26 lipca, około godziny 12.00 wybuchł pożar na terenie prywatnej posesji w Matyniowie. Paliły się zabudowania gospodarcze, w których znajdowały się m.in. dwa samochody dostawcze.
W ostatnią niedzielę, przed godziną 12.00 wybuchł pożar na terenie posesji w Matyniowie. Ogień trawił zabudowania gospodarcze. Z pożarem przez ponad dwie godziny walczyło 34 strażaków z OSP KSRG Kozów, OSP KSRG Miedzierza, OSP KSRG Królewiec, OSP Przyłogi i JRG Końskie.
- Gdy do pożaru przybyły pierwsze jednostki ogień był rozwinięty. Obejmował wiatę z panelami fotowoltaicznymi, szopę oraz murowane budynki gospodarcze - poinformował mł. bryg. Mariusz Czapelski, oficer prasowy KP PSP Końskie. - Z uwagi na skalę zdarzenia strażacy musieli zorganizować zaopatrzenie w wodne z pobliskiej rzeki. Ogień doszczętnie strawił dwa samochody dostawcze narzędzia warsztatowe oraz instalację solarna. Ze wstępnych ustaleń wynika, że prawdopodobna przyczyna wybuchu ognia było zwarcie w instalacji elektrycznej.
Komenda Powiatowa PSP Końskie wyraża szczególne uznanie dla mł. ogn. Tomasza Pacholczaka z KP w Opatowie. Funkcjonariusz w czasie wolnym przejeżdżał obok pożaru w Matyniowie. Zatrzymał się zabezpieczył miejsce zdarzenia i z osobami postronnymi przystąpił do ratowania mienia oraz próby opanowania pożaru w pierwsze fazie.
Na miejscu pożaru byli i swoje działania prowadzili policjanci z KP Radoszyce.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze