Reklama

Ludzie lasu w walce z niemieckim najeźdźcą czasu II wojny. Złożyli daninę krwi. Sympozjum w koneckiej bibliotece

Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Końskie zaprasza pracowników bibliotek publicznych z terenu powiatu koneckiego na seminarium poświęcone historii leśników oraz wydarzeniom z okresu niemieckiej okupacji. Spotkanie zrealizowano 29 września 2026 roku, w koneckiej bibliotece.

Sympozjum w koneckiej bibliotece

Na spotkanie z prelegentami przybyli uczniowie I LO i ZSP nr 3 w Końskich, nadleśniczy Baryczy Wojciech Bomba, przewodniczący RM Końskie, Piotr Słoka, zawodowy leśnik. W programie znalazły się dwa wykłady.

Piotr Kacprzak, jeden z autorów „Księgi leśników deportowanych do KL Auschwitz w latach 1940-1944”, przedstawił temat niemieckich przepisów prawa leśnego w okresie okupacji.

Natomiast o działalności niepodległościowej pracowników służby leśnej Konecczyzny w latach 1939-1945 opowiadał Mariusz Klocek, historyk i nauczyciel I Liceum Ogólnokształcącego w Końskich.

Reklama

Wystawa

W kuluarach biblioteki prezentowano wystawę dokumentów i reprintów pod wspólnym tytułem „Leśnicy polscy w KL Auschwitz w latach 1940-1944”. Ekspozycja stanowi część przedsięwzięcia zorganizowanego w 2020 roku, w 75. rocznicę wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz. Dodać należy, że wystawa została przygotowana przez Stowarzyszenie Leśników „Przyjaźń” im. św. Jana Gwalberta we współpracy z Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu oraz Dyrekcją.

Na wypadek wojny

Las stanowił naturalną bazę dla rozwoju w latach 1939-1945 na okupowanych ziemiach polskich partyzanckiego ruchu oporu, którego zadaniem było wyzwolenie narodu spod okupacji hitlerowskiej. Wcześniej był przytuliskiem, często schronieniem dla wojowników, rycerzy, żołnierzy polskich walczących z różnymi najeźdźcami, okupantami. Pracownicy leśni, a szczególnie służba leśna, przed wybuchem II wojny odbywali utworzone zajęcia w szkoleniu zwanym przysposobieniem wojskowym leśników. Właśnie tego rodzaju zajęcia praktyczne przygotowywały ich do obrony kraju na wypadek wojny.

Reklama

Partyzanckie oddziały

Toteż od pierwszych dni okupacji zaczęli organizować na swoich terenach partyzanckie oddziały ruchu oporu. W pierwszej fazie działalność ich polegała - jak to ujmuje opracowanie „Leśnicy Radomskiego i Kieleckiego w okupacji niemieckiej” - na zbieraniu i zabezpieczaniu pozostawionej w lasach broni, co dawało im znaczne szanse udziału w walce zbrojnej w późniejszym okresie. Toż to był ponadczasowy, wyprzedzający działania manewr taktyczny. Następnie wprowadzeniu w gospodarce leśnej, nadzorowanej przez okupanta różnorodnych form sabotażu, jak np. niszczenie lub w miarę możliwości ukrycie polskich akt i planów gospodarczych z dziedziny leśnictwa i drzewnictwa; zaniżanie danych dotyczących stanu lasów, wieku drzewostanów i możliwości ich szybkiej eksploatacji; opóźnianie zarządzonej przez okupanta akcji inwentaryzacji; wyrównywanie nałożonych kontyngentów masą drzewną z cięć pielęgnacyjnych o niskiej wartości drewna użytkowego; wykradanie żywicy przeznaczonej na produkcję mydła. Tu należy stwierdzić, że Niemcy okupujący teren Polski musieli się utrzymać sami. Żadna niemiecka marka na ten cel z Rzeszy nie była przeznaczona.

Ruch oporu

Do pracy konspiracyjnej stopniowo byli włączani gajowi, robotnicy leśni i członkowie rodzin. Jak podkreślał Mariusz Klocek działalność zorganizowanego ruchu oporu wśród leśników obejmowała dwie zasadnicze formy: bezpośredni udział w zespołach sabotażowo-dywersyjnych i partyzantce, tworzenie naturalnego zaplecza dla partyzantów, jak np. zapewnienie kwater, żywności oraz „melin” dla ukrywania „spalonych”.

Reklama

Skuteczną formą, jaką stosowano w zespołach sabotażowo-dywersyjnych dla przeciwdziałania szkodliwej eksploatacji lasów polskich przez okupanta, było niszczenie zakładów podstawowej obróbki drewna to jest tartaków, składów drewna, magazynów półfabrykatów i produktów drzewnych oraz fabryk przerabiających drewno.

Początek dał Hubal

Leśnicy zaangażowani w działalność konspiracyjną i zbrojną na terenie Okręgu Radomsko-Kieleckiego, a głównie ówczesnego powiatu koneckiego na trwałe pozostaną w pamięci potomnych. To Jan Baran z Zych, który przyjął major Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. Gajówka była miejscem, gdzie major z podkomendnymi tworzył zapisy, regulaminy organizacji bojowych jakie planowano w tym terenie tworzyć. Ponadto Zygmunt Janiszewski gajowy z „Kamiennego krzyża” miedzy Końskimi, a Wąsoszem. Również gościł majora Hubala.

Reklama

Niepublikowane zdjęcia

Na marginesie dodać należy, że kilka lat temu wspominaliśmy taki epizod wojenny, gdy córka Janiszewskiego wykopała z grządki pod pomnikiem kamiennego krzyża butelkę z fotografiami wielu żołnierzy OWWP. Ujrzały światło dzienne wiele lat później. I okazało się, że były to nigdzie niepublikowane zdjęcia żołnierzy i samego majora „Hubala”. Kolejnymi bojownikami w mundurach leśnika byli - Stanisław Chrapek, Niewiadomski, Kazimierz Soborowski, Bronisław Dulewicz z Krasnej, Andruszkiewicz (brak imienia), Stanisław Dropek. Zaś bohaterskich obrońców ojczyzny Zygmunta Wronę i Jana Gomółkę, hitlerowscy żołnierze roznieśli na bagnetach. Ze wściekłości, że stawiają opór. Kolejnych ośmiu, za pomoc konspiratorom znalazło się i zginęło w Auschwitz - podkreśla Mariusz Klocek. - Leśnicy mogą służyć za wzór do naśladowania patriotyzmu i miłości ojczyzny oraz gotowości do największych nawet poświęceń.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 30/09/2026 17:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Konecki24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości