Kilkanaście dni temu Ochotnicza Straż Pożarna w Niekłaniu obchodziła 100-lecie swojego istnienia. Wspominaliśmy najważniejsze elementy z historii i współczesności strażaków. Teraz wracamy do najważniejszego elementu strażackiego święta - sztandaru Niekłańskiej Ochotniczej Straży Pożarnej.
Warto na początku wspomnieć, że sto lat temu mieszkańcy Niekłania utwierdzali w przekonaniu pracowników administracji Zakładów Ostrowieckich, by dostrzegali potrzebę zapewnienia skutecznej ochrony przeciwpożarowej rozwijającej się miejscowości. I w krótkim czasie, Niekłańska Ochotnicza Straż Pożarna w Niekłaniu została założona. Kalendarz wskazywał 1926 r. Ale rejestracja stowarzyszenia - „Towarzystwo Ochotniczej Straży Pożarnej w Niekłaniu” zapisano 11 kwietnia 1927 r.

Inżynier Ludwik Salmonowicz, dyrektor kopalń i lasów Spółki Akcyjnej Wielkich Pieców i Zakładów Ostrowieckich w Niekłaniu został wybrany prezesem Niekłańskiej straży. Funkcję naczelnika powierzono inż. Piotrowi Dąbrowskiemu. W gronie założycieli znaleźli się również m.in. Maciej Czarnota, kierownik zakładu hutniczego Zakładów Ostrowieckich w Furmanowie, przedstawiciele Spółdzielni Spożywców „Bratnia Pomoc” i proboszcz parafii św. Wawrzyńca w Niekłaniu ks. Ignacy Kwaśniak, który w 1938 r. odszedł do Staszowa, gdzie z oddaniem działał w społecznych organizacjach.
Początkowo w Niekłaniu w NOSP działało 42 strażaków zrzeszonych w dwóch oddziałach, a już w 1931 r. jednostka skupiała 97 druhów działających w trzech oddziałach. Istniał i działał żeński oddział samarytańsko-pożarniczy. Członkinie prowadziły działalność profilaktyczną i oświatową oraz uczestniczyły w ćwiczeniach i akcjach ratowniczych.

8 lipca 1928 r. to dzień, który strażacy zapamiętali na zawsze, bo zostali wyróżnieni ponad inne bractwa i stowarzyszenia. Otrzymali sztandar. By ten dzień nie umknął z ludzkiej pamięci został opisany w kronice. Sztandar ufundowany między innymi przez dyrekcję Zakładów Ostrowieckich, Spółdzielnię „Bratnia Pomoc”, górników kopalni „Piekło” oraz Józefa hrabiego Broel-Platera, właściciela majątku Niekłań. Pisana kronika przepadła. Zostało kilka fotografii, które posiadają potomkowie strażaków.

Na jedwabnym amarantowym tle widniał wizerunek stylizowanego orła w koronie i ze złoconymi szponami oraz napis Niekłańska Ochotnicza Straż Pożarna 1926 r. Orzeł odbiegał wzorem od przyjętego w 1918 r. godła II RP. Miał pióra nieregularnie ułożone. Ale podkreślał, że jednak jest wizerunkiem polskim. Na rewersie z jasnego jedwabiu, był wyhaftowany święty Florian gaszący ogień wodą wylewaną ze skopka. I napis, który nigdy nigdzie na żadnym sztandarze nie został powtórzony. Na niekłańskim widniał - „Służ ofiarnie bliźnim”. Wszyscy wiedzieli, że za pośrednictwem swojego patrona św. Floriana u Pana Boga wypraszają opiekę i pomoc, bo ta była i jest potrzebna, niezbędna. Sztandar wciąż jest w użytkowaniu niekłańskich strażaków, bo zawsze jest symbolem honoru, jedności i strażackiej służby. A głównie zaszczytnego kultywowania historii swojej jednostki Niekłańskiej Ochotniczej Straż y Pożarnej.
Wybuch II wojny światowej przerwał rozwój Niekłańskiej Ochotniczej Straży Pożarnej. Wielu druhów zaangażowało się w działalność konspiracyjną, a strażnica stała się punktem kontaktowym dla oddziałów partyzanckich działających na tym terenie. Na szczególne uznanie zasłużyli druhowie Andrzej Dobrut i Marian Dobrut. Jak wiadomo mieszkańcom Niekłania, nazwisko Dobrut jest mocno związane z historycznymi tradycjami i społecznością tej ziemi. W kronikach i dokumentach przewijają się postacie. To Andrzej Dobrut dowodzący jednym z oddziałów strażackich w Niekłaniu chcąc uchronić sztandar Niekłańskiej jednostki przed zniszczeniem przez okupanta, z pomocą Mariana Dobruta ukryli go w ziemi. Ot zrolowali, owinęli różnymi derkami, zakopali.
Sztandar odkryli dopiero po wielu latach po zakończeniu II wojny. Dzięki ich odwadze sztandar przetrwał i powrócił do jednostki. W 2001 r. został poddany gruntownej konserwacji. A chwilę po tym zabiegu konserwatorskim, odnowieniu Ochotnicza Straż Pożarna w Niekłaniu została włączona do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. I sztandar znalazł się na jej czele. Od tego czasu stanowi ważny element krajowego systemu bezpieczeństwa, współdziałając z Państwową Strażą Pożarną podczas działań ratowniczo-gaśniczych oraz usuwania skutków miejscowych zagrożeń.
Na zakończenie wypada dodać, że obecnie jednostkę OSP KSRG w Niekłaniu tworzy 35 druhów czynnych, 14 członków honorowych, 9 członków wspierających oraz 14 członków Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej. Przed nimi sława, mocna zabawa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze