Reklama

Niezwykła misja!!! Z powiatu koneckiego na rowerze do Paryża! Kamil Paczyński dla dzieci z onkologii

Pochodzący z Maleńca w gminie Ruda Maleniecka Kamil Paczyński udowadnia, że wielkie serce potrafi pokonać każdą odległość. 4 czerwca o godzinie 4:44, ruszając spod krakowskiego Smoka Wawelskiego, rozpoczął samotną, ekstremalną wyprawę rowerową pod Wieżę Eiffla. Nasz krajan jedzie w szczytnym celu: zbiera fundusze na pomoc chorym dzieciom oraz ich rodzicom. Planuje zameldować się na mecie w Paryżu 20 czerwca, po dokładnie 16 dniach morderczej walki z trasą.

Wyprawa do Paryża to potężne wyzwanie logistyczne i fizyczne. Kamil Paczyński nie jedzie jednak dla sławy czy sportowych trofeów. Jego motywacją jest osobiste doświadczenie oraz chęć niesienia realnej pomocy podopiecznym Fundacji Nasze Dzieci.

"Choroba nowotworowa nie jest mi obca"

Kamil od samego początku przygotowań otwarcie dzielił się swoimi przemyśleniami w mediach społecznościowych. Za jego decyzją stoi poruszająca, osobista historia, którą postanowił przekuć w dobro dla innych.

- Choroba nowotworowa nie jest mi obca. Dotknęła moją rodzinę. Wiem, czym jest strach, niepewność i czekanie na dobre wiadomości. Wiem też, jak ogromne znaczenie mają wtedy obecność, wsparcie i wrodzone ludzkie dobro - wyznaje poruszająco Kamil Paczyński. - Żaden ze mnie sportowiec. Serducho jednak woła o działanie, więc jadę przed siebie.

Reklama

Każdy kilometr tej wyprawy dedykowany jest maluchom i nastolatkom, które zmagają się z chorobą nowotworową, oraz ich wspaniałym rodzicom. Dla nich to walka z codziennością, która jest o wiele trudniejsza niż zmęczenie, deszcz czy ból mięśni na rowerowym szlaku.

1777 kilometrów samotności i walki

Przed Kamilem dokładnie 1777 kilometrów drogi. Samotna podróż przez Europę oznacza noclegi pod gołym niebem, chwile zwątpienia oraz fizyczne wycieńczenie. Mimo to cel pozostaje jasny.

- Będą dobre momenty, kryzysy, samotność, zmęczenie i chwile zwątpienia. Ale wiem jedno: pragnę dojechać do końca dla tych dzieciaków. Ja daję swój wysiłek, czas i determinację. Wy możecie zostać moim wiatrem w plecy – apeluje kolarz.

Reklama

Ostanie meldunki z trasy przekazywał już z Niemiec.

Jak możemy pomóc? Każda złotówka to "wirtualny kilometr"

Choć Kamil jedzie sam, my jako lokalna społeczność Ziemi Koneckiej możemy stać się jego najsilniejszym wsparciem. Akcji towarzyszy oficjalna zbiórka pieniężna, z której cały dochód zostanie przekazany na wsparcie małych pacjentów na oddziałach onkologicznych. Każda wpłata na konto Siepomaga to kolejny "wirtualny kilometr" pokonany wspólnie z Kamilem.

Jak realnie wesprzeć akcję?

Wpłać cegiełkę: Skarbonka Siepomaga – Rowerem do Paryża dla dzieci z onkologii: 

https://www.siepomaga.pl/moje-nogi-wasze-serca-rowerem-do-paryza-dla-dzieci-z-onkologii

Reklama

Podaj dalej: Udostępnij informacje o akcji w swoich mediach społecznościowych – niech fala miłości niesie się jak najdalej.

Daj znać, że jesteś: Zostaw dobre słowo na profilu na Facebooku Kamila Paczyńskiego, bo obecność i doping z rodzinnych stron dają mu prawdziwą moc na trasie.

Finał akcji zaplanowano na czwartek, 20 czerwca, pod Wieżą Eiffla.

Kamilu, Maleniec, Końskie i cały powiat konecki są z Ciebie dumni i trzymają kciuki za bezpieczny dojazd do celu!

Fot. FB Kamil Paczyński

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/06/2026 09:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Konecki24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości