Marzy Wam się własny kawałek podłogi pod chmurką, budowa domu, a może szukacie bezpiecznej lokaty kapitału w niespokojnych czasach? Jeśli wasz wzrok pada na działki budowlane w powiecie koneckim, mamy dla Was garść gorących i niezwykle zaskakujących danych prosto z aktów notarialnych.
Sprawdziliśmy, ile naprawdę kosztuje ziemia w naszych gminach oraz jak wypadamy na tle sąsiadów ze Skarżyska i Starachowic. Choć jesteśmy regionalną oazą cenową, to niektóre lokalne stawki potrafią zaskoczyć!
Zgodnie z najnowszym, majowym raportem portalu Działkopedia, opierającym się na oficjalnych danych z urzędowego Rejestru Cen Nieruchomości (GUGiK), średnia cena działki budowlanej w powiecie koneckim wynosi obecnie 42 zł za metr kwadratowy.
W skali całego województwa świętokrzyskiego plasuje to nasz powiat na odległej, 11. pozycji (na 14 sklasyfikowanych powiatów). Nasza średnia jest o ponad połowę niższa niż stawki w okolicach Kielc czy Sandomierza. Dla każdego, kto planuje budowę domu bez zaciągania gigantycznego kredytu na sam grunt, powiat konecki jest dziś absolutnym hitem inwestycyjnym w regionie. Co ważne, rynek u nas napędzają ludzie, a nie korporacje – zdecydowana większość transakcji to zakupy realizowane przez osoby prywatne.
Choć średnia dla całego powiatu jest niska, to sytuacja w poszczególnych gminach mocno się różni. Jeśli planujecie zakup ziemi w naszej okolicy, musicie przygotować się na spore kontrasty:
Gmina Końskie - Jak przystało na stolicę powiatu, to tutaj zapłacimy najwięcej. Średnia cena metra kwadratowego w transakcjach notarialnych osiągnęła poziom 87 zł. To właśnie w tej gminie ruch w interesie jest zdecydowanie największy, a kupujący doceniają miejską infrastrukturę i bliskość punktów usługowych.
Stąporków i Radoszyce - To rynkowy środek stawki. Bezpieczne, stabilne ceny pozwalają tu znaleźć atrakcyjne, uzbrojone działki w granicach 45–55 zł za metr kwadratowy.
Słupia Konecka, Fałków i Gowarczów - Prawdziwy raj dla łowców okazji. W tych rejonach średnie stawki transakcyjne potrafią spaść do zaledwie 25–35 zł/m². Ziemia jest tu niezwykle tania, choć zakup często wiąże się z koniecznością samodzielnego wystąpienia o warunki zabudowy.
Kiedy zerkniemy za miedze, do naszych bezpośrednich sąsiadów i nieco dalszych sąsiadów – zarówno z województwa świętokrzyskiego, jak i łódzkiego oraz mazowieckiego – przewaga cenowa powiatu koneckiego (42 zł/m²) staje się wręcz druzgocąca. Jesteśmy bezkonkurencyjnym, regionalnym liderem opłacalności. Ziemia u naszych sąsiadów kosztuje znacznie więcej, co idealnie obrazuje poniższe zestawienie:
Powiat starachowicki (82 zł/m²) - Jest od nas droższy o blisko 95%. Choć średnia cena metra ziemi jest tam niemal dwukrotnie wyższa niż w Końskich, rynek ten charakteryzuje się gigantycznymi dysproporcjami – od zaledwie 33 zł w rolniczym Mircu do aż 169 zł w samych Starachowicach.
Powiat skarżyski (80 zł/m²) – Notuje stawki o 90% wyższe niż powiat konecki. Rynek w Skarżysku-Kamiennej i okolicznych gminach jest bardzo stabilny i wyrównany, napędzany stałym głodem gruntów w pobliżu miejskiej infrastruktury i głównych tras przelotowych.
Powiat szydłowiecki (60 zł/m²) - Nasz sąsiad z Mazowsza wyprzedza nas cenowo o ponad 42%. Tamtejszy rynek mocno napędza bliskość trasy S7 oraz prężnie rozwijające się Orońsko i sam Szydłowiec, które ściągają uciekinierów z Radomia.
Powiat przysuski (58 zł/m²) - Kolejny sąsiad z południowego Mazowsza, w którym za działkę przyjdzie nam zapłacić średnio o kilkanaście złotych więcej na metrze kwadratowym niż w okolicach Końskich.
Powiat opoczyński (52 zł/m²) - Przekraczając granicę z województwem łódzkim również wchodzimy w droższy rejon. W okolicach Opoczna ceny są wyższe o blisko jedną czwartą, co wynika z silniejszego uprzemysłowienia tamtejszych gmin i większego popytu lokalnego biznesu.
Lokalni eksperci rynku nieruchomości studzą jednak nadmierny entuzjazm i przypominają, że niska cena metra kwadratowego w powiecie koneckim nie bierze się znikąd. Kupując grunt w naszym regionie, trzeba dokładnie przeanalizować dokumentację papierową. Sporo gruntów w gminach wiejskich nie posiada aktualnego Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP), co oznacza, że przed budową czeka Was urzędowa przeprawa przez wnioski o warunki zabudowy (tzw. "wuzetki"). Warto też zweryfikować stan uzbrojenia terenu - doprowadzenie prądu czy wody do taniej, ale oddalonej od drogi działki potrafi skutecznie "zjeść" całą oszczędność z zakupu ziemi.
Jedno nie ulega wątpliwości - powiat konecki to dziś jedna z najlepszych i najbezpieczniejszych oaz dla osób szukających ucieczki przed drożyzną z większych miast. Portfele inwestorów z pewnością to docenią!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze