest 0,38 promila, zabrali mu prawo jazdy. I sąd zdecyduje o jego dalszej przyszłości. Na drodze K42, w Pile policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego KPP Końskie zatrzymali ciągnik siodłowy volvo z naczepą. Za kółkiem siedział 56-letni mężczyzna. Policjanci sprawdzili trzeźwość kierowcy. Okazało się, że wiezie w sobie 0,50 promila alkoholu. W Proćwiniu funkcjonariusze zatrzymali W samo południe w Końskich na ulicy Hubala zatrzymali daewoo. Kierowcą był 32-letni mężczyzna. Na wycieczkę zabrał 1,56 promila alkoholu. Gdyby nie rwał się do zwiedzania miasta, a siedział z tym bagażem alkoholu w domu, prawo jazdy miałby nadal, do sądu by nie trafił. A teraz to sąd będzie decydował, co z nim dalej począć – opowiedziała nam sierżant Marta Przygodzka, oficer prasowy koneckich policjantów.

Rekordziści na dwóch kółkach

W Proćwiniu funkcjonariusze zatrzymali rowerzystę, który miał straszliwe trudności z opanowaniem sprzętu 54—letniego kolarza policjanci zbadali alcotestem. W tym przypadku, 59-letni rowerzysta miał w organizmie 1,98 promila alkoholu. Kolejny mistrz dwóch kółek został zatrzymany w Matyniowie. W organizmie miał 1,92 promila alkoholu. Rowery postawiono pod płotem, potem na najbliższej posesji. Mężczyźni poszli piechotką do domu. W rękach trzymali mandaty, po 500 złotych każdy.

Mnie nie dotyczy

Nie od dziś wiadomo, że kierowca z alkoholem w organizmie trafi do sądu, który pewnie okładki mu zabierze. A w dodatkowo ” dołoży” kary finansowe. Piszemy o tych przypadkach niemal każdego tygodnia. Ludzie są przeświadczeni, że tylko teraz, ten jeden raz alkoholu spróbuje. No, przecież policjanci akurat na niego czatować nie będą. A gdzie jest druga strona tego medalu to jakoś pod uwagę nikt nie bierze, że nie policjanci, a skutki różnych zdarzeń mają bardziej niebezpieczne skutki.

MARIAN KLUSEK

Dodaj komentarz

Wiadomości

Najnowsze komentarze

Galerie

Najbardziej popularne

Wiadomości

W środę, 21 stycznia 2020 w Komendzie Wojewódzkiej Policji odbyła się coroczna odprawa kadry kierowniczej policji Garnizonu Świętokrzyskiego. Szefowie poszczególnych pionów przedstawili statystyki dotyczące działań...

Ostatnio dodane

Najnowsze komentarze