Sąd Rejonowy w Końskich ogłosił 31 marca 2026 roku wyroki w sprawie druhów Ochotniczej Straży Pożarnej z terenu gminy Gowarczów. Byli oskarżani o serię podpaleń. Czterech uznano za winnych części zarzucanych im czynów. Zapadły wyroki więzienia oraz wysokie kary pieniężne.
To była seria tajemniczych pożarów na terenie gminy Gowarczów. W 2023 roku paliły się niezamieszkałe domy, budynki gospodarcze. Za każdym razem fachowcy, biegli straży pożarnych wnioskowali, że pożary wybuchały w wyniku podpaleń.
Paliło się w Gowarczowie i Bębnowie. Strażacy i mieszkańcy wspomnianych miejscowości zachodzili w dlaczego tak często i systematycznie palą się budynki gospodarcze jak stodoły, czy nie zamieszkałe domy. W pewnym momencie policjanci zatrzymali cztery osoby podejrzewane o podpalenia. A to - Szymon Ch., Jakub R., Tadeusz K. i Marcin Ł. Trzech z nich należało do Ochotniczej Straży Pożarnej.
Szymon Ch. oraz Jakub R. zostali skazani zostali na 1 rok i 8 miesięcy pozbawienia wolności, bo według wyroku - uznani zostali za winnych 9 zdarzeń, zakwalifikowanych jako ciąg przestępstw z artykułu 288 paragraf 1 Kodeksu Karnego. Tadeusza K., komendanta jednej z jednostek OSP skazano na 1 rok i 4 miesiące pozbawienia wolności za czterokrotne podżeganie do dokonania zniszczenia mienia poprzez podpalenie pustostanów w Gowarczowie i Bębnowie. Marcin Ł. został uznany za winnym dwóch podpaleń, za które wyznaczono mu 10 miesięcy pozbawienia wolności. Wszyscy zostali obciążeni karami finansowymi, które łącznie wynoszą około 200.000 złotych.
Sąd uznał, że czyny nie będą kwalifikowane na podstawie art. 164, który penalizuje sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. Oskarżeni mogą złożyć apelację do wyższej instancji.
Fot. archiwum
Zdjęcie ilustracyjne
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze