Reklama

KOŃSKIE. Portret miasta widziany z różnych stron. Wystawa fotografii Łukasza Michalczyka

Biblioteka Publiczna im. Cezarego Chlebowskiego w Końskich zorganizowała wystawę fotografii Łukasza Michalczyka. Autor pokazał Końskie i okolice w obrazach, których część obejmuje tereny fotografowane z góry. Z takiej perspektywy, której ludzie na ziemi nie oglądają. Wydarzenie organizowane jest w ramach XXIII Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek.

Wernisaż rozpoczął dyrektor instytucji kultury Dariusz Kowalczyk. Wystawa przyciągnęła rzesze Konecczan. Byli także włodarze miasta, Krzysztof Obratański i Krzysztof Jasiński oraz Piotr Salata, dyrektor Koneckiego Centrum Kultury. 

Gdzie to jest?

Na fotografiach goście zobaczyli zdjęcia miejsc dobrze sobie znanych. Niemniej nieco innych niż zwykle. A to za sprawą fotografowania ich z droga, dawnej lotu ptaka.

Tu przed obiektywem Łukasza Michalczyka odbywa się całkowicie odmienna dramaturgia chwili. Oświetlenie, zarys np. brzegów rzek, zalewów jest tak różnorodny, że gubimy się w domysłach. Te pierwsze stają przed oglądającymi - gdzie to jest? Niby to samo które znamy, ale nieco inne. Wiele z miejsc sfotografowanych z drona staje się ciekawsze, tajemnicze i romantyczne, zabawne, wreszcie piękne. Setki ludzi fotografowało konecki plac Kościuszki z wieżą kolegiaty i pomnikiem Tadeusza Kościuszki. Na obrazach Łukasza za sprawą odpowiedniego ujęcia, wykorzystania światła o różnych porach dnia widok podnosi rangę. Dwa stawy na Browarach również jakby się ze sobą licytowały, który jest ładniejszy. A dodatkowo walory koloru i ujęć podnoszą pory roku.

Reklama

Świat pięknieje

I jeszcze jedna uwaga, dlaczego nam się podobają fotografikę z góry. Otóż większość życia spędzamy na ziemi. Na wysokości oczu widzimy nasz, powszechny czas, dzień. Wiele na trwale nie da się zapamiętać i zadziwić nas swoim wyglądem. Obraz z góry podaje nam ten sam rejon lecz w szerokim ujęciu, z wszelkimi zarysami linii brzegowych, wysepek podrasowanych słonecznym światłem. Świat pięknieje, choćby był realizowany w czerni i bieli.

Z urodzenia Kielczanin, z wyboru Konecczanin

Łukasz Michalczyk, z urodzenia Kielczanin, z wyboru Konecczanin, rocznik 1979, najchętniej fotografuje pejzaże. W mediach społecznościowych zamieszcza efekty swej pracy. Są to najczęściej Końskie, Sielpia i okolice, w różnych porach dnia i roku. Pokazuje wschody i zachody słońca, a także robione przy blasku księżyca. Jego spojrzenie na konecki Plac Kościuszki, Park Miejski stawy na Browarach czy malowniczy zalew w Sielpi pokazują, że Łukasz Michalczyk to wrażliwy obserwator i fotograf. Ostatnio, jak mówi, lubi bawić się dronem ukazując nasze miasto i okolice z lotu ptaka. Oprócz pejzaży fotografuje ludzi. Po każdym większym koneckim koncercie możemy oglądać piękne ujęcia muzycznych gwiazd. Dokumentuje nie tylko koncerty, ale i ważne miejsko-gminne uroczystości.

Reklama

Cyfrówka zmienia spojrzenie

Jak mówi, fotografowanie interesowało go od zawsze, jednak swoje hobby rozwinął dopiero po tym, jak 20 lat temu kupił sobie pierwszy aparat cyfrowy. Swą pasją zaraził córkę, Alicję, która często towarzyszy tacie w fotograficznych eskapadach. Podkreśla, że mieszka w Końskich, pracuje w Kielcach, dlatego niemal codziennie podróżuję przez Sielpię. Widoki niekiedy tak mnie oczarowują, że podróż zamiast 45 minut trwa dwie, trzy godziny. Nie mogę się im oprzeć. Dyrektor biblioteki przyznał, że kierowana przez niego instytucja promuje koneckich artystów i działania, które prowadzą, by promować nasze miasto. W tym przypadku jest to część dorobku Łukasza Michalczyka, który Jest absolwentem Wyższej Szkoły Dziennikarstwa imienia Melchiora Wańkowicza w Warszawie. Zaś zawodowo związany z Targami Kielce.

Fot. Biblioteka Publiczna w Końskich

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/05/2026 10:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Konecki24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości