Na znanym i słynnym już skrzyżowaniu w Końskich, które jest kołem, ale do takich figur się nie zalicza, kierowca nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu, co skutkowało zderzeniem z pojazdem ciężarowym.
Na skrzyżowaniu ulic Mostowej, Armii Krajowej, Wojska Polskiego i Lipowej, 78-letni kierujący Toyotą nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu 52-letniemu kierującemu ciężarowym Renault. I doszło do zderzenia samochodów - informuje mł. asp. Marta Przygodzka, oficer prasowy KPP Końskie. - Kierowcy byli trzeźwi, a nadto żaden z uczestników tego zdarzenia nie wymagał pomocy medycznej.
Idąc naszym sposobem rozumowania, choć według specjalistów drogownictwa zapewne błędnym, wspomniane skrzyżowanie zrobione jest w formie koła, placka, naleśnika, pizzy.

Żaden z jego elementów nie krzyżuje się pod żadnym kątem o kacie prostym nie wspominając. Jest wciąż zaokrąglony. Ludzie, którzy pokonują trasę przez wspaniałe okrągłe skrzyżowanie nie mogą pojąć dlaczego to nie jest rondem, a krzyżówkami. Szkoda naszych rozważań, bo drogowcy poustawiali blokujące barykady i samochody muszą według nich się przemieszczać. Przez pewien czas jeździli zgodnie z zamierzeniami służb drogowych. Ale nadszedł czas, że znów mkną na oślep, jak na rondzie ale z niespodzianką w finale. Potem jest łomot, szarpanie karoserii, lament.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze