Odwiert geotermalny w Antoniowie sięgnął 1470 metrów. Pojawiła się gorąca woda. Nie znaleziono gorącej wody w Sielpi ani w Końskich. Niemniej wiercenie otworu geotermalnego kontynuowano w Radoszycach, przy zalewie w Antoniowie. Wiertło dotarło do głębokości 1470 metrów i pojawiła się gorąca woda o temperaturze prawie 40 stopni i szansa na sukces.
Teraz przed radoszyckim samorządem pozostają do wykonania testy sprawdzające wydajność i ciepłotę wody z otworu geotermalnego. Obecnie jej temperatura na wylocie wynosi 39,3 stopni Celsjusza. Okazało się, ku radości radoszyckiego samorządu, że wniosek uzyskał pozytywną opinię i miasto otrzymało dofinansowanie planowanego zadania w wysokości prawie 10 mln zł. Pieniądze pochodzą z programu „Racjonalne gospodarowanie odpadami i ochrona ziemi. Udostępnienie wód termalnych w Polsce”. Dodać należy, że inwestycja o wartości ponad 12 milionów złotych w całości sfinansowana została ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Radni miejscy sporządzając wniosek o finanse na wiercenie studni brali pod uwagę badania geologiczne, a także efekty odwiertu z lat 60. XX wieku kiedy prowadzono poszukiwania ropy naftowej w położonym niedaleko Radoszyc Radwanowie. Ropy nie znaleziono. Niemniej budowa geologiczna terenu sugerowała, że w tej okolicy mogą pod ziemią znajdować się wody termalne. Te badania były prowadzone przy pomocy odwiertów. Natomiast inne jakie realizowano w tym terenie wykonywano miniaturowymi trzęsieniami ziemi i informacjami z impulsów elektrycznych sond rozmieszczonych w okolicy.

Efekty wiercenia otworu są pocieszające, choć do euforii brakuje kilku ważnych elementów. Michał Pękala, burmistrz Radoszyc informował, że ekipa wiertaczy dotarła z rurą do głębokości 1470 metrów. Przeprowadzane są testy, które trwać będą kilka dni. Poczynione pierwsze próby przyniosły sukces. Urządzenie mierzące temperatura w tych trudnych środowiskowo warunkach wskazało 39,3 stopni Celsjusza! Naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie twierdzą, że po zabiegu kwasowania otworu wyciągniemy z ziemi jeszcze więcej ciepła. Toteż i temperatura podniesie się o kolejne kilka stopni!

Kwasowanie strefy przyodwiertowej, matrycowe lub uaktywnianie chemiczne, to specjalistyczny zabieg stymulacji i renowacji. Polega na wprowadzeniu do wnętrza otworu - w rejon filtra lub bezpośrednio w formację skalną - odpowiednio dobranej mieszanki kwasowej w celu rozpuszczenia zatorów, osadów mineralnych oraz udrożnienia przestrzeni porowe. W trakcie eksploatacji studni głębinowej, odwiertu geotermalnego w strefie przyodwiertowej gromadzą się osady, najczęściej węglanowe, związki żelaza i manganu czy produkty korozji. Powodują one tzw. opór przepływu i drastyczny spadek wydajności.
- Wkraczamy w absolutnie kluczową, decydującą fazę - mówi podekscytowany sytuacją burmistrz Michał Pękala. Rozpoczynają się ekstremalnie ważne badania wydajności, co przybliży nam moment prawdy, który pokaże naszą dalszą drogę. Jeśli wyniki będą wielce zadowalające otworzy się przed nami niemal popisowa droga do realizacji wielkich, ważnych projektów z wodą w roli głównej. Niemniej musimy twardo stąpać po ziemi – ten test zweryfikuje też czarny scenariusz. Jeśli wydajność okaże się zbyt niska, będziemy musieli zweryfikować plany skorygować nasze założenia.
- Są projekty, które po prostu się realizuje. I są takie, które wymagają odwagi, wiary i wizji. Geotermia w Radoszycach należy właśnie do tej kategorii, że większość była zainteresowana wierceniem otworu geotermalnego . Jeśli wszystko zakończy się powodzeniem, historia Radoszyc może zmienić się na dziesięciolecia. To może oznaczać tańszą energię, nowe możliwości dla mieszkańców, rozwój przedsiębiorczości, turystykę o wysokich parametrach. Jka choćby - na wzór innych tego typu miejscowości, gdzie odnaleziono wody termalne. Choćby Kazimierza Wielka, czy Uniejów. Jeżeli woda osiągnie temperaturę 40-45 stopni, miasto Radoszyce starać się będzie o wspomożenie finansowe właśnie na kolejne inwestycje. I właśnie za trzy miesiące plany zyskają aprobatę lub zostaną zniweczone, jak odwierty w Sielpi i Końskich.
Fot. Gmina Radoszyce
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze