Dwaj mieszkańcy powiatu koneckiego wpadło w sidła oszustów. Jeden kupił myjkę, drugi traktor. Obaj nie dostali nawet instrukcji obsługi myjki i ciągnika.
Teraz do rzeczy. 41-latek, korzystając z jednego z portali ogłoszeniowych, kupił myjkę ciśnieniową. Planował, co też będzie owa myjka wyczyniała. A tu od sprzedawcy żadnej informacji. No, kompletnie nic. Jak się później okazało, mężczyzna rzetelnie wpłacił pieniądze za myjkę ponad 500 złotych. Czekał i czekał, a w tym czasie sprzedawca obmyślał jakby na myjkę wsadzić kolejnego nabywcę. I chyba mu się uda do momentu, aż sam wpadnie policjantom w ręce.
Kilka dni temu 30-latek, za pośrednictwem portalu ogłoszeniowego, zakupił ciągnik rolniczy marki Ursus. Na wskazany rachunek wpłacił 1.500 złotych. I podobnie jak poprzedni mężczyzna, który myślał o błyskawicznie załatwionej transakcji, czekał, aż traktor przyjedzie. Niestety czekał na próżno. Traktor rozwiał się w powietrzu. Zniknął. Nawet adres wysyłającego te prezenty chyba był fałszywy. Traktor nie dojechał, pieniądze przepadły. Złodzieje się cieszą.
Fot. Policja Końskie
Zdjęcie ilustracyjne
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze